Żyją wśród nas ludzie, którzy nie potrafią mówić o emocjach. Każde niepowodzenie, złośliwość, niestosowny żart odbierają jako atak na swoją osobę. Z zewnątrz wygląda to tak jakby się nie bronili. Jednak to wcale nie znaczy, że cała ta sytuacja ich nie obchodzi. Wręcz przeciwnie. Takie osoby wszystkie emocje trzymają w sobie. Myślą, analizują, wyobrażają sobie co by było gdyby zaistniała sytuacja potoczyła się inaczej. Ta gonitwa myśli nie jest zdrowa dla naszej psychiki. Każdy kiedyś wybucha. Jedni wykrzykują światu co ich boli, drudzy unicestwiają siebie, a trzeci… unicestwiają obiekt ich cierpień.

20150712_142855

Broń nieostateczna

W chwilach, gdy krew się w Tobie gotuje i masz ochotę zmieść źródło swego gniewu (np. męża) z powierzchni Ziemi, nie musisz od razu biec do sklepu z bronią! Pośpiech nigdy nie jest dobrym doradcą!

Czasami warto poczekać i pomyśleć. Najlepiej zrobisz, jeśli wymyślisz plan doskonały! On będzie cierpiał, a ty odnajdziesz wewnętrzny spokój, harmonię i zjednoczenie ze światem. Najlepiej by było, gdyby całe to przedsięwzięcie udało się zrealizować bez straty w ludziach.

Wiesz już jak to zrobić? Nie? To ja Ci powiem, bo już znalazłam na to sposób.

Wybierzcie się na paintball!

My skorzystaliśmy z tego dobrodziejstwa wyładowania emocji w zeszły weekend. Los zechciał, że wylądowaliśmy w przeciwnych drużynach, więc bez skrupułów mogliśmy wyładować swoje frustracje na „wrogu”. Efekt – cud, miód, malina, lukier i odrobina brokatu 🙂

Jak to wygląda?

Ciężko mi powiedzieć czy podobne zasady i forma zabawy dotyczą każdego obiektu paintballowego. Swój opis będę opierać na wizycie w Paintball For Fun w Skierniewicach.

Minimalna grupa, dla której jest otwierany obiekt to 6 osób. Nas było 9, w tym tylko ja byłam przedstawicielką płci pięknej. Rozgrywka odbywa się na ogrodzonym terenie otwartym, którego połowa znajduje się w lesie. Na placu gry ulokowane są kępy trawy, schrony, rowy, opony i beczki służące za stacje do obrony i ataku.

Rozgrywki mogą odbywać się w następujących formach:
– zabić wszystkich – wygrywa drużyna, która zostaje na polu walki,
– zdobądź flagę – do zdobycia flaga z punktu (np. ambona), bądź zdobycie flagi przeciwnika,
– zdobądź teren – jedna grupa chowa się w lesie, a druga ma go przejąć.

Na miejscu bawiliśmy się prawie 3 godziny. Zużyliśmy po 400 kulek (koszt 75zł) i rozegraliśmy 12 gier.

Podsumowując

Generalnie zazwyczaj należałam do grupy  przegrywającej. Zarobiłam kilka solidnych razów (w tym 3 na lewą nogę, na której mam 3 solidne siniaki we wszystkich kolorach tęczy), ale wcale mnie to nie zraziło. Bolą mnie wszystkie mięśnie od pasa w dół, a ręce mam pozdzierane od czołgania się. To jednak nic! Najważniejsze, że udało mi się „zabić” czterech wrogów 😉 Moja dusza jest czysta jak kryształ!

Ja chcę jeszcze raz! 🙂

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
Makieta City Stadion Narodowy Warszawa
Czy warto obejrzeć
gry planszowe dla całej rodziny
Prezent na Dzień Dz
Jak wykorzystać tydzień wakacji na Malcie i Gozo
Jak wykorzystać tyd
gulbaska
5 lat temu byłam Pa
ONA
Uczucie się mnoży,
walentynki, valentines day
Tak nietypowo obchod
rozwód, to nie jest powód do domu
Rozwód to nie jest
EXHIITION
TOP 5 filmów animow
lotd_-_web2
Zatańcz z Lord of t
coast-631925_1280
Uczcijmy to tylko we
nicholas-571259_1280
Mikołajkowy hardcor
DSC_0665
Dzień z życia rodz
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
DSC_0363
DIY – Smok. Ek
Wawel
Małżeński weekend
www.kamatocy.pl
Lubię Być (nie)Ano
woda
5 zasad udanego wypo
DSC_0766
Podróż w czasie &#
DSC_0616
Miłość zagubiona
DSC_0543
Atrakcja dla malucha
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
  • ja tak nie mam że trzymam w sobie. od razu „rozładowuję” na bieżaco. wyjaśniam czasem się pokłócę ewentualnie ochrzanię lub odegram na kimś zalezy od sytuacji i od osoby

    lubię tego typu rozrywki na rozładowanie emocji polecam jeszcze boks i sztuki walki.

    • Ja też należę do tych bardziej wylewnych. Niestety czasami aż za bardzo… Myślę o sztukach walki. Kto wie co mi odbije po trzydziestce 😀

  • O Matko, przecież to musi strasznie boleć 😀 Adrenalina musi być na niezłym poziomie 🙂

    • Tak, bolało. Słowa uznawane za wulgarne krążyły w powietrzu po co celniejszym strzale 😉

  • O rety, to brzmi cudownie moc postrzelać i wyładować źle emocje 😀 nigdy nie bawiłam się paint ballem i ciekawa jestem jakbym sobie poradziła.

    • Na początku pewnie byś obrywała jak ja, ale wszystko kwestia wprawy 🙂 Nasze pistolety nawet były celne i kulki leciały tam gdzie chcieliśmy 🙂

  • Na paintball chętnie bym się wybrała 🙂

  • A ja cały czas mężowi mówię by mi kupił worek treningowy 🙂

  • Fajnie jest, gdy w sytuacjach kryzysowych ma się jakąś alternatywę do odreagowania. Ty masz painball’a , ja walę pięścią w ścianę. Złość przechodzi przy trzecim uderzeniu. Od razu uprzedzam podejrzenia, nie walę całą siłą żeby sobie krzywdę zrobić. Zwyczajnie uderzam. Bez obrażeń i siniaków. A emocje opadają i można w spokoju sumienia żyć dalej