Halloween wdziera się nieproszone na nasze podwórko. Z roku na rok coraz bardziej zadomawia się w witrynach sklepowych, dyskotekach, a nawet przedszkolach. Bo taka moda. Bo to takie trendy. Wszyscy chcą obchodzić Halloween! To przecież super zabawa! Cóż… Ja nie chcę. Dlaczego? Bo Halloween jest dla mnie „świętem” bezsensownym i odrażającym.

haloween

Nie widzę sensu świętowania Halloween

Wierzę w duchy. Wierzę, że duszę naszych zmarłych czuwają nam nami. Wierzę, ze gdy nam się przyśnią (pojawiają się nam, czujemy ich obecność) to duchy chcą przekazać nam ważną wiadomość – ostrzec nas przed niebezpieczeństwem lub poprosić o przysługę. Dusze naszych zmarłych są dobre.

U podstaw Halloween leży przeświadczenie, że konkretnej nocy złe duchy schodzą na ziemię. Ludzie muszą przebierać się by zmylić złe duchy, a tym samym obronić swoje rodziny przed „psikusem”. Tradycyjne słodycze rozdaje się by te złe duchy udobruchać.

Uważam, że Halloween jest obrzydliwe

Wybaczcie, ale co jest estetycznego w patrzeniu na Baby Jagi, duchy, potwory i zombie? Co jest fajnego w widoku noży wybitnych w czaszkę, rozerwanych policzków i sztucznej krwi na piersi? Obrzydliwy widok.

Niby chcemy wychowywać dzieci bez przemocy. Chcemy by były dobrymi ludźmi. A Halloween to przecież tylko zabawa! Oczywiście, tylko czemu nie puszczacie dziecku Toma i Jerry’ego by patrzyło jak młotek spada kotu na głowę i nic się nie dzieje? Przecież to tylko kreskówka! 

Nie widzę potrzeby zabawy przed naszymi dniami zadumy

Ludzie cieszą się na Halloween, bo to kolejna świetna okazja do zabawy. Każdy kto podnosi taki argument, moim zdaniem, jest osobą dla której liczy się tylko tu i teraz. Nic więcej. Zastanówcie się! W ciągu roku macie ok. 153 dni na zabawę (88 dni weekendowych i 65 dni wakacji)! W tym czasie możecie się bawić do upadłego i celebrować życie do białego rana!

Wiem, że ludziom ciężko jest się zatrzymać. Ciężko spojrzeć na siebie jak na istotę przemijającą i śmiertelna. I wcale nie mówię tu wcale o tym by przez pierwszy tydzień listopada siedzieć w domu pod kocem i rozważać o istocie bytu. Uważam, że to wspaniałe, że nasza kultura daje nam pretekst do corocznego mentalnego przystanku i chwili zadumy nas sensem własnego życia.

Halloween, nie chce cie tutaj.

Nie chcę hordy dzieci pod drzwiami z hasłem „cukierek albo psikusem!” na ustach. Nie chce rozbitych jajek na drzwiach, gdy pozostaną niewzruszone na żądania. Nie chcę by moje dziecko uczestniczyło w tym „święcie”. Niech te obchody pozostaną w świecie komercji, a nie wkraczają do przedszkoli i szkół jako element kultury. Nie zgadzam się.

A w ten halloweenowy szał nawet dynia mi już nie smakuje.

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
przesilenie wiosenne
Przesilenie wiosenne
pieniądze, program rodzina 500+
Na co wydamy pienią
wielkanoc, o wyższości wielkanocy
O wyższości Wielka
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
DO KOLEJKI!
Kolejka na poczcie
5 powodów
5 powodów, dla któ
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
LAST MINUTE!
Zazdroszczę Wam pod
https://dwgkfo5b3odmw.cloudfront.net/img/promo_image/2930-1600x600_sailormoon.jpg
Pokolenie Czarodziej
fireworks-978887_1280
1 stycznia – D
rose-490947_1280
Czy wiesz, co to jes
girl-677576_1280
Blondynka jest naga!
santa-claus-223446_1280
Panie M. zrób mi w
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
Jestem Wyjątkowa!
Każdy bloger to wyj
20151111_165237
Opuszczamy dzidziusi
DSC_0647
5 rzeczy, których n
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
WM
Wyrodna matka? Dzwon
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0534
Pogoda życia
DSC_0389
KDR – Krajowa
DSC_0825
Dzieci z (nie)urodze
DSC_0010
Drzewo mojego dzieci
Brązowooki - Mały Buntownik
Trzy charaktery
pampersy
„Dziwi mnie
tylkojeden
Gdyby był tylko jed
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
DSC_0155
„Nie odkładaj
  • Magdalena

    Ja nie popieram Halloween i dla mnie ma ono satanistyczne początki. Moim zdaniem dla nas może coś być zabawą, dla złych duchów niekoniecznie. Po co narażać dzieci? Tak jak napisałaś, mało mamy dni w roku do zabawy? Super pomysł z dniem dyni czy balem Wszystkich Świętych 🙂

  • Dla mnie to pseudoświęto jest straszne. Choć lubię czasem obejrzeć jakiś horror, to jednak cała ta maskarada jest okropna.
    Zdaję sobie sprawę z tego, że moje dzieci będą zmuszone do uczestnictwa w tym szaleństwie (w przedszkolu póki co cisza, ale np. w szkole, gdzie pracuję, to coś tam organizowali). Ale na dzień dzisiejszy one się tego po prostu boją.
    A dziś, nawet w ich ulubionych bajkach pojawił się potworno-duchowo-wiedźmowy motyw. No nawet Dorze nie podarowali…. I dzieci z bajkami w dniu dzisiejszym się pożegnały, bo co chwila było albo chowanie się za poduszkę, zatykanie uszu czy nawet uciekanie z pokoju. I to wszystko w wykonaniu niespełna 5-letniej Wiki. Oliwka może nie okazywała w ten sposób strachu, niemniej, coś tam przebąkiwała, że boi się potworów.

    Przebieranek, wycinanek w dyniach im nie fundowałam, bo po co mam sobie później noc zarywać.

    • No to u mnie aż tak emocjonująco nie było. Mam też nadzieję, że moje dzieci nie będą przymuszane do „świętowania”. No zobaczymy jak to będzie.

  • A mi Halloween totalnie zwisa że tak powiem. Ani nie świętuję ani nie neguję. Dla mnie jednak listopad kojarzy się z dniem Wszystkich Świetych i tak pozostanie. W przedszkolu dzieci się przebierały a ja dałam córce zamiast zombi różową sukienkę koronę i maske słodkiego króliczka. Dziecko było szczęśliwe bo dla niej liczyło się przebranie. Nie wiem czy będzie póżniej chciałą to świętować ale napewno ja w domu tego nie będę celebrować. Na 1 listopada będziemy zawsze wyjeżdżać w rodzinne strony aby odwiedzić groby na co w codziennym życiu mało kiedy jest czas.

    • To jest właśnie polskie Halloween – nie straszmy się ale przebierajmy. Więc jaki to sens robić coś bez właściwego klimatu? Przyznam szczerze, że bardzo podoba mi się organizowanie w tym dniu święta dyni w wielu przedszkolach.

  • Kornel chodzi do przedszkola katolickiego , jak wiadomo Kościół z przyczyn wiadomych nie obchodzi Halloween. Siostry wiedząc, że w innych przedszkolach są organizowane imprezy i naszym dzieciom urządziły Bal. Bal Wszystkich Świętych z mszą dla dzieci wyjaśniającą sens nadchodzących Świąt w bardzo przystępny sposób i fajną zabawą. Dziec przebrały się za różnych Świętych miały ich atrybuty i wszyscy bawiliśmy się fajnie. A i dla mnie Wszystkich Świętych to czas zadumy i wspominania tych bliskich, których już nie wśród nas.

    • Bal wszystkich świętych to super pomysł 🙂 widziałam na zdjęciach, że dzieci super się bawiły. Popieram takie inicjatywy 🙂

  • Mnie zabawa nie przeszkadza, jednak jeśli dzieci bawią się w przedszkolu w halloween to niech chociaż przebierają się w coś miłego dla oka. Chodzenie po domach, no cóż, w moim życiu raz się zdarzyło, że dzieciaki mi zadzwoniły do domu, otworzyłam drzwi i się zdziwiłam. Odeszły z kwitkiem, bo cukierków to zapasu nie mam akurat 🙂 Natomiast gdybym miała wybrać Halloween czy tradycyjne obchodzenie Dziadów, bez wahania wybieram to drugie 🙂

    • O tak, Dziady byłyby super 😉 Co do przebierania to uważam, że od tego jest karnawał. Taka ze mnie tradycjonalistka.

  • A mnie to „święto” ani ziębi ani grzeje. Właśnie dziś o nim pisałam – nie obchodzimy go, ale nie będę mieć nic przeciwko jeżeli Martynka w przyszłości będzie chciała brać udział w zabawach halloweenowych. Nie widzę nic przeciwko temu żeby 31 października się gdzieś pobawić, a 1 listopada iść na cmentarz zapalić na grobach znicze. Jeden dzień drugiego nie wyklucza 🙂

    • Niby nie, ale jak czytam komentarze „dobry pretekst by się napić” to przyznam szczerze, że nie chciałabym takich wczorajszych jegomości widzieć na cmentarzach 🙁

  • Katyia

    Osobiście jestem strasznie zafascynowana amerykańskimi tradycjami, ale… no właśnie „ale” …niech zostaną sobie w Ameryce, bo taki ich urok. Oni żyją opowieściami, o zombie, nawiedzonych domach, kosmitach i tym podobnych historiach. Oczywiście, dobra zabawa- kolejny pretekst dla niektórych ( jak pisałaś) super. W takim tempie za chwilę będziemy obchodzić 4-go lipca i święto dziękczynienia. My mamy swoje święte, inne kraje mają swoje święta. Nikt mi nie powie, ale obchodzenie „cudzych” świąt w Polsce po prostu je zabija Nie ważne jak nam się podobają i jak bardzo kochamy dany kraj i tym samym, chcemy mieć jego cząstkę u siebie. Dzięki temu mamy już dość mocno wpisany w grafik polski octoberfeest(jakże polska nazwa), polish fashion week(kolejna polska nazwa) i chociażby święto świętego Patryka. W Halloween nie odpycha mnie sama idea, ale klimat, który w naszej społeczności po prostu jest zabijany i nigdy nie będzie w 100% akceptowany. A moim zdaniem, jeżeli coś robić, to robić to dobrze. Połowa hołoty, tak namiętnie obchodzącej Halloween, tak naprawdę nie wie o co chodzi, no ale cóż….

    • Obchodzenie dla samego obchodzenia jest beznadziejne. Chodzić po domach żeby zbierać cukierki? Żenada. W domu mają za mało? Ech… Nie chcę być wredna, ale nie ogarniam tego fenomenu.

  • Hebamme

    Zgadzam się z Tobą w stu procentach.

    Na siłę sie Amerykanizujemy.

    Ja mimo wszystko lubię święto 1 listopada.
    Dwa miesiące temu zmarła moja mama,snila mi się dwa razy. Mimo ze to będą dla nas ciężkie święta to ono pozwala mi się zatrzymać,zadumac,powspominać. Za to je lubię. Chyba najgorzej będzie jednak na Boże Narodzenie. Wtedy Jej będzie najbardziej brakowało. A może mi się przyśni,kto wie?

    • Przykro mi z powodu Twojej mamy 🙁
      Mi śnił się dziadek po śmierci kilka razy. Jeden sen pamiętam doskonale – jak siedział przede mną, uśmiechał się i powiedział, żebym przyszła zapalić znicz u niego na grobie bo mu zimno.
      Nie mogłam mu odmówić.