Decydując się na zostanie matką wiedziałam, że mój wolny czas zostanie ograniczony do minimum. Wszystko na rzecz czasu spędzonego z rodziną. Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny, bo chcąc znaleźć czas na wszystko co ważne, brakuje mi czasu na rzeczy mniej ważne, a jednak potrzebne w codziennym życiu. Co mam na myśli? Po prostu rozrywkę. Kilka lat temu, gdy miałam więcej czasu dla siebie, namiętnie oglądałam wszystko co oferowała wieczorna ramówka telewizyjna. Mój maraton telewizyjny rozpoczynało Na Wspólnej, a kończył serial kończący się o 22.30.

Na dzień dzisiejszy ciągle chodzimy spać o 22.30, ale…

Wieczorny „czas do naszej dyspozycji” zniknął za sprawą wykonania czynności higieniczno-pielęgnacyjnych dzieci (kąpiel i ułożenie do snu) albo zastąpiony innymi ważnymi sprawami (rozmową z mężem, przygotowywaniem obiadu na dzień następny czy pisaniem bloga). Jednak jest pewien program, który już od pierwszej edycji, podbił nasze serca i z pełnym zaangażowaniem oglądamy go wraz z mężem. Jest to Top Model. Dla mnie jest to fenomenalny reality show, który oglądamy co poniedziałek z wielką przyjemnością. Dlaczego jestem fanką Top Model?

top model

www.topmodel.tvp.pl

1. Uwielbiam przyglądać się światu mody i modelingu

Nigdy nie chciałam być modelką, nigdy nie interesowałam się modą. Na chwilę obecną mogłabym być co najwyżej modelką plus size, a na modzie ciągle znam się tylko teoretycznie. I właśnie dlatego tak lubię oglądać ten program – przedstawia on świat całkowicie dla mnie obcy, w którym nie odnalazłabym się. Jestem pełna uznania dla osób, które mimo wszystkich niedogodności związanych z modelingiem (utrzymanie odpowiedniej wagi, praca na planie czy posiadanie siły przebicia na samym początku kariery) prą do przodu i realizują postawione przez siebie cele. Podziwiam i biorę przykład.

2. Patrząc na modelki bez makijażu poprawiam swoją samoocenę

W wielu przypadkach, gdy modelki wychodzą przed jury, i są bez makijażu ja… ich po prostu nie poznaję! To jest niesamowite jak makijaż pływa na nasze postrzeganie osoby! Przecież dzięki odpowiednim pociągnięciom pędzla można wyjsć na zdjęciu jak całkowicie inna osoba! To jest cudne! I trochę przerażające, bo możesz być top of the top modelek, a w warzywniaku i tak wszyscy będą cię mijać jak zwykłego śmiertelnika.

3. Mam słabość do Marcina Tyszki

Uwielbiam Marcina Tyszkę. Za cięty język, bezpośredniość i profesjonalizm. Przyznam Wam się do czegoś – marzy mi się sesja zdjęciowa. Taka z prawdziwego zdarzenia. W studiu i w błysku fleszy. I chciałabym, żeby za okiem aparatu stał ktoś równie utalentowany jak Marcin Tyszka. Chciałabym aby fotograf wydobył ze mnie piękno, które na codzien bywa głeboko ukryte przed moimi oczami. Chciałabym zobaczyć siebie taką, jaką widzi mnie ktoś całkowicie obcy. Chciałabym móc wpatrywać w obiektywny obraz siebie zawsze wtedy, gdy będę czuła się ze sobą źle.

4. Lubię podglądać „jak to jest za kulisami”

My, jako zwykli konsumenci, na co dzień widzimy tylko efekt pracy – zdjęcie promujące produkt. Tak na prawdę rzadko kto zastanawia się ile pracy trzeba było włożyć by taki efekt uzyskać. Właśnie dlatego lubię Top Model, bo mogę sobie popatrzeć jak ta cała machina działa. Z tego samego powodu cieszę się, że miałam możliwość zagrania w serialu, gdzie zobaczyłam od kuchni jak wygląda tworzenie mini produkcji telewizyjnej.

5. Co tydzień siadam przed telewizorem z sympatii dla uczetników

Im dłużej oglądam każdą z edycji, tym bardziej zżywam się z jej uczestnikami. Rodzą się sympatie, dzięki których chcę oglądać efekty pracy moich ulubieńców! W chwili obecnej oglądam Top Model dla Radka i Karoliny Gilon. To są moi faworyci i mam nadzieję, że dojdą do finału!

6. Uwielbiam piękne zdjęcia – obraz nie potrzebuje komentarza

A Wy macie czas na telewizyjną rozrywkę?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
up3
Grałam w „Ukr
  • Sosnowa 11

    Obejrzeliśmy trochę przypadkiem kilka odcinków przed porodem i kilka po. Mój małżonek stwierdził, że od kiedy ma córkę, patrzy na ten program zupełnie inaczej. 😉

    • Tzn jak? Na początku takie kobiety mu się podobały, a teraz gdy ma córkę nie wyobraża sobie, że mogłaby „skończyć” tak jak one? 😉

  • TosiMama

    Mam czas na telewizyjną rozrywkę. Tosia zasypia przed 20, więc czas po 20 należy do nas lub tylko do mnie (jeśli mąż jest w pracy). Wtedy telewizja, blog albo książki (choć te czytam najczęściej w autobusie w drodze do pracy).

    • Na książki to ja muszę mieć czas, bo nie nawidzę czytać po dwa zdania i odkładać. A czytanie w autobusie odpada, bo mnie zaraz mdli 🙁

  • melanii

    Ze swojej strony mogłabym wymienić dlaczego nie lubię tego programu. Jedną z głównych rzeczy jest zachowanie modelek. Pamiętam, kiedy pytane o swoje największe marzenie odpowiadały: „Mam 178 cm wzrostu i ważę 46 kg. Moim marzeniem jest schudnąć do 42” porażka :/

    Chyba ze wszystkich tych TVN-owskich produkcji lubię oglądać „Ugotowanych”.

    • A to ja nawet nie rejestruje takich wypowiedzi. Są tak skrajnie głupie, że szkoda na nie pamięci.

  • sabina

    W życiu nie widziałam ani jednego odcinka, gdyż świat mody mnie nie kręci, a przez modelki jako nastolatka nabawiłam się kompleksów, choć te 20 lat temu był zupełnie inny kanon piękna- modelki miały krągłości i zachwycały urodą (patrz Claudia Schiffer czy Naomi Campbell). Za Tyszką nie przepadam- widziałam z nim parę wywiadów i jak dla mnie to nadęty bufon ;).O wiele bardziej cenię programy, dzięki którym mogę się pośmiać, np. „Trudne sprawy” lub „Ukryta prawda” (oglądam je raz na dwa lata, gdy jestem w Polsce). Znasz ;)?

    • Znam, znam, coś tam słyszałam 😉

      A co do świata mody, to mnie on nigdy nie jarał. Jak wspominałam – nigdy nie chciałam być modelką ani wyglądać jak modelka. Za to uwielbiałam Missy Eliot, bo widziałam, że osoby z większą ilością kilogramów też mogą odnieść sukces 😉

  • Agnieszka/Agumama

    Jaaaa! Grałaś w serialu i to moim ulubionym 😛 Nie śmieję się, te seriale wciągają. Gdy byłam w ciąży obejrzałam wiekszość sezonów Ukrytej Prawdy. Od roku nie widziałam ani odcinka i tego Twojego też nie kojarzę. Ale numer 😉

    • Ja, siedząc z chłopakami w domu, też oglądałam każdą Ukrytą Prawdę i Szkołę, i wiele innych bzdur 😀

  • Igomama

    Oglądałam tylko jedną edycję tego programu tę, w której wygrała …nie wiem, czy dobrze pamiętam imię…taka brunetka Paulina. Rzeczywiście, jak się zacznie oglądać odcinek za odcinkiem, to program strasznie wciąga;)
    Dlatego już następnych wersji nie oglądałam;)
    Mam sentyment natomiast do postaci z ” M jak miłość”.
    Polubiłam też „Dziewczyny ze Lwowa”.
    To wszystko, co oglądam w ciągu tygodnia.
    Życzę Ci spełnienia marzenia i sesji u Marcina Tyszki. Bo właściwie czemu by nie?

    • Czemu nie? No właśnie… Czemu nie? 😛

  • Marta

    Do mnie nie trafił ten program, już pierwszej edycji nie dałam rady całej zobaczyć 🙂

    • Do każdego trafia coś innego 😉 Ja od pierwszego odcinka wiedziałam, że to jest to co lubię oglądać.

  • Antyterrorystka

    Kiedyś oglądałam Top Model. Od dawna jednak spędzam przed tv czas jedynie oglądając bajki 🙂

    • U nas do 20 rządzi Disney Junior. Później nadchodzi czas na „dorosłe” programy 😉

      • Antyterrorystka

        Ja nie do końca przepadam za tv. Wolę poczytać;) Młoda też za dużo czasu nie spędza przy pudle. Ma swoje ulubione bajki i woli zabawę 🙂

        • Ja to czasami mam ochotę wyrzucić telewizor przez okno, więc wiesz… Nie jest on ciągłym bywalcem w naszym domu 😉

  • Wyrodna-Matka

    Ja ogólnie nie lubię telewizji, wolę coś obejrzeć na kompie bez reklam itp. Mamy jednak nową rodzinną tradycję. Co niedziela przyjeżdżają do nas siostra z mężem i wspólnie oglądamy…tylko się nie śmiać….Rolnik szuka żony 🙂

    • Nigdy nie oglądałam tego programu! Ale za to oglądałam pierwszy sezon „Kto poślubi mojego syna” 😛