Odkąd Ojciec Polak wyszedł do pracy, zaczęłam codzienny kołoworotek. Wynieś, przynieś, pozamiataj. Zadanie to jest o tyle trudnejsze, że w wypełnianiu codziennych obowiązków domowych pomagają mi (if you know what I mean) bliźniaki. Po przebraniu milionowej kupki w tym tygodniu, usłyszałam dzwonek zapowiadający gościa. Wyłaniając się z pokoju pełnego toksycznych oparów dotarłam do drzwi. Na klatce schodowej czekał na mnie sąsiad. Okazało się, że zjawił się tutaj w trosce o naszą walizkę i z chęcią podzielenia się swoją własną. Miłe to, ale musiałam odmówić. Na odchodne, przemiły sąsiad skwitował pojawienie się bliźniaków w drzwiach – „O, to oni nie w żłobku? No to sobie mama odpocznie!”.

sasiadW pierwszej chwili znacząco się uśmiechnęłam

Dziadka od samego rana trzymają się żarty! Odpoczywać w domu z dwójką dzieci! Śmiech na sali! Ale im bardziej się nad tym zastanawiałam, tym bardziej uświadamiałam sobie, że sąsiad powiedział to poważnie. Matka zostająca w domu z dziećmi odpoczywa.

Tylko od czego może odpocząć matka zostając w domu z dziećmi?

  • od zakupów – bo przecież nie wyjdzie z domu po zakupy gdy dzieci mają problemy jelitowe a na dworze taki chłód,
  • od szarpania się z wózkiem – patrz punkt pierwszy,
  • od codziennego spaceru – tu akurat sam spacer jest odpoczynkiem, ale zostając w domu można posiedzieć na tyłku, czyli odpocząć,
  • od dnia z zegarkiem w ręce.

A jakie dodatkowe obowiązki spadają na matkę, gdy dziecko nie idzie do placówki?

  • gotowanie – gdy dzieci są w placówkach nie trzeba głowić się nad drugim śniadaniem i obiadem dla dzieci,
  • zabawa – zamiast skupić się na domowych obowiązkach, które i tak trzeba wykonać, matka musi poświęcić dzieciom dużo czasu, by te ,z nudów, nie zechciały zdemolować domu.

I jak na początku słowa sąsiada wywołały u mnie śmiech, tak po chwili stwierdziłam, że może jednak człowiek miał rację?

Dzisiejszy dzień mija wyjątkowo spokojnie. Chłopaki doskonale odnajdują się w swoim towarzystwie, a ja zdążyłam odkurzyć, pozmywać naczycia i wstawić pranie. Zaraz idę gotować obiad dla chłopaków i dla nas. Zostając w domu mam spokój i pewność, że nie muszę się nigdzie spieszyć. Dzięki temu spokojowi wiem, że zrobię wszystko co mam zaplanowane (o ile los nie zechce pokrzyżować moich planów).

Znów zaczynam czuć magię zostawania z dziećmi w domu

Muszę się przyznać, że podczas przeżywania ciemnej strony macierzyństwa, opiekę nad dziećmi odczuwałam jak obowiązek. Przykry, trudny i stresujący obowiązek. Na dzień dzisiejszy czuję, że znów znajduję się we właściwym miejscu – przy dzieciach. Jeszcze niedawno sądziłam, że posłanie dzieci do placówek to jedyny sposób by podcząć od psychicznego ciężaru rodzicielstwa. Dziś wiem, że to było błędne myślenie.

Wystarczyło tylko (aż?) zmienić myślenie. Ogarnięty dom i święty spokój nie są najważniejsze. Najważniejsze jest to, by nie stresować się pierdołami. Czasami odpuścić i cieszyć się najmniejszymi rzeczami wraz ze swoimi najbliższymi. A może to magia świat tak kojąco na mnie działa?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
jakie mleko dla noworodka
Gratulacje! Jesteśc
kurwa na podwórku
Antykultura podwórk
pozwól im na samodzielność
Pozwól dzieciom na
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
20160219_082339
19.02.2014
JAK ROZMAWIAC
Jak rozmawiać z dzi
Mój Ty...(1)
Mój Ty… pącz
homofobia, nie dla homofobii, wychowanie w tolerancji
Tolerancja od małeg
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
RODZICU2
Dziecko zostało w d
Czy Twoje dzieckoma już zaplanowanezajęcia dodatkowe_
Zajęcia dodatkowe d
ZOSTAW MNIE!
Mamusia teraz pójdz
mamatatatablet
Wychowujesz jeszcze
dzieci_i_prezenty
Nie kupiłam dziecio
girl-677576_1280
Blondynka jest naga!
cactus-194404_1280
Syndrom Matki Idealn
coast-631925_1280
Uczcijmy to tylko we
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
DSC_0665
Dzień z życia rodz
www.pixabay.com
Razem czy osobno 
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0410
Rozstanie z dzieckie
20150916_135553
Synu, zapalisz?
DSC_0218
10 błędów popełn
woda
5 zasad udanego wypo
tata_blizej_dziecka
Tato Polski –
Tata bliżej dziecka, Warszawa
Tato Polski –
W ogródku
Identycznie ubrani b
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
  • Wiecznie odpuszczam i zostawiam masę rzeczy na „za chwilę” – generuje to niestety ogromny nieład i bajzel. Muszę obcykać jakiś system :/

    • To fakt – zostawianie czegokolwiek na później to gwóźdź do trumny. Altego ja momentami mam wrażenie, że prawie cały dzień sprzątam! Ale za to wieczorami mam okazję usiąść na tyłku i odpocząć 🙂

  • Zależy jak kto woli i w jaki sposób sobie to tłumaczy. Mnie wkurza określenie, że siedzę w domu wiec mam czasu mnóstwo, a i tak nic nie robię. Bardzo chetnie bym sobie poszła na etat, bo z doświadczenia wiem, że jak się człowiek porządnie na zapiernicza, to przynajmniej wie czemu jest zmęczony. I chciałabym tak być zmęczona inaczej. Tylko nie wiem czy chciałoby mi się ogarniać ten codzienny bajzel w chałupie, po kilku godzinach w robocie.

    • Mam nadzieję, że jeszcze wszyscy doczekamy się etatu 😉

  • Ano pewnie, masz absolutną rację. Wszystkie wiemy, że siedzenie w domu z dziećmi to nie jest odpoczynek, więc tym, którzy twierdzą inaczej, najlepiej przytaknąć. Oni i tak wiedzą swoje, a zresztą przecież w ciągu dnia znajdzie się czas na chwilę relaksu :).

  • Monika Gortat

    to była ironia na milion procent. z przekąsem, bo własnie ni kuta nie odpocznisz. mówi się tak często ‚no,ale czysty jesteś”, gdy ktoś umorusany jak górnik na przykład

    • No nic, spytam się go jak będę go widziała następnym razem 😉 Aczkolwiek muszę przyznać, że dzieciaki mnie nie męczą na chwilę obecną 🙂

  • Zwykła Matka

    O tak 🙂 Najważniejsze to dosłownie OLAĆ pierdoły, które można sobie śmiało odpuścić 🙂

    • Ale wiesz, że jak dosłownie OLEJĘ, to będę mieć mokro i do tego jeszcze więcej do sprzątania? 😉

      • Zwykła Matka

        hahaha coś w tym jest 🙂

  • melanii

    A może sąsiad żartował? Powiedział to z przekąsem, ironicznie, że właśnie będziesz miała co robić-taka jest moja interpretacja.

    • No właśnie ciężko mi rozgryźć tego sąsiada, bo on wiecznie taki uśmiechnięty chodzi. I wydaje się sympatyczny. Tak czy siak muszę przyznać, że nawet się nie zmęczyłam 😉

  • Zawsze sobie wyobrażałam, że z bliźniakami to jest luźniej, bo tak po 12 miesiącu to już zabawią się razem, zajmą sobą, a mama faktycznie ma ciut mniej roboty niż przy jednym dziecku 🙂 Ciekawe jakbym myślała mając bliźniaki 😉

    • Patrząc na Pierworodnego, to odnoszę wrażenie, że względny spokój uzyskamy, gdy bliźniaki będą mieli po 5 lat, a Pierworodny 7 😛 Chociaż muszę przyznać, że bywają MOMENTY, gdy chłopaki na prawdę zaczynają się za sobą bawić i chwilę ich nie ma. Zazwyczaj wtedy mam 5x więcej sprzątania 😉

  • To nie kwestia magii świąt, a po prostu naprawdę dobrego podejścia 🙂

    • Wpadnij kiedyś i powiedz mi to na żywo. Bedę wdzięczna 😉

      • Albo do mnie. Mam „tylko” bliźniaki, ale za to nie są w placówkach if you know what I mean. Najlepiej z obiadem bo Gałgany muszą mieć co 2 dni świeży.

        • Co dwa dni to i tak luksus! Ja nagotowałam na dwa dni zupy. Znaczy myślałam, że nagotowałam, bo już jej nie mam…

          • Niestety i na ten luksus sobie nie mogę pozwolić 🙁 Rozmroziłam kurę, miałam dziś wieczorem chłopcom rosół gotować, ale na po południu szlag trafił kuchenkę 🙁 Czy włączę płytę czy piekarnik to wywala korki w całej chałupie 🙁 Więc też zupy nie mam…