Otwierasz oczy. Zaczyna się dla ciebie nowy dzień. Myślisz sobie „jest fajnie!”. Podnosisz się z łóżka, idziesz do okna, a tam… Jesień w swojej najgorszej postaci. Niebo przysłonięte ołowianymi chmurami. W powietrzu unosi się mgła. Z chmur pada deszcz, śnieg albo deszcz ze śniegiem. Może być też tak, że „coś” leci z nieba. „Coś” jest na tyle nieokreślone, że stajesz przed najgorszym jesiennym dylematem, bo nie wiesz czy już brać ze sobą parasol czy jeszcze nie. Na domiar złego wieje wiatr. Szare drzewa, coraz częściej pozbawione liści, straszą ulice miasta. Myślisz sobie „jest do dupy!”. Najchętniej wróciłbyś do łóżka, schował się pod kołdrę i nie wychodził spod niej aż do wiosny.

DSC_0534Połóż się więc

Połóż głowę na najwygodniejszej poduszcze. Wyciągnij nogi i ułóż się wygodnie. Jeśli chcesz, naciągnij na siebie kołdrę po sam czubek głowy. Fajnie co? Przez chwilę nawet Ci zazdroszczę.

Zastanawiam się, czy leżąc na swoim wygodnym łóżku jesteś w stanie spojrzeć przez okno? A może masz to nieszczęście, że pierwszym widokiem po przebudzeniu jest ściana pokoju?

Jeśli możesz, spójrz przez okno

Co widzisz? Może okna innego budynku? Może czubek drzewa, na którym ptaki uwiły sobie gniazdo? A może jest to tylko niebo? Może należysz do tych osób, których nie interesuje widok za oknem, bo leżenie w łóżku i rozkoszowanie się ciepłem jest dobrem samym w sobie? Chętnie poznam historię twojego widoku z okna.

A teraz, gdy już jesteś zrelaksowany – zostań w takiej pozycji na dwa miesiące

Niech rześkie wczesnoporanne powietrze nie drażni twoich nozdrzy. Niech wiatr nie podwiewa ci kurtki. Niech deszcz nie zmoczy ci nogawek, gdy będziesz wracać po pracy do domu. Niech coraz mroźniejsze temperatury nie zaróżowią ci policzków. Niech pierwszy śnieg nie zaskoczy się podczas spaceru. Niech nie parują Ci okulary, gdy wchodzisz do ciepłego pomieszczenia. Niech, przez dwa miesiące, jedynym twoim widokiem na świat będzie widok z okna z perspektywy leżącego człowieka. Fajnie jest?

Ja to przeżyłam

Przez dwa miesiące moim światem był skrawek nieba, który przebijał się między zasłoniętą częścią okienną a płytą balkonową. Gdy była „ładniejsza” pogoda koleżanka otwierała drzwi balkonowe, w których odbijał się przeciwległy blok i kawałek ulicy. Widok innych ludzi niż personel medyczny był magnetyczny. Nie potrafiłam przestać patrzeć w odbicie w szybie. Pierwszy śnieg, który spadł tamtego roku, zobaczyłam na zdjęciu zrobionym komórką przez jedną z pielęgniarek. Łzy stanęły mi w oczach, bo ten kto mnie zna, wie jak uwielbiam śnieg.

Gdy mogłam już stanąć na nogi, kiedy tylko mogłam, wychodziłam na balkon

Ubierałam się ciepło i wychodziłam. Im większy był wiatr tym bardziej zaciągałam się świeżym powietrzem. Im większy padał deszcz, tym bardziej uśmiechałam się na myśl jak ludzie na dole muszą psioczyć na pogodę. Gdy padał śnieg, mogłam stać na balkonie i czekać aż stopnieje.

Pobyt w szpitalu bardzo mnie zmienił. Obiecałam sobie, że gdy wyjdę, nigdy nie będę narzekać na pogodę. I nie narzekam. Nie wyobrażam sobie teraz siedzenia całego dnia w domu choćby jednego dnia. Niezależnie od pogody muszę wyjść na spacer. Muszę nacieszyć się przestrzenią. Muszę nacieszyć się pogodą.

Ładną pogodą – niezależną od warunków atmosferycznych.

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
przesilenie wiosenne
Przesilenie wiosenne
pieniądze, program rodzina 500+
Na co wydamy pienią
wielkanoc, o wyższości wielkanocy
O wyższości Wielka
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
DO KOLEJKI!
Kolejka na poczcie
5 powodów
5 powodów, dla któ
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
LAST MINUTE!
Zazdroszczę Wam pod
https://dwgkfo5b3odmw.cloudfront.net/img/promo_image/2930-1600x600_sailormoon.jpg
Pokolenie Czarodziej
fireworks-978887_1280
1 stycznia – D
rose-490947_1280
Czy wiesz, co to jes
girl-677576_1280
Blondynka jest naga!
santa-claus-223446_1280
Panie M. zrób mi w
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
Jestem Wyjątkowa!
Każdy bloger to wyj
20151111_165237
Opuszczamy dzidziusi
DSC_0647
5 rzeczy, których n
haloween
Halloween, idź do d
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
WM
Wyrodna matka? Dzwon
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0389
KDR – Krajowa
DSC_0825
Dzieci z (nie)urodze
DSC_0010
Drzewo mojego dzieci
Brązowooki - Mały Buntownik
Trzy charaktery
pampersy
„Dziwi mnie
tylkojeden
Gdyby był tylko jed
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
DSC_0155
„Nie odkładaj
  • Jesień, bywa taka zamglona taka poważna, taka deszczowa. Ale i bywa tak piękna w swojej złotej odsłonie z tymi darami losu jakimi nas obdarza. Współczuję,że tyle musiałaś leżeć… ciężkie chwile przeżyłaś / opowiadałaś mi o nich na obiedzie w MF w W-wie 🙂 pamiętasz ? 🙂 / Ale jest teraz nagroda i tak jak każda matka myslę, że warto było 🙂

    • MF? Tajemniczy skrót, którego nie potrafię rozszyfrować 😉

      Warto było na pewno leżeć, bo chłopaki urodzili się zdrowi. Tylko dlatego. Nie warto było rozstawać się na tak długi czas z rodziną… Gdybym wiedziała, że tak się to wszystko potoczy to bym wywalczyła leżenie w domu…

  • Ja tam lubię jesień. Chociażby za tą pogodę, możliwość wtoczenia się pod koc i wypicia gorącej czekolady. Za leniwe popołudnia, rześkie powietrze, mgłę. Lubię i już. I czekam na zimę. Pierwszy śnieg zawsze wywołuje u mnie poczucie świątecznej atmosfery.

  • Po takim pobycie w szpitalu nie dziwię ci się, że wolisz być na dworze…. To chyba naturalna reakcja 🙂

  • Tak, czasem trzeba docenić nawet szarą codzienność, bo jak jej zabraknie…

    • Otóż to. Niby nie warto zakładać, że „zawsze może być gorzej”, ale też nie ma co bez przerywy narzekać. Zwłaszcza na rzeczy, na które nie mamy wpływu.