Kotek Jasiek obudził się w bardzo dobrym humorze. Siedział sobie sam całe do południe w pokoju. Rodzice byli zajęci swoimi sprawami, a on mógł swobodnie bawić się w najlepsze. Przecież nikt mu nie przeszkadzał! Jednak po pewnym czasie samodzielna zabawa przestała sprawiać mu radość. „Nudzę się. Zabawa samemu jest fajna tylko na krótko. Idę do mamy.”

Jasiek znalazł mamę w łazience.

– Mamo, pobawisz się ze mną? – zapytał.

– Teraz nie mogę synku, bo wieszam pranie.

– To ja poczekam!

– Nie czekaj Jaśku, szkoda czasu. Idź się pobaw – powiedziała mama wieszając kolejną koszulkę.

„Czemu ona nie chce się ze mną bawić? Przecież zabawa ze mną jest lepsza od wieszania prania!” pomyślał oburzony Jasiek i zamknął się w swoim pokoju. Przez dłuższą chwilę był tak zezłoszczony ma mamę, że nie widział sposobu na zajęcie dobie czasu. Gdy Jasiek już się uspokoił wpadł na genialny pomysł. „Zrobię dla mamy niespodziankę! To na pewno oderwie ją od obowiązków!” i nie zastanawiając się zbyt długo Jasiek wyrzucił na podłogę wszystkie swoje klocki. Kotek miał w planach budować z nich zamek dla swojej mamy.

Powstała budowla była najładniejszym zamkiem z klocków jaki Jaśkowi udało się zbudować. Był z niego bardzo dumny i nie mógł doczekać się chwili, gdy pokaże go swojej mamie. Tym razem mama była w kuchni.

– Mamo! Chodź szybko do mojego pokoju! – zawołał podekscytowany.

– Co się stało? – zapytała zdziwiona mama.

– Chodź ze mną, chcę ci coś pokazać. – nalegał kotek.

– Jaśku, nie mam teraz czasu. Zaraz będzie obiad. – ucięła rozmowę mama. – Później zobaczę, dobrze?

Jasiek nie mógł uwierzyć w to, że mama znów była zajęta. I to na tyle by nie pójść zobaczyć jego wspaniałego zamku. „Nie lubię jej! Skoro nie ma dla mnie czasu, to nie zobaczy niespodzianki!” krzyknął w myślach Jasiek i z całej siły kopnął w zamek z klocków, który rozpadł się na kawałki. „Czy coś się stało?” Jasiek usłyszał głos mamy dobiegający z kuchni. Na sam jego dźwięk Jasiek jeszcze mocniej kopnął leżące na ziemi klocki.

– Synku, obiad na stole! – zawołała mama.

„Nie będę jadł żadnego obiadu!” pomyślał obrażony ma mamę Jasiek. „Nie chcę jej widzieć!”.

Po chwili ciszy Jasiek usłyszał zamykające się drzwi wyjściowe. Wybiegł z pokoju. W salonie siedział tata nad talerzem gorącego obiadu. Obok stała nieruszona porcja Jaśka i niedokończona porcja mamy.

– Gdzie jest mama? – zapytał przestraszony Jasiek.

– Musiała wyjść. – odpowiedział wymijająco tata. – Chodź zjeść obiad zanim wystygnie.

Smutny Jasiek podszedł do stołu, usiadł na krześle i spuścił głowę. Nie chciał by tata zobaczył, że chce mu się płakać.

– Co się stało synku?

– Mama nie miała dla mnie dzisiaj czasu… Co ja jej złego zrobiłem, że nie chciała się ze mną bawić? – Jasiek robił się coraz bardziej smutny.

– Jaśku, nie zrobiłeś nic złego – pocieszył go tata i objął ramieniem. – Mama dzisiaj miała bardzo dużo pracy. Chciała jak najszybciej posprzątać dom, abyśmy mieli w nim czysto i żebyśmy mieli miejsce do zabawy. Niestety, teraz musiała szybko wyjść, ale mam nadzieję, że szybko wróci i pobawi się z tobą.naprawdę?

– Na prawdę?

– Na prawdę – potwierdził tata. – A teraz zjedzmy obiad.

Po długich godzinach wspólnej zabawy okazało się, że tata niestety nie miał racji. Mama szybko nie wróciła. Jasiek zdążył zjeść kolację, umyć się, przebrać w piżamę i położyć do łóżka, a mamy ciągle nie było. „Ona mnie już nie kocha…” pomyślał Jasiek, zgasił światło i schował się pod kołdrą. W tym właśnie momencie otworzyły się drzwi wejściowe. „Wróciłam… Jasiek już śpi?” powiedziała zdyszana mama do taty. Jasiek otulił się kołdrą. „I tak do mnie nie przyjdzie…”.

Nagle rozległo się pukanie do drzwi.

– Puk, puk. – Jaśku, śpisz już?

– Idź sobie. Nie chce z tobą rozmawiać – powiedział Jasiek nie wychylając się spod kołdry.

Jaśku, przepraszam cię. Nie chciałam, żeby tak to dzisiaj wyszło. Musiałam wyjść bo zadzwoniła do mnie babcia. Potrzebowała mojej pomocy. – odpowiedziała jej cisza. – Jaśku, gniewasz się na mnie?

Jasiek wyszedł spod kołdry i spojrzał na mamę oczami pełnymi łez.

– Tak! Nie miałaś dla mnie dzisiaj czasu! Nie chciałaś się ze mną bawić!

– Kochanie, mama do południa miała inne obowiązki. I to prawda, wtedy nie mogłam poświęcić ci tyle czasu ile byś chciał. Chciałam szybko zrobić swoje by wieczorem spędzić z tobą miło czas.

– I nie widziałaś mojego zamku… – dodał smutno Jasiek.

– Naprawdę? Przepraszam. Na pewno był piękny.

– Tak – Jasiek pociągnął nosem. – I był dla ciebie.

– Dziękuję kochanie – mama pogłaskała Jaśka po głowie. – Chcesz się przytulić?

– Tak – Jasiek przeszedł z łóżka na kolana mamy. – Bardzo mi było smutno, gdy nie miałaś dla mnie czasu.

– Wiem. Jeszcze raz przepraszam, że dzisiaj tak wyszło. Jutro to naprawimy, dobrze? Co byś chciał jutro robić?

– Chciałbym iść na spacer i pozbierać kasztany! – odpowiedział uśmiechnięty Jasiek. – A jak wrócimy do domu to zrobimy ciasto!

– To mamy umowę. Jutro pójdziemy na wspólny spacer i upieczemy ciasto ciasta. A teraz wskakuj do łóżka. – Jasiek wrócił szybko do łóżka. – To do jutra synku. Śpij dobrze. Dobranoc. – mama nachyliła się nad Jaśkiem i dała mu buziaka w czoło. – Kocham cię synku.

– Też cię kocham mamo. Dobranoc. – po tych słowach Jasiek obrócił się na bok i spokojnie zasnął.

Więcej przygód Kotka Jaśka przeczytasz tutaj:
1. Kotek Jasiek i zły humor
2. Kotek Jasiek i nocne strachy3. Kotek Jasiek i stara wierzba

~*~*~*~

Bajka ta powstała w ramach akcji „Bajki przy kominku”, którą zaczęła Monika autorka bloga Były sobie świnki trzy. Tematem przewodnim na miesiąc październik był: czas. Polecam do przyłączenia się do akcji! I z niecierpliwością czekam na listopadowy temat przewodni! 🙂

bajkiprzykominku1

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
zwierzaki pocieszaki, krówka filipinka, bajka dla dzieci
Bajki dla dzieci 
babaryka, książki dla dzieci
Gram, liczę i uczę
bajkiprzykominku1
Kotek Jasiek i stara
EXHIITION
TOP 5 filmów animow
bajkiprzykominku1
Kotek Jasiek i nocne
bajkiprzykominku1
Kotek Jasiek i zły