W blogosferze siedzę od lat. Dopiero niedawno postanowiłam stworzyć bloga, który mógłby wpasować się w dość specyficzną społeczność blogów parentingowych. Zostałam matką, więc tematy dziecięco-wychowawcze stanowią znaczną część moich obecnych zainteresowań. Zakładając bloga chciałam podzielić się swoimi doświadczeniami rodzicielskimi z szerokim gronem czytelników. Jednak bloga nie tworzy tylko bloger. Częścią tego miejsca są także czytelnicy. Dlatego też liczyłam na poznanie kobiet w podobnej sytuacji życiowej, byśmy mogły wzajemnie wspierać się w trudnych momentach wychowawczych.

pampersy

Moje idealistyczne myślenie szybko zostało zweryfikowane. Część komentujących matek potrafi odebrać radość z blogowania. Potrafią tak podsumować wybrane zagadnienia, by zawsze ich słowo było ostatnie i niepodważalne. Co więcej dosadnie pokazują matkom blogującym swoją „wyższość” i objawiają „jedyną właściwą prawdę”.

Poczęcie

Zachodzisz w ciążę! Radość przepełnia każdą komórkę Twojego ciała. Jeśli „siedzisz w sieci” chcesz podzielić się tą informacją ze swoimi znajomymi z Internetu. Na forum/w grupie/na fanpage’u pojawia się – jako pierwsze – zdjęcie testu ciążowego. Już wtedy, niczego nieświadoma, możesz się narazić na pampersa.

Jesteś za młoda! To, że zaszłaś w ciąże poniżej 25 lat oznacza, że:
– jesteś głupia, zmarnowałaś sobie życie,
– ciąża to na pewno wpadka,
– facet na pewno cię zostawi, bo będziesz miała obwisły brzuch i cycki.

Jesteś za stara! Gdy zaszłaś w pierwszą ciąże po 30-tce oznacza, że:
– jesteś karierowiczką,
– masz ciśnienie, więc zaszłaś w ciąże z byle kim,
– facet na pewno cię zostawi, bo będziesz miała obwisły brzuch i cycki.

Poród

Jeśli rodzisz naturalnie to, co do zasady, możesz liczyć na pochlebstwa.

Z jednej strony możesz być uważana za wspaniałą bohaterką, która wydała na świat człowieka i według matek wszystkowiedzących jesteś „osobą, którą można nazwać stuprocentową matką”. Z drugiej strony możesz uchylać się przed pampersami z niewybrednymi adnotacjami: jesteś głupią naturalistką, która na własne życzenie uwłacza swojej godności wyjąc z bólu na sali porodowej, narażasz się na dewastację swoich narządów rodnych i już nigdy ty, ani twój partner, nie będziecie odczuwać przyjemności z pożycia małżeńskiego.

Jeśli rodzisz przez cesarskie cięcie, to jesteś spisana w sieci na straty, więc nawet się do tego nie przyznawaj. Jesteś egoistką! Tak na prawdę nie urodziłaś dziecka! Nie możesz nazywać „prawdziwą matką!” Tak na prawdę byłaś tylko inkubatorem. O ile nie okaże się, że tak na prawdę, skoro nie urodziłaś, to pewnie w ciąży nawet nie byłaś! Uroiłaś to sobie! A niemowlak, którego trzymasz w ramionach, został podrzucony przez bociana.

Karmienie noworodka i niemowlaka

Jeśli zdecydujesz się na karmienie piersią, to możesz liczyć na poklask. Byle nie za długo. Karmienie dziecka dłużej niż „przepisowe” pół roku to już patologia.

Niezależnie od tego czy nie chcesz, czy nie możesz, karmić piersią piersią, jeśli decydujesz się na karmienie mlekiem modyfikowanym jesteś złą matką do szpiku kości! Odbierasz dziecku najlepsze co możesz mu od siebie dać i jeszcze tym się chwalisz! Będziesz się smażyć w piekle!!

Z rozszerzaniem diety wcale nie jest lepiej. Odwieczna wojna słoiczki kontra domowe jedzenie trwa w najlepsze.

Wychowanie

To jest temat rzeka, w którym matki komentujące mogą sobie ulżyć. W tym temacie zawiera się wszystko: kangurowanie, rodzicielstwo bliskości, „bezstresowe wychowanie”, posłanie dziecka do żłobka/przedszkola, dodatkowe zajęcia i wiele, wiele innych czynników wpływających na to czy wychowujesz dziecko „dobrze” albo „źle”.

Czytając takie dyskusje, dziwi mnie to rzucanie w siebie wirtualnymi zużytymi pampersami.

Nie widzę w tym celu, ani sensu. Każda z matek wie lub czuje co jest najlepsze dla jej osobistego dziecka. Nie od dziś wiadomo, że każdy z nas jest indywidualną jednostką i to co okazuje się idealnym rozwiązaniem dla jednej osoby nie musi być odpowiednim rozwiązaniem dla drugiej. Jaki jest więc sens w przekonywaniu innych do swojej racji lub, co jeszcze gorsze, ubliżaniu drugiej osobie, gdy Twoich racji nie podziela?

Co więcej, po przeczytaniu podobnych wypowiedzi zastanawiałam się czy ja, według internautek, zaliczałabym się do grona „dobrych” czy „złych” matek. Dzieci urodziłam przed trzydziestką, miałam odpowiednio 25 i 27 lat. Rodziłam naturalnie jak i przez cesarskie cięcie. Pierworodnego karmiłam wyłącznie piersią do skończenia 6. miesiąca życia, a Bliźniaków mlekiem modyfikowanym. Gotuję dzieciom sama, słoiczkami posiłkuję się od wielkiego dzwonu. Co do moich metod wychowawczych, to ciężko je ująć w jednym zdaniu, ale mam swoje zasady, których się trzymam.

Moim zdaniem nie ma „dobrych” i „złych” matek, jeśli każda z nich chce dobra swojego dziecka. Więc nie wojujmy ze sobą Drogie Matki, tylko wspierajmy się! Bo wszystkie bardzo dobrze wiemy, że proces wychowawczy to jeden z trudniejszych etapów naszego dorosłego życia.

Wpis bierze udział w Wakacyjnym Wyzwaniu Blogowym

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
kurwa na podwórku
Antykultura podwórk
przesilenie wiosenne
Przesilenie wiosenne
pieniądze, program rodzina 500+
Na co wydamy pienią
wielkanoc, o wyższości wielkanocy
O wyższości Wielka
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
DO KOLEJKI!
Kolejka na poczcie
5 powodów
5 powodów, dla któ
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
DO PIERDLA Z TYM OWSIAKIEM!
Do pierdla z tym Ows
LAST MINUTE!
Zazdroszczę Wam pod
https://dwgkfo5b3odmw.cloudfront.net/img/promo_image/2930-1600x600_sailormoon.jpg
Pokolenie Czarodziej
fireworks-978887_1280
1 stycznia – D
www.kamatocy.pl
11 odpowiedzi, dzię
rose-490947_1280
Czy wiesz, co to jes
girl-677576_1280
Blondynka jest naga!
santa-claus-223446_1280
Panie M. zrób mi w
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
Jestem Wyjątkowa!
Każdy bloger to wyj
20151111_165237
Opuszczamy dzidziusi
DSC_0647
5 rzeczy, których n
haloween
Halloween, idź do d
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
WM
Wyrodna matka? Dzwon
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0534
Pogoda życia
DSC_0389
KDR – Krajowa
DSC_0825
Dzieci z (nie)urodze
DSC_0010
Drzewo mojego dzieci
Brązowooki - Mały Buntownik
Trzy charaktery
20150803_112251
Nastolatkowie się r
tylkojeden
Gdyby był tylko jed
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
DSC_0155
„Nie odkładaj
  • ah, te wszystkowiedzące baby. koszmar. czytuję takie wpisy, ale już je olewam. Rodziłam naturalnie, choć miałam myśl by walczyć o cesarkę ze względu na swoje zdrowie. Karmię piersią, chociaż na początku Mały dostawał mleko w proszku, a teraz go karmię mimo, że ma więcej niż pół roku…
    zagryzłyby mnie te baby 😉

    czyżby nowa akcja-apel: ZUŻYTE PAMPERSY DO KOSZA?! 😀

    pozdrawiam,
    http://www.poligoon-domowy.blogspot.com

  • Niestety to, co poruszyłaś to naprawdę przykre i smutne. Często się zastanawiam, co jest powodem tak okrutnych hejtów w internecie… wciąż nie poznałam odpowiedzi. Mam nadzieję, że kiedyś to minie

  • najwazniejsze jest dobro naszego dziecka a reszta to olewka.Niech gadaja,niech pisza. Swiat jest pelen frystratow;) pozdrowki!

  • Ilość wylewanego jadu w internetach jest zadziwiająca. Z zasady matki powinny się wspierać, przecież są w tej samej sytuacji życiowej, martwią je te same rzeczy itp. A tutaj zamiast pomocy to jeszcze nóż w plecy Ci wbiją … Na blogu na szczęście jeszcze nie zostałam obrzucona za swoje poglądy zużytym pampersem, ale forum to już zupełnie inna bajka!

    • Dlatego ja fora czytam. Czasami. Ale nie mam odwagi wdawać się w bardziej dynamiczne dyskusje.

  • W rodzinie też tak jest, niestety. Byłam niedawno w Polsce i oczywiście rodzina wypominała mi niektóre błędy, ale swoich w odniesieniu do dzieci już nie widziała. Cóż poradzić, zawsze dostrzega się to, co inni źle zrobili, zaś swoje błędy ciężko zauważyć.

  • Nie ważne jak się zrobi, będzie źle lub gorzej…
    Wśród rodziny i znajomych na szczęście nie spotkałam się z negatywnym nastawieniem do moich decyzji. No dobra… raz jeden była afera, że dopiero w 6 miesiącu zaczęłam wprowadzać nowe posiłki mojej córce- teściowa uważała, że cycuś już nie starcza. Na szczęście mąż podał odpowiednie argumenty, że już ten temat nie był ponownie poruszany 😀
    http://cytryniaki.blogspot.com/2015/07/dziwi-mnie.html

    • To ja też miałam problem, by wymusić na najbliższych szanowanie mojej decyzji w temacie karmienia. Na szczęście się udało 🙂

  • Ja nie spotkałam się z tym na blogu, ale na forach i grupach dla mam już tak. Każda ma rację, każda wie lepiej, bo z jej dzieckiem było tak, więc uważa, że to zasada uniwersalna. A jak zapytasz o radę to najczęściej usłyszysz, że sama stworzyłaś problem, bo źle wychowujesz swoje dziecko. Matki Polki w internecie bywają straszne

    • Matki w internetach bywają okropnie, nie straszne, są tragiczne!!! wypisałam się z większości grup i for, bo nie mogłam znieść tego ciągłego oceniania, mimo, że odporna jestem na krytykę, wolę nie wchodzić w słowne potyczki z takimi perfekcyjnymi matkami, które wszystko wiedzą lepiej

  • Nie wiem czy mam szczęście czy trafiają mi się fajni czytelnicy na blogu, ale takich ‚hejtów’ miałam mało. Myślę, że spokojnie policzę na palcach jednej ręki.

    Szkoda, że nie może być tak wszędzie…jak wejdę na fb i zerknę co piszą matki w grupie to włos na głowie staje dęba. Tyle jadu, tyle nienawiści i to matka matce :/

    • Matka Polka Matce Polce. Jestem ciekawa czy w innych rajach jest podobnie.

  • Żeby to było tylko w blogosferze, to miałabym to pewnie głęboko w dupie, że się wulgarnie wyrażę. Moja siostra ma 3-tygodniowego synka. Słuchając komentarzy CAŁEJ rodziny nt. tego, co powinna, a czego nie, co robi nie tak i jak powinno być to zrobione dobrze, no i w ogóle to wszystko to taki średnio dobry pomysł, a poza tym, to jacyś są za bardzo wyluzowani… Naprawdę, zbiera mnie na wymioty i nie powiem, żebym nie była przerażona. Za kilka tygodni i ja zostanę matką, a przede mną stanie cała ich chmara. Co więcej, mój mąż jest dość weekendowym mężem chwilowo, więc tych cennych rad i komentarzy będzie JESZCZE więcej. Trzymaj za mnie kciuki, co tam wirtualny świat! 😉

    • Ja też tak miałam. Nasłuchałam się że powinnam dokarmiać dziecko mm bo jestem za chuda żeby mieć mleko, że pieluchy nie takie, że nie powinniśmy używać nosidełka itd. Po pewnym czasie się wkurzyliśmy i powiedzieliśmy dobitnie, że to nie ich sprawa. Dopiero po kilku razach, ale w końcu zrozumieli. Więc nie daj się zjeść tylko im powiedz, że za gdakanie dziękujesz, ale to twoje dziecko i robisz jak chcesz

  • Masz rację 🙂 Każda matka podejmuje swoje decyzja z myslą o tym, by dla dziecka było jak najlepiej, każda z nas wychowuje jak umie, każda uczy się na swoich błędach i zdecydowanie nie ma matek idealnych – nigdy w to nie uwierzę!!!

  • Iwona

    To jest własnie internet. Ludzie się lubią gnębić, ale powiem Ci, że nawet w realu coraz częściej się z tym spotykam. Strach mówić co robisz i jak się zachowujesz bo przecież każda inna matka jest idealna i robi wszystko lepiej niż Ty. Masakra jakaś. Dlatego nie ma co się pierdołami przejmować tylko trzeba robić swoje. Buźka

    • To fakt. Szeroko pojmowana wolność słowa zaczyna być agresją słowną i nachalnym narzucaniem swojego zdania.

  • Mnie to już nie dziwi. Kiedyś mnie dziwiło. Później irytowało. Dziś się tylko zastanawiam, jak niską samoocenę trzeba mieć, żeby swoją frustrację wylewać na innych, celem dowartościowania samego siebie.