Są takie miejsca, które zajmują szczególne miejsce w naszych wspomnieniach z okresu dzieciństwa. Jeśli mamy możliwość odwiedzania ich w dorosłym życiu to na ich widok robi nam się ciepło na sercu, a w głowie pojawiają się same przyjemne obrazy. Dla jednych może to być ławka, dla drugich boisko, dla trzecich „tajna baza” w tych krzakach przy moście. W moich wspomnieniach króluje drzewo na skarpie.

DSC_0010

Na początku czułam radość bawiąc się na Drzewie

W czasie gdy należałam do grupy drzewołazów drzewo z obrazka wyglądało jak krzak. Praktycznie leżało na ziemi, a znaczna część jego gałęzi była połamana. Drzewo było tak często przez nas oblegane, że w pewnych miejscach nie uświadczyło się kory, a wygięcie gałęzi było idealnie dopasowane pod nasze pośladki. Potrafiliśmy siedzieć na nim godzinami i bujać się do momentu, aż ktoś krzyknął z okna „złaźcie z tego drzewa!”.

Nieco później było mi żal Drzewa

Gdy moja waga przekroczyła wartość dopuszczalną do wchodzenia na Drzewo, a czas spędzony na dworze skrócił się do minimum, zaczęłam ubolewać nad losem rośliny. Drzewo było połamane i przez to wydawało się takie… biedne. Smutne i samotne. Ten widok wywoływał u mnie wyrzuty sumienia. Czułam, że po części przyczyniłam się do tego stanu. Byłam świecie przekonana, że Drzewo uschnie i zostanie wycięte.

Wielkie było moje zdziwienie gdy okazało się, że Drzewo odrosło

Potęga natury zadziałała. Z roku na rok Drzewo wracało do życia. Z jednej strony bardzo się z tego cieszyłam. Z drugiej było mi smutno, gdy Drzewo było coraz większe. Miałam wrażenie, że dzieci już zapomniały jak to jest bawić się na Drzewie. A może po prostu nie wiedziały jak to robić? Przypuszczam, że rodzice zabraniali im wspinaczki że względów bezpieczeństwa.

Dzisiejszy widok wywołał u mnie radość

Kilkoro dzieci łamiąc witki Drzewa i zrywając Jego liście bawiło się w Tarzana. Teraz Drzewo jest już na tyle duże, że mogłoby pomieścić na sobie więcej niż piątkę dzieci. Jest piękne. A ja widząc ten obrazek uśmiechnęłam się do siebie. Wiem, że przyjdzie czas, że nasze chłopaki też będą chciały pobawić się z Drzewem. Pozwolę im na to.

A jakie są Wasze wyjątkowe miejsca?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
gulbaska
5 lat temu byłam Pa
przesilenie wiosenne
Przesilenie wiosenne
pieniądze, program rodzina 500+
Na co wydamy pienią
wielkanoc, o wyższości wielkanocy
O wyższości Wielka
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
DO KOLEJKI!
Kolejka na poczcie
5 powodów
5 powodów, dla któ
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
LAST MINUTE!
Zazdroszczę Wam pod
https://dwgkfo5b3odmw.cloudfront.net/img/promo_image/2930-1600x600_sailormoon.jpg
Pokolenie Czarodziej
fireworks-978887_1280
1 stycznia – D
rose-490947_1280
Czy wiesz, co to jes
girl-677576_1280
Blondynka jest naga!
santa-claus-223446_1280
Panie M. zrób mi w
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
Jestem Wyjątkowa!
Każdy bloger to wyj
20151111_165237
Opuszczamy dzidziusi
jaiprzyjaciel
Śniłeś mi się
DSC_0647
5 rzeczy, których n
haloween
Halloween, idź do d
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
WM
Wyrodna matka? Dzwon
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0534
Pogoda życia
DSC_0389
KDR – Krajowa
DSC_0825
Dzieci z (nie)urodze
Brązowooki - Mały Buntownik
Trzy charaktery
pampersy
„Dziwi mnie
tylkojeden
Gdyby był tylko jed
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
DSC_0155
„Nie odkładaj
  • U mnie był orzech 🙂 Też zniósł wiele. Był centrum ogrodu, w którym bawiłam się prawie codziennie. To były czasy.

  • Pamiętam skakanie po drzewach:) Bazy, zabawy na trzepaku…było tego trochę

  • U mnie to był trzepak 🙂

  • Chyba drzewa były motywem przewodnim każdego dzieciństwa. I jeszcze piaskownica…