Wyjazd wakacyjny za nami. Z jednej strony cieszę się – wreszcie odpoczęliśmy, nabraliśmy sił. Dzieciaki były przeszczęśliwe mogąc wyszaleć się na nadmorskiej plaży. Z drugiej strony szkoda, że już po wszystkim bo kalendarzowe wakacje dopiero się rozpoczęły! Na następny typowo wakacyjny wyjazd musimy czekać do przyszłego roku. Jedno jest pewne – kolejny wyjazd będzie na pewno dłuższy i nie wykluczone, że w to samo miejsce.

wiking

Dojazd i położenie

Podróż do ośrodka była sama przyjemnością. Większą część trasy pokonaliśmy autostradą (w naszym przypadku przejazd kosztował 25zł, w drodze powrotnej przejazd bezpłatny – otwarte bramki w weekend wakacyjny w celu rozluźnienia korków na trasie). Następnie droga utwardzona poprowadziła nas aż do zjazdu do ośrodka. OW Wiking jest oddalony od centrum Stegny – mapę można obejrzeć TU. Nie jest to żadna ujma dla lokalizacji. Ośrodek znajduje się przy głównej promenadzie restauracyjno-handlowej i tym samym blisko morza. Niestety ostatnie kilkaset metrów to droga leśna wyłożona betonowymi płytami i bardzo nierówna. Taka drobna niedogodności.

Położenie ośrodka jest fantastyczne. Na cały kompleks składa się osiemnaście jednopiętrowych domków rozłożonych na terenie lasu sosnowego. Masa drzew dających cień i nienaruszone ludzką ręką podłoże dają poczucie przebywania na łonie natury. Także pamiętajcie, że nie uświadczycie na terenie ośrodka żadnego chodnika (poza utwardzonym parkingiem), ale możecie liczyć na trawę, piach, korzenie oraz nierówny teren.

Ze swojej strony dodam, że my mieliśmy ten (nie)fart i trafiliśmy na pogodę deszczowa. Przez te warunki pogodowe odczuliśmy jeden minus położenia w lesie – duża wilgotność powietrza powodowała, że pranie bardzo wolno schło. Na szczęście przemiła obsługa szybko temu zdradziła i  dostaliśmy do dyspozycji farelkę.

Domki

Domki wypoczynkowe o powierzchni 75m2 znajdujące się na terenie Ośrodka Wypoczynkowego Wiking są stylizowane na styl góralski. Drewniane wnętrze jest na prawdę przytulne. Patrząc z zewnątrz można odnieść wrażenie, że domki są klaustrofobicznie małe. Jest to jednak złudne wrażenie, bo wewnątrz domki są bardzo przestronne. Z naszym obłożeniem 4+3 czuliśmy się tam bardzo komfortowo.

Zdjęcia zapożyczone ze strony internetowej OW Wiking – www.wikingstegna.pl

Jak już wspominałam domki są jednopiętrowe. Na dole znajduje się przestronny salon połączony z aneksem kuchennym (w pełni wyposażonym – naczynia, garnki, patelnie, sztućce, kuchenka gazowa, mikrofala, czajnik). Dodatkowo na parterze jest ulokowane zadbana łazienka z prysznicem.

Na piętrze jest jeden pokój z balkonem. Jest on oddzielony od reszty domu drzwiami. Poza tym na górze znajduje się także korytarz, który z powodzeniem może zostać stanowić kolejne pomieszczenie do spania (zdjęcie 4 – widok górnego piętra od schodów, na wprost drzwi balkonowe).

Domki są czyste i zadbane. Łóżka, wszystkie pojedyncze, wygodne i nie skrzypiące. Każdy domek jest klimatyzowany, a na terenie ośrodka jest bezpłatny dostęp do sieci Wi-Fi. Dodatkowo do każdego domku przypisana jest ławeczka z krzesłami do spożywania posiłków na świeżym powietrzu oraz przenośny grill.

Atrakcje dla najmłodszych

Teren ośrodka jest wyposażony z myślą o najmłodszych wczasowiczach. Dzieci mają tu do dyspozycji plac zabaw na świeżym powietrzu z dużą ilością zabawek, boisko do siatkówki plażowej (co tam siatkówka, duże połacie piachu!), a dla nieco starszych dzieci przewidziany jest stół do ping-ponga, piłkarzyki i kosz do koszykówki. W razie niepogody dzieci mogą wyładować swoją niespożytą energię w sali zabaw.

Ponadto na terenie ośrodka znajduje się wypożyczalnia rowerów dla dorosłych i dzieci. Istnieje też możliwość wypożyczenia fotelików rowerowych (podczas naszego pobytu były dostępne 3 sztuki fotelików).

Udogodnienia dla rodziców z dziećmi

W razie ograniczonej ilości miejsca w bagażniku samochodowym warto pamiętać, że OW Wiking dysponuje (po wcześniejszej rezerwacji) łóżeczkami turystycznymi oraz fotelikami do karmienia.

Droga na plażę

Droga na plażę to temat rzeka, gdyż na plażę można dostać się na trzy sposoby.

Sposób pierwszy – droga utwardzona. Na drogę utwardzoną można przejść na dwa sposoby: wrócić drogą, którą przyjechało się samochodem i iść chodnikiem w stronę promenady (droga okrężna) albo okrążyć wydmę z lewej strony i wyjść na ten sam chodnik co w wersji pierwszej ale znacznie bliżej promenady. Idąc tym sposobem wychodzimy na najbardziej zaludnioną część plaży, a do tego narażamy się na pokusy gastronomiczne i pamiątkowe.

Sposób drugi – na przełaj. Na mapie Stegny jest narysowana piękna prosta droga od ośrodka aż do morza. Jednak pięknie i łatwo wygląda to tylko na papierze… Początek drogi jest tak stromy i ukorzeniony, że ciężko jest tam wejść samemu! A co tu mówić o przeprawie z wózkiem… Trzeba jednak przyznać, że jest to najkrótsza droga z ośrodka nad morze.

Sposób trzeci – przez las. Nasza ulubiona trasa, która okrąża wydmę z prawej strony. Jest to droga najdłuższa, ale jednocześnie najbardziej urokliwa. Na jej końcu jest najmniej uczęszczane zejście na plażę i często bywało tak, że byliśmy tam sami (pamiętajcie, że to było przed sezonem!). Można pokonać tę trasę z wózkiem, ale nie polecam do tego spacerówek z małymi kółkami (my mieliśmy wózek z dużymi dmuchanymi kołami). Zamiast szarpać się z wózkiem polecam zajęcie czymś dziecka, by samo szło na nogach (nasz trzylatek odpowiednio zmotywowany dawał radę przejść ten dystans).

Podsumowanie

 Jak już wspominałam na wstępie, my jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyjazdu i ośrodka, w którym się zatrzymaliśmy. Jeśli nic nam nie stanie na przeszkodzie, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem wrócimy tam w przyszłym roku. Nam udało się zarezerwować domek na przełomie kwietnia/maja, ale tylko dlatego, że ktoś odwołał rezerwację. Z tego co się orientowaliśmy rezerwacje na miesiące lipiec-sierpień zaczynają się już w styczniu. Wszelkich informacji odnośnie cen pobytu znajdziecie na stronie internetowej – www.wikingstegna.pl

A Wy gdzie wybieracie się na tegoroczne wakacje?

Post nie jest sponsorowany.

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
Makieta City Stadion Narodowy Warszawa
Czy warto obejrzeć
DSC_0183
Żywa tęsknota
DSC_0766
Podróż w czasie &#
DSC_0543
Atrakcja dla malucha
10830563_367215503439908_5821533669551474063_o
Dzieci nad morzem
holiday_20-15
Misja specjalna R
  • Urlop udany 🙂
    My wakacji jako takich sobie nie robimy. Będą weekendowe wypady po PL.

    • Weekendowe wypady też są potrzebne. I często wystarczające do odpoczynku i naładowania baterii na kolejny tydzień 🙂

  • Fajne miejsce, chociaż my mamy za blisko nad morze aby nad nie jeździć 😉

    • To fakt 😉 Ja mieszkając godzinę drogi od Wisły nigdy tam nie bylam z rodzicami. Teraz, gdy mieszkam w Warszawie, jesteśmy tam przynajmniej raz do roku podczas pobytu u dziadków.:-)

  • Fajne miejsce 🙂 Najważniejsze, że wróciliście zadowoleni 🙂 My w tym roku Góry Stołowe i wypad do Czech 🙂

    • Uwielbiam góry! Mój mąż też się w nich zakochał 🙂 Z chęcią poczytam gdzie byliście na wakacjach, bo może i my wybierzemy się tam z naszymi młodymi. Z wiadomych względów Tatry jeszcze odpadają 😉