Święta Bożego Narodzenia to magiczny czas. Czas tajemniczego Mikołaja, który obdarowuje wszystkich prezentami. Moment, w którym wspominamy cud narodzin Jezusa – syna mistycznego Boga. Kolorowe bombki wiszą na choince, a lampki choinkowe oświetlają każdy dom swoim przytłumionym światłem. Jednak te małe lampki nie będą jedynym źródłem światła w wielu domach. Będzie nim także telewizor. Podziwiam osoby, które w ten wyjątkowy czas spędzą bez włączania pożeracza czasu. Jednak z myślą o telemaniakach (do których się zaliczam) podsyłam Wam moje świąteczne propozycje telewizyjne, które nie będą marnowaniem czasu. Jestem pewna, że te pozycje na pewno zbliżą Waszą rodzinę i pozwolą jeszcze bardziej poczuć magię świąt.

 

1. Strażnicy marzeń

www.filmweb.pl

Jest to bajka, która swoimi trailerami tak mnie zauroczyła, że byliśmy na niej w kinie z Ojcem Polakiem. I nie zawiedliśmy się na tej produkcji ani przez sekundę! Wychodząc z kina czuliśmy się jak dzieci. Podekscytowani Jackiem Frostem, Wróżką Zębuszką, Piaskowym Ludkiem, Królikiem Wielkanocnym i Świętym Mikołajem wręcz nie mogliśmy zasnąć w nocy! Absolutnie fenomanalna pozycja dla małych i dużych. Walka dobra za złem, zmiana głównego bohatera i idealne pokazanie odwiecznej walki na temat wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia (i odwrotnie) hiponotyzuje każdego oglądającego. Dla mnie ta bajka mogłaby trwać i trwać, i niezmiernie ubolewam, że nie odniosła ona takiego marketingowego sukcesu jak Kraina Lodu. Uwieżcie mi, wszystko co by było sygnowane logiem Zająca Wielkanocnego byłoby moje!

2. Wielka szóstka

www.filmweb.pl

Przyznam szczerze, że plakat do tej bajki mnie nie zachwycił. Trailerów nie widziałam, więc obeszło się bez większych nadziei. Ba, do niedawna żyłam w przekonaniu, że bajki robione w grafice komputerowej są przereklamowane. Człowiek uczy się całe życie. Na całe szczęście udało nam się trafić na tę bajkę i polecam ją każdemu! Bajka opowiada historię Hiro (główny bohater, mały geniusz) oraz robota, który jest… medycznym opiekunem (!) – wynalazkiem starszego brata Hiro! Jak ich drogi się skrzyżowały? Tego Wam nie powiem, musicie sami to zobaczyć!  Bajka przesycona jest śmiesznymi gagami i nie raz uśmialiśmy się do łez. I do łez się wzruszyliśmy. Znaczy ja się wzruszyłam…

3. W głowie się nie mieści

www.filmweb.pl

Jest to bajka dla wszystkich, którzy chcą by ich dzieci były szczęśliwe. Tylko szczęśliwe, zawsze szczęśliwe i miały tylko szczęśliwe wspomnienia. Przyznam szczerze, że ta bajka wiele mnie nauczyła odnośnie przeżywania uczuć i umiejętności radzenia sobie z nimi. Twórcy doskonale i przejrzyście pokazali jak ważny jest smutek w życiu każdego z nas. Cudowna opowieść, która powinna znaleźć się na playliście każdej rodziny. Nie tylko w święta.

4. Wall-E

www.filmweb.pl

Czy jest przed komputerem ktoś, kto jeszcze nie widział tej bajki? Jeśli tak, to nakazuję Wam to szybko nadrobić! Przyznam szczerze, że sama sceptycznie podchodziłam do tej bajki. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że jedynymi słowami w tej bajce jest „Wall-e” i „Eva”. Nic bardziej mylnego! A nawet jeśliby tak było, to uważam, że warto obejrzeć tę bajkę! Historię o miłości, o nadziei, o odrzuceniu i zapomnieniu, i wielu innych uczuciach. Mam nadzieję, że moje dzieciaki wyciągną kiedyś z tej bajki tak dużo jak ja.

5. Kraina lodu

www.filmweb.pl

Bajka, która matkom dziewczynek pewnie już bokiem wychodzi. Nie dziwię się. Też niezmiernie ubolewam nad populryzacją tego tytułu, bo jak wspominałam wcześniej, uważam że Strażnicy marzeń są o wiele fajniejsi niż Kraina lodu. Ale Kraina lodu jest taka zimowa i świąteczna, więc aż grzechem by było jej nie obejrzeć, gdy na dworze wiosna. Może Elsa pomoże nam przywołać śnieg?

Dorzucilibyście coś jeszcze do listy?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
Makieta City Stadion Narodowy Warszawa
Czy warto obejrzeć
gry planszowe dla całej rodziny
Prezent na Dzień Dz
zwierzaki pocieszaki, krówka filipinka, bajka dla dzieci
Bajki dla dzieci 
babaryka, książki dla dzieci
Gram, liczę i uczę
bajkiprzykominku1
Kotek Jasiek i stara
nicholas-571259_1280
Mikołajkowy hardcor
bajkiprzykominku1
Kotek Jasiek i nocne
DSC_0665
Dzień z życia rodz
DSC_0363
DIY – Smok. Ek
bajkiprzykominku1
Kotek Jasiek i zabie
bajkiprzykominku1
Kotek Jasiek i zły
woda
5 zasad udanego wypo
DSC_0766
Podróż w czasie &#
tata_blizej_dziecka
Tato Polski –
paintball
Jeden strzał wystar
Tata bliżej dziecka, Warszawa
Tato Polski –
DSC_0619
Dziecięce spotkanie
  • „W głowie się nie mieści” widziałam w kinie i mnie się podobało, ale mój syn chyba był jeszcze trochę za mały na ta bajkę. Ale za to Kraina Lodu <3

    • Ja nawet z Pierworodnym jeszcze nie bylam w kinie, a ma ponad 3,5 roku. Mam jednak nadzieję, że ten moment kiedyś nastanie 😀

  • A mnie się nie spodobała bajka strażnicy marzeń z jednego powodu. Przedstawiona jest w niej zasada, ze jeśli jesteś zły, to należy cię zniszczyć- chodzi tu o koszmara. Został on stworzony zły i nie ma możliwości, zeby sie zmienił w dobrego, bo to tak, jakby się chciało w horrorach zostosować uśmiechnięte minki w każdej scenie w której będzie dzialo się coś przerazającego. Nie pozowlono mu zyć np na warunkach, ze kontorlują jego działania itd. Nie, zabić go i już. Cos okropnego- dlaczego jednemu dano szanse na naprawe (jackowi) A koszmarowi nie?? Czy ty tez tak to widziesz?? Reszta bajek rewelacja- wczoraj obejrzałam wielką szóstke i to prawda, ze plakat zniecheca, bo to niesamowicie wartosciowa bajka- o wybaczaniu, sile przyjaźni. ja bym dodała moja ulubioną bajkę Epic przetłumaczoną jako Tajemnice Zielonego Królestwa, która uczy tolerancji dla „dziwaków” niepoddawania się, niesienia pomocy i o ogromnej sile marzeń http://www.filmweb.pl/film/Tajemnica+Zielonego+Kr%C3%B3lestwa-2013-484163 oglądałam ją kilkanaście razy już i nadal mnie zachwyca.

    • Całkowicie inaczej odebrałam tę bajkę.
      Nijak nie mogę się zgodzić z tym, że Koszmar od początku miał być zabity i koniec. On został przepędzony tam gdzie jego miejsce, czyli pod łóżko. Co więcej, został on przez dzieci zaakceptowany i oswojony. W kulminacyjnym scenie przecież padają słowa „wierzę w ciebie, ale się ciebie nie boję.”.
      A co do Jacka to on się nie nawracał. On był zagubiony i podczas bajki szukał swojej drogi. Ja to tak odbieram.

      A tajemnicy zielonego królestwa nie oglądałam i z chęcią to nadrobię 🙂 dzięki za ten komentarz 🙂

  • ajlin.pl

    Pierwszych dwóch nie widziałam, muszę nadrobić. Ja bym dodała jeszcze Ekspres polarny (2004)

    • Oglądałam tę bajkę, pamiętam, że mi się podobała, ale niespecjalnie nawet pamiętam fabułę.

  • Wdziałam tylko ostatnią animację, ale moja córa boi się Krainy Lodu. Oczywiście, fala przedszkolnego uwielbienia dla Elzy i ją poniosła, ale na hasło: „może obejrzymy Krainę Lodu”, niezmiennie pada odpowiedź przecząco-histeryczna 😛

    • O masz Ci los 😀 Pierworodny jest na etapie „bojem się!” wszystkiego. Nawet jego ukochanej Myszki Miki. Nie ogarniam systemu.

  • My z Franciszkiem jeszcze przed epoką bajek, ale bardzo zbliża nas do siebie Schnappi aktualnie 😉

  • od tygodnia słucham jak moja maleńka córeczka śpiewa : mamm moooć maaammm moooććć 🙂 🙂 raczej jak na 17 miesięczne dziecię dosyć zaskakujące zjawisko

    • Przyznam szczerze, że ja już mam po kokardę tej piosenki (wszystko przez reklamy). Na chwilę obecną chodzą za mną piosenki z Króla Lwa 2 😉

  • my jestesmy na etapie piosenek z yt w szczegolnosci kola autobusow kreca sie kreeeeeeeca sie…

    • My jesteśmy na etapie „jo ho! Jake i piraci z nibylandii! Dzielna ta załoga na morzu wiedzie prym!” 😉

    • My też, tylko, że w wersji angielskiej 😉

  • melanii

    Z tych wszystkich filmów oglądałam tylko: „W głowie się nie mieści”. Po Twoim opisie widzę, że twórcy spełnili swoje zadanie-pokazując zestaw emocji. Podobno ten film jest puszczany dzieciom z autyzmem, żeby nauczyły sobie radzić z uczuciami. Ja utożsamiam się z Gniewem, ba, nawet kupiłam sobie maskotkę z jego podobizną 😉
    Drugim fantastycznym według mnie bohaterem był słoń, któremu głos podkładał Piela. Wielokrotnie na tym filmie się wzruszyłam, wyciska łzy i daje do myślenia.
    Do tej listy dodałabym jeszcze „Małego Księcia”-film, który wszedł do kin miesiąc po „W głowie się nie mieści”.
    Korzystając z okazji zdrowych i spokojnych Świąt 🙂

    • Małego księcia jeszcze nie oglądałam. Mam nadzieję, że niedługo to się zmieni 🙂

  • Moją rodzinę zbliżyłby tylko film o maszynach budowlanych, najchętniej o koparkach. Inaczej mój przedszkolak się nie zainteresuje. Od dwóch lat tak ma 😉

    • To może „Dzielny
      mały toster”, stary film Disneya, byłby tu na miarę. Są różne maszyny, wprawdzie nei koparki, ale jednak.

      • Sprawdzę sobie w wolnej chwili. Dzięki za podpowiedź. Spokojnych Świąt 🙂

  • Zwykła Matka

    Kochana, świątecznych filmów i o podobnej tematyce jest tyle, ze nie potrafię spamiętać! te wymienione przez Ciebie widzieliśmy i bardzo nam się podobał….choć nie rozumiem tego fenomenu Frozen – dlaczego wciąż jest taki szał na tę bajkę? 🙂

    • Też nie mam pojęcia. Przyznam szczerze, że akurat tę bajkę to bym raz obejrzała i tyle. A na strażników marzeń poszłabym jeszcze raz do kina 😀

      • Frozen dostarcza to, co kiedyś w Disneyu było normą – piękne piosenki. Takie jak w Królewnie Śnieżce, Pięknej i Bestii czy Kopciuszku. Dzieci lubią śpiewać.

        • I myślisz, że to dlatego? Faktycznie, gdyby się nad tym zastanowić, to żadna piosenka z proponowanych przeze mnie bajek nie utkwiła mi w pamięci.

  • Ale te bajki są takie mało świąteczne! Ja z ostatnich bajek, które oglądałam, pokochałam miłością bezgraniczną „Jak wytresować smoka” 1 i 2 😀 Mroczna Furia rządzi i mam nawet jej plastikową figurkę w domu 😀