800 osób czekało ponad miesiąc na wydarzenie, które skumulowało się w nocy z 19/20 grudnia w warszawskim Klubie Capitol. Po 5 godzinach zabawy, rozmów, nawiązywania znajomości musimy czekać cały rok na kolejną Blogowigilię. Jak to możliwe, że czas do wydarzenia ciągnie się jak flaki z olejem, a później mknie jak strzała? Tak samo jest ze świętami, urodzinami czy ślubem! To takie sprawiedliwe! Samo uczestnictwo w tak ważnym dla nas wydarzeniu jest wartością samą w sobie, ale mogłoby trwać nieco dłużej! Ale już nie narzekam, bo warto było to przeżyć! 

FB_IMG_1450602105475Gulbaska + Agumama + Mitomamka + Notatki Przyszłej Matki + Młoda Mama w Dolinie Hipsterów

Dlaczego ja się tak stresowałam?

Ciągle tego nie rozumiem. W momencie spotkania dziewczyn pod warszawską Rotundą, wszelkie moje wątpliwości rozpłynęły się jak mgła w słoneczny dzień. Czułam, że jestem w odpowiednim miejscu z odpowiednimi ludźmi! Okazuje się, że nawiązywanie znajomości przychodzi mi bez trudu! Dziewczyny co chwilę powtarzały mi, że cały czas z kimś rozmawiam jakbym znała wszystkich. Miłe to było! 🙂 A jeszcze bardziej miłe było, że jednak chciały mnie poznać! Tak niewiele trzeba, by sprawić człowiekowi radość! :*

Jakie atrakcje czekały nas na Blogowigilii?

Ot, chociażby możliwość zrobienia sobie spersonalizowanej puszki Coca-Coli, która bije rekordy zbierania serduszek na moim profilu Instagramowym!

#blogowigilia #poczujradosc #puszka #tylkomoja

A photo posted by Aleksandra G. (@gulbaska) on

Dodatkowo można było zrobić sobie zdjęcia w fotobudce, zdjęcie z Mikołajem i pojeździć jego saniami (oczywiście wirtualnymi). Można było samodzielnie przystroić swoją własną poinsencję (gwiazdę betlejemską), która trochę ograniczała ruchy, ale za to teraz pięknie stroi stół 🙂

Jak oceniam organizację imprezy?

Moim zdaniem byłoby idealnie gdyby nie muzyka, która zagłuszała rozmowy (dziś bół gardła daje o sobie znać). Jedzenie serwowane przez Tesco było smaczne i co najważniesze – ciepłe! Trzy sponsorowane drinki w zupełności zaspokoiły moje pragnie. Niestety w pewnym momencie zaczęło być w strasznie gorąco w Klubie Capitol. To nie było komfortowe! Jednym z największych minusów imprezy była bardzo mała liczba miejsc do siedzenia (po pewnym czasie mój styrany kręgosłup dawał o sobie znać). Tak to jest w klubach! Fajnie było znów poczuć atmoferę dyskoteki. Przyznam szczerze, że chętnie bym to powtórzyła w obecności Ojca Polaka 🙂

Co wyniosłam z Blogowigilii?

Masę pewności siebie. Białą poinsencję. Kilka nowych wizytówek i jeden pomysł na współpracę. Nadzieję, na realizację swojego planu wrzuconego do „Skrzynki marzeń Tesco”. Znajomość z dziewczynami ze zdjęcia! Motywację do dalszego rozwoju! I o to właśnie chodziło!

Z kim się widzę w przyszłym roku? 🙂

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
spotkanie blogujacych mam trojmiasto 1
Gdynia gości bloger
ZAUFASZ
3 zasady bezpieczeń
spotkanie blogerów, grodzisk mazowiecki, logo
Mój blog ma moc!
bloger
Bloger to człowiek
www.blogowigilia.pl
Blogowigilia 2015 cz
bloger profesjonalny blox
Jak daleko mi do blo
  • Ola, widziałaś, że jesteś w zestawieniu mediafun? Jesteś w kategorii „Najaktywniejsze strony” 7 pozycja – gratulacje 🙂 http://www.mediafun.pl/blogowigilia-w-mediach-spolecznosciowych-rzut-oka-na-raporty/

    • O masz Ci los! 😀 Ale się porobiło! 😀 Warto było wstać rano (o 10) i pierwsze co zrobić to napisać relację 😉

      • Super, że napisałaś też przed, bo chyba w tej statystyce liczyły się wyświetlenia przed imprezą i do niedzieli do godz.14.

        Ja swoją relację napisałam o 22 i nie miałam szans na znalezienie się w tym zacnym zestawieniu, więc widać, że się sprawdza powiedzenie: „kto rano wstaje..” 🙂

  • Koniecznie uderzam w przyszłym roku. Miałam tyle osób na celowniku „do porozmawiania”, a nawet nie udało mi się ich w tłumie odszukać. Niemniej jednak wydarzenie bardzo na plus. 🙂

    • Już z doświadczenia powiem, że warto z osobami „na celowniku” wymienić się numerami telefonu i spotkać się PRZED imprezą, bo inaczej może być ciężko 😉 My tak się spotkałyśmy z dziewczynami i od razu było nam raźniej, bo każda z nas była na tak dużej imprezie pierwszy raz 🙂

  • Ale to musiało być super! Trochę zazdroszczę, a trochę sobie myślę, że jeszcze czułabym się tam nieswojo, bo nikogo bym nie znała 🙂 Ale bardzo fajna perspektywa na przyszłość 🙂

    • Takie imprezy są właśnie po to by kogoś poznać! 🙂 Też na swoim pierwszym spotkaniu czułam się mega nieswojo (na szczęście byłam z mężem i dziećmi), a teraz zawsze w tłumie wyhaczę chociaż jedną znajomą twarz i jest okej 🙂

  • Też bym chciała pojechać, ale jak na razie kilometry nie do przeskoczenia, choć kto, wie kto wie, co będzie za rok 🙂

    • Na prawdę aż tak daleko? Przyznam szczerze, że kiedy mieszkałam na Śląsku, to Warszawa była dla mnie na końcu świata. Teraz, im więcej podróżuję, to mam wrażenie, że świat się kurczy 🙂

  • Mam nadzieję, że za rok będziemy tam razem 😉 mi zabrakło w tym roku sił na poznawanie ludzi, ale liczę, że poznamy się wcześniej 🙂

    • Jak najbardziej! Ja zawsze bardzo chętnie wyrwę się z domu na spotkanie – z dziećmi lub bez 😉

  • Ja może za rok się wybiorę.

    • Zapraszamy 🙂 Tylko przygotuj się, że walka o miejsca w dniu zapisów jest dość zażarta, więc warto zainwestować w niezawodny internet 😉

  • Zwykła Matka

    To ile Was tam było??? Najważniejsze, że wróciłaś zadowolona 🙂

    • Liczna jest pierwszym słowem tej notki 😉 to znaczy, słyszałam że tyle nas było. Nie liczyłam 😉

  • Puszkę masz w dechę 🙂 Nikt takiej nie ma. Ale, że się nie spotkałyśmy to się dziwię, wszak było tylko 800 osób :-p Ogólnie było ok, chociaż rzeczywiście bardzo głośno i chyba zbyt tłumnie jak na taką powierzchnię, no ale cudnie było spotkać się ze znajomymi i poznać nowych. Żałuję tylko, że nie odnalazłam się z niektórymi.

    • Dokładnie tak. Gdy miałam okazję stroić gwiazdę betlejemską to pot spływał mi po… plecach ma się rozumieć.

    • Justyna WIZAŻ

      Ja Was też nie widziałam:( ale może następnym razem się uda! 🙂

  • Monika Gortat

    nie wiedziałam, że takowa nawet jest, a szkoda, bo mogłam się pojawić

    • W przyszłym roku będzie 5. edycja 😀

  • Skołujcie mi transport to zacznę się zjawiać na wszystkich spędach blogerów 😀

    • Miniaturowa, ja to dla Ciebie zrobię specjalny spęd! U mnie w mieszkaniu może być, 44 metry zobowiązują 😀

      • Kurczaki to ja powinnam coś zorganizować jako rezydentka domku „prawie na wsi” 😀

        • To ja proponuję Blogowigilię latem – tak jak Lejdis miały sylwestra w środku lata 😀

  • Kto wie,może ze mną 😉