cichy zabójca
bezlitosny wróg
ulotne chwile
tragedia, której można było uniknąc..

CYTOLOGIA
to badanie, które może uratować Ci życie

Kiedy ostatnio miałaś robioną cytologię?

Ja w listopadzie 2014 roku. Wcześniej w wrześniu 2013 roku. Wcześniej w maju 2012. Wcześniej w sierpniu 2011 roku. Wcześniej na przełomie 2009/2010 roku – wtedy była to moja pierwsza cytologia. Miałam wtedy skończone 22 lata i zaczęłam współżycie.

Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG) pierwsze badanie cytologiczne powinno nastąpić po rozpoczęciu inicjacji seksualnej, albo miedzi 18-21 rokiem życia w sytuacji, gdy współżycie nie zostało jeszcze podjęte.

Ja wykonałam swoje pierwsze badanie rok po zalecany terminie. Dlaczego? Jak każdej kobiecie nie spieszylo mi się do ginekologa. Tabletki antykoncepcyjne przepisywał mi znajomy lekarz internista. Nie odczuwałam żadnych dolegliwości z tamtych okolic, więc nawet się nimi nie interesowalam. 

Co mnie natchnęło do zrobienia badania?

Nic. Pani doktor „wzięła mnie” z zaskoczenia podczas pierwszej wizyty u niej. Pani ginekolog pobrała materiał do badania w ramach rutynowego postępowania na wizycie. Byłam nieco skołowana tym całym zajściem. Po prostu nie byłam na nie przygotowana. Coś tam wiedziałam o tym badaniu, ale byłam przerażona tym, że lekarka będzie pobierać mi komórki do badań przez ukłucie „tam w środku”. Na szczęście pani ginekolog pobrała materiał sprawnie i szybko, więc wróciłam do niej rok później.

Pobranie materiału do badania cytologicznego nie boli!

Co najwyżej może powodować dyskomfort w momencie ukłucia szczoteczką „cytobrush”. Wygląda ona tak.

Szczoteczka „cytobrush” Źródło http://polskietowarzystwoginekologiczne.com.pl

Każdy materiał pobrany innym rodzajem sprzętu jest nie miarodajny! Dlatego zwracajcie uwagę na ten szczegół! Po pobraniu materiału ginekolog rozprowadza go na oznakowane szkiełko lub umieszcza szczoteczkę w specjalnym roztworze, który ma na celu utrwalenie materiału.

Jaki był wynik mojego pierwszego badania?

Grupa II. Nadzerka. Wymagane było leczenie. Wybrałam opcję nakładania leku na zwyrodnione miejsce. Każda aplikacja leku była dokonywana przez lekarza. Na szczęście tylko tyle. I aż tyle. Takie zmiany, o ile nie zostaną wykryte, mogą przerodzić się w raka szyjki macicy. Na samą myśl mam gęsią skórkę…

Dlatego dziewczyny nie bójcie się! Tak jak dacie o swoją powierzchowność na codzień, tak dbajcie o swoje wnętrze i raz do roku przebadajcie się!

Do badania cytologicznego nie trzeba specjalnie się przygotowywać, ale trzeba pamiętać o kilku wytycznych:

  • na 2-3 dni przed badaniem nie należy współżyć i nie należy stosować żadnych preparatów dopochwowych – takie działania mogą zaburzyć obraz próbki,
  • badanie nie zostanie przeprowadzone podczas krwawienia z dróg rodnych – czerwona krwinki niekorzystnie wpływają na obraz badania,
  • nadanie nie powinno być przeprowadzone podczas występowania silnych upławów bądź podczas zapalenia dróg rodnych.

To kiedy wybieracie się na badanie? 🙂

www.anielno.pl

Post powstał w ramach akcji „Idź Kobieto i zrób cytologię” zorganizowaną przez Anielno.
Post powstał w oparciu o zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
konsultacja dietetyczna
Dla mnie – ode
  • Moniqa

    jestem ZA! ale jak do tej pory spotkałam się z zasadą: od 25 roku życia raz na trzy lata! i żaden lekarz nie chce mi wykonywać co rok – zawsze się pyta, kiedy było ostatnie badanie, no chyba, że byłam pierwszy raz u innego, to sam je wykonał, bez pytań. ale to był jeden jedyny raz.
    i żaden nie zaprosił na badanie za rok, tylko za 3, bo NFZ takie ma zasady
    prywatnie – to i pól roku robią
    więc chyba to przereklamowane jest 😉

    • Z tego co czytałam na PTG to faktycznie co 3 lata można robić cytologię, gdy dwa pierwsze badania rok po roku były poprawne. I fakt, też spotkałam się z ginekologiem, który odmówił mi badania cytologicznego. Już więcej u niego moja noga nie postała.

  • Dla cytologii jestem na „TAK”. Tak samo jak dla mammografy i samobadania piersi. Lepiej pójść do lekarza i się zbadać, niż później żałować. A kobiety nie chodzą, bo się boją, że im coś wykryją.

    • Jakby taki strach coś zmienił… Nie wyznaję zasady, że „im mniej wiesz tym dłużej żyjesz”.

  • Robię! W miarę regularnie.

  • Ja niestety zaniedbuję tę sprawę. Ostatnio byłam na badaniu, ale głównie dlatego, że byłam w ciąży. I nie jest to wina lęku przed badaniem, ale po prostu tego, że milion innych spraw jest ważniejsza niż jedno badanie. Chyba pora to zmienić.

    • Ja akurat w sprawie badań jestem mega egoistką. Niech świat się wali i pali, ale muszę o siebie zadbać. Dla siebie, ale zwłaszcza dla innych, którzy mnie potrzebują.

  • To jest jedyne badanie, które robie regularnie co roku 🙂

  • Co roku w ramach prezentu na urodziny stawiam się w gabinecie ginekologicznym na badanie 🙂