Masz wrażenie, że znacie się od zawsze. Gdybyś dokładniej się zastanowiła, to doszłabyś do wniosku, że nie było życia przed poznaniem Jego. Wielka miłość doprowadziła was przed ołtarz. Ceremonia ślubna była piękna i wzruszająca, a wesele trwało do białego rana. Bajecznie. Z biegiem czasu zapragnęliście dziecka – owocu waszej miłości. Marzenie stało się namacalne – dziecko przyszło na świat. Mistyczne przeżycie dla Was obojga. Bajka trwa, ale… jak długo wasza miłość będzie trwać po pojawieniu się w związku osoby trzeciej?

DSC_0616

Bądźcie świadomi zmian, które zajdą w związku po pojawieniu się dziecka.

Dziecko to radość i duma każdego rodzica. To odwieczna prawda. Jest to też osoba, która egoistycznie zabiera wasz wspólny czas dla siebie. Zazwyczaj ten skradziony czas jest przeznaczany, zwłaszcza na początku, na najmniej przyjemną czynność związaną z opieką nad dzieckiem jaką jest uspokajanie płaczu z miliona powodów (głód, kolka, kupka, gazy, katar, rozdrażnienie, brak snu itd, itd…). Nieprzespane noce niejednym rodzicom dały ostro w kość. Dodatkowe problemy dla związku, które pojawią się po pojawieniu dziecka zaobserwowała też MamaNotuje (www.mamanotuje.wordpress.com) – zachęcam do lektury. Wszystko to składa się na przemęczenie fizyczne i psychiczne, które źle wpływa na wasze wzajemne relacje. Zaczynają się drobne sprzeczki, które urastają do rangi kryzysu małżeńskiego na tle monotonnych dni. I co wtedy?

Czyżby miłość się wypaliła?

Nie! Miłość po prostu zagubiła się pod stertą pieluch i dziecięcych ubranek. Została chwilowo zagłuszona przez płacz dziecka i myśli „co ja źle robię?”. Jednak nic straconego! Na dobrych podstawach wszystko można odbudować. Oto kilka wskazówek, które możecie wykorzystać, by „kryzys pierwszego roku” Was nie dopadł.

1. Po urodzeniu się dziecka musicie starać się o siebie dwa razy bardziej.

Kiedyś wystarczył buziak na dzień dobry, by dobrze zacząć dzień? Spokojny spacer wystarczył by naładować akumulatory? Czy nawet milczenie w swoim towarzystwie miało swój urok? Zapamiętajcie – to już minęło! Tamten rozdział Waszego życia jest już zamknięty, a jednocześnie wkroczyliście w nowe role – zostaliście rodzicami. W natłoku rodzicielskich obowiązków te wszystkie drobne gesty, które do tej pory okazywaliście sobie na znak miłości mogą być… niezauważalne. Tak po prostu.

Dlatego postarajcie się znaleźć taki moment w ciągu dnia, gdy będziecie mogli być tylko dla siebie. W naszym wypadku był to zazwyczaj poranek – wstawaliśmy kilka minut przed Pierworodnym i dawaliśmy sobie chwilę na świadome poleżenie w objęciach, popatrzenie na siebie i wypowiedzenie magicznych słów „Dobrze, że jesteś.” Równie dobrze może to być wieczór, ale z doświadczenia wiem, że w niektóre wieczory możecie zasnąć szybciej niż usiądziecie. I nic w tym dziwnego – uroki rodzicielstwa.

2. Zawsze śpijcie razem. We dwoje.

Łoże małżeńskie jest dla mnie swego rodzaju symbolem jedności małżeństwa. Jeśli okazujecie sobie czułość idąc spać (i nie chodzi mi tu tylko o seks, a o zasypianie w objęciach czy trzymanie się za ręce), to znaczy, że jesteście w tym wszystkim razem i żadne przeciwności losu nie są dla Was straszne. Łóżko po narodzinach dziecka pozostaje jedynym miejscem, w którym możecie być tylko we dwoje i tylko dla siebie. Zadbajcie o to.

Ja bardzo bałam się odebrania nam tego „azylu” i dlatego nasze dzieci od pierwszych dni swojego życia spały w swoich łóżeczkach, w swoich pokojach. Bardzo sobie chwalę to rozwiązanie i każdemu polecam, chociaż z doświadczenia wiem, że zazwyczaj w swoim myśleniu jestem w mniejszości. Dlatego jeśli zdecydujecie się spać z dzieckiem w jednym pokoju to postarajcie się by spało ono w swoim łóżeczku. Nie odbieranie sobie świadomie wzajemnej bliskości, której i tak macie mniej niż do tej pory.

3. Zaplanujcie sobie wyjścia tylko we dwoje.

Po pojawieniu się dziecka nie rezygnujcie z randek. Uważam, że to bardzo ważny element życia miłosnego. Jest to doskonała okazja do zadbania o siebie i jednocześnie przypomnienia sobie, że poza rodzicami jesteście też dla siebie partnerami życiowymi. Jeśli nie macie w pobliżu nikogo bliskiego, komu moglibyście powierzyć opiekę nad dzieckiem, to raz na jakiś czas zatrudnijcie opiekunkę do pomocy. Takie zachowanie nie uczyni z Was wyrodnych rodziców. Co najwyżej szczęśliwych.

Z miłością jest jak z ogniem – niepodsycany gaśnie.

Młodzi rodzice, zapamiętajcie sobie jedną rzecz – po dzieciach też jest życie! Nie zapomnijcie o sobie nawzajem, bo możecie w tym wariackim pędzie przestać żyć ze sobą, a zacząć żyć obok siebie. I co zrobisz, gdy dzieci w końcu wyjdą z domu, a Ty zostaniesz w domu mając u boku obcego człowieka? Dopiero wtedy się obudzisz i zobaczysz swoje błędy?

Tak wcale nie musi być! Wasza miłość może trwać do końca świata!
Tylko nie pozwólcie jej zaginąć w pieluchach.

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
Jak wykorzystać tydzień wakacji na Malcie i Gozo
Jak wykorzystać tyd
gulbaska
5 lat temu byłam Pa
MOJA MIŁOŚĆ
Wielka miłość. Wi
ONA
Uczucie się mnoży,
walentynki, valentines day
Tak nietypowo obchod
rozwód, to nie jest powód do domu
Rozwód to nie jest
rose-490947_1280
Czy wiesz, co to jes
lotd_-_web2
Zatańcz z Lord of t
coast-631925_1280
Uczcijmy to tylko we
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
Wawel
Małżeński weekend
paintball
Jeden strzał wystar
20150628_180252
Geje i lesbijki, wal
  • Dzieci są ważne ale nie można skupiać się tylko na nich. Wiadomo, że człowiek robi dla nich to co najważniejsze ale nie można się w tym wszystkim za bardzo zatracić

  • To bardzo ważne, żeby rodzice byli cały czas też mężem i żoną a nie tylko rodzicami. Wiadomo, że dziecko zabiera dużo czasu, ale zawsze można znaleźć chwilkę na komplement, docenienie i miłe słowo, które pomaga dbać o związek 🙂

    • Oczywiście, że czas się zawsze znajdzie. Tylko trzeba o tym pamiętać 🙂

  • Bardzo fajny tekst, podjęłaś temat, który dotyczy wielu par posiadających potomstwo.
    U nas również nie było kolorowo. Ja zmęczona, wiecznie poddenerwowana, jeszcze nie mówiłam nic o swoich uczuciach, a on zdezorientowany. Powstawały spięcia. Na szczęście zaczęliśmy walczyć, rozmawiać 🙂

    • Ja też niewiele mówiłam. Za to dużo płakałam. Od niedawna wychodzimy na prostą, bo pierwszy rok z bliźniakami to był jeden niekończący się kryzys…

  • Bardzo dobrze napisane 🙂 Najważniejsze to dbać to wspólne łóżko…przerażają mnie rodzice śpiący z dziećmi zamiast ze sobą 🙁 Znam rodziców z dwójką dzieci, którzy spią nawet w oddzielnych pokojach, ona z młodszą , on z ze starszą córką! I gdzie to czas i miejsce na miłość, intymność, czas tylko dla siebie??

    • O rany… Nam takie rozdziały zdarzały się podczas chorób, ale tylko wtedy. Mnie zawsze rozkładają teksty-porady jak nauczyć 7-latka spać w swoim pokoju…