Nowy Rok – nowy początek, nowy start, nowa karta, nowe możliwości. Uwielbiam datę 1 stycznia, bo tego dnia każdy jest Panem Swojego Życia! Przepełnieni motywacją, odcięci od niepowodzeń minionego roku, możemy od teraz zmienić swoje życie! Ze świeczką w ręku można szukać osób, które faktycznie nie robią planów na nadchodzące 366 dni. I wcale nie mam tu na myśli tradycyjnych postanowień noworocznych, pt. schudnę, rzucę palenie czy znajdę nową pracę. Myślę raczej o planach długoterminowych, które nie skończą się (i nie zaczną po raz n-ty) w noc z 31 grudnia na 1 stycznia kolejnego roku.

fireworks-978887_1280Ja też snuję, planuję i postanawiam

Jednak teraz zmieniłam podejście do swoich planów. Od tego roku nie stawiam na realizację celu, a na utrwalenie zachowań, które pomogą mi ten cel osiągnąć. Proste w swej logice, a jednocześnie trudne w wykonaniu. Więc co chcę zmienić w swoim życiu?

1. Chcę zmienić nawyki żywieniowe

Dlaczego? Bo chcę być zdrowa, bo chcę mieć siłę, bo chcę pozbyć się otyłości.

Gdy odchudzałam się po raz pierwszy moim mottem przewodnim było „Schudnę dla zdrowia”. Wtedy mi się udało. Za drugim razem karmiłam piersią, więc jedzenie lekkostrawne było wskazane, a to odbiło się na wadze. Ostatnimi razy chciałam schudnąć ze względów estetycznych. Dla pokazu. By udowodnić całemu światu, że trójka dzieci to nie przeszkoda, a otyli są tylko ludzie leniwi.

I to był mój największy błąd. Minęło całkiem sporo czasu zanim przyznałam się sama przed sobą do tego faktu. Już nigdy nie popełnię tego błędu. Nic nikomu nie muszę udowadniać. To jest moje życie i chcę je przeżyć tak, by w przyszłości nie mieć sobie nic do zarzucenia.

Chcę zrobić użytek z mojej wiedzy dietetycznej. Chcę by cała nasza rodzina wyrobiła sobie zdrowe nawyki żywieniowe, które będą procentować w przyszłości. Wierzę, że uda mi się zrealizować ten plan.

2. Chcę być sprawna fizycznie

Po 3 miesiącach spędzonych w szpitalu podczas ciąży z bliźniakami nigdy nie wróciłam do formy sprzed drugiej ciąży. Nigdy. Fakt – chodzę, sprzątam, bawię się z dziećmi. Ale mało kto wie, że każda bardziej intensywna forma ruchu niż podstawowa, jest dla mnie nie do przeskoczenia. Pisałam już o tym w poście „Cierpienia matki ćwiczącej„. Wszystkie ćwiczenia, które wykonywałam bez problemu przed drugą ciążą, dzisiaj są dla mnie źródłem 3-4-dniowego bólu. Bólu, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie.

Dlatego już od 3 dni stosuję metodę bardzo małych kroków. Nie podejmuję się już żadnych wyzwań, nie zamierzam się z nikim ścigać, ani szukać motywacji w pracy innych. Tak jak w wypadku porównywania rozwoju bloga – sama dla siebie jestem najlepszym punktem odniesienia. Każde dodatkowe powtórzenie ćwiczenia będzie moim małym sukcesem.

3. Chcę zrobić porządek w swojej głowie

Chaos w mojej głowie ciągnie się od listopada 2013, czyli od momentu, gdy wylądowałam w szpitalu z drugą ciążą. Chaos, przygnębienie, frustracja zaowocowały depresją. Niedługo minie rok od kiedy zaczęłam przyjmować „tabletki szczęścia”. Według ostatnich ustaleń z lekarzem i moich osobistych odczuć, w tym roku powinnam zakończyć swoją przygodę z antydepresantami.

Pomimo znaczącej poprawy mojego samopoczucia jest we mnie jeszcze wiele wątpliwości i stereotypów, które burzą budowany w pocie czoła spokój. Chcę na nowo poczuć swoją wartość. Chcę osiągnąć najwyższą świadomość swojej osoby, by żaden zewnętrzny bodziec mnie nie złamał.

Chcę być Zwycięzcą każdego dnia przez najbliższe 366 dni, a Ty?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
Dlaczego matka szyje, uczę się szyć
Dlaczego matka szyje
przesilenie wiosenne
Przesilenie wiosenne
pieniądze, program rodzina 500+
Na co wydamy pienią
wielkanoc, o wyższości wielkanocy
O wyższości Wielka
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
DO KOLEJKI!
Kolejka na poczcie
DZIENNIKZYWIENIOWY
Dziennik kalorii
konsultacja dietetyczna
Dla mnie – ode
Zamknij oczy
Wizualizacja celu: s
5 powodów
5 powodów, dla któ
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
LAST MINUTE!
Zazdroszczę Wam pod
balwany_na_drodze
Omijaj bałwanów na
https://dwgkfo5b3odmw.cloudfront.net/img/promo_image/2930-1600x600_sailormoon.jpg
Pokolenie Czarodziej
rose-490947_1280
Czy wiesz, co to jes
girl-677576_1280
Blondynka jest naga!
santa-claus-223446_1280
Panie M. zrób mi w
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
training-998351_1280
Cierpienia matki ćw
Jestem Wyjątkowa!
Każdy bloger to wyj
20151111_165237
Opuszczamy dzidziusi
DSC_0647
5 rzeczy, których n
haloween
Halloween, idź do d
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
WM
Wyrodna matka? Dzwon
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
bloger profesjonalny blox
Jak daleko mi do blo
DSC_0534
Pogoda życia
DSC_0389
KDR – Krajowa
DSC_0825
Dzieci z (nie)urodze
DSC_0010
Drzewo mojego dzieci
Brązowooki - Mały Buntownik
Trzy charaktery
pampersy
„Dziwi mnie
tylkojeden
Gdyby był tylko jed
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
DSC_0155
„Nie odkładaj
Na start! ...
  • Życzę Ci spełnienia wszystkich noworocznych postanowień i trzymam kciuki za Twoje cele. Czekam na pozytywne rezultaty 🙂

  • Trzymam za Ciebie kciuki 🙂 ja postanowiłam sobie po prostu być szczęśliwą 🙂 Zeszłoroczne postanowienia zostały zrealizowane, więc tym razem robię od nich wolne 🙂

    • Gratulacje! A bycie szczęśliwą w tych cierpiętniczych czasach to też nie lada wyzwanie.

  • o chlopcu I

    Powodzenia wobec tego 🙂 a jak nie wszystko się uda to za rok znowu bedzie Nowy Rok:)

    • Mam nadzieję, że się uda 🙂 Chociaż po części niech każdy cel będzie bliżej spełnienia niż dzisiaj jest 🙂

  • Postawiłaś sobie całkiem ambitne i trudne, wbrew pozorom, cele na ten nowy rok.
    Trzymam kciuki i życzę Ci Zwycięstwa właśnie przez duże „Z”!

    • Wierzę w to, że będzie dobrze. Ze ten rok, w przeciwieństwie do dwóch ostatnich, będę mogła nazwać dobrym rokiem 🙂

  • Monika Gortat

    nie zgadzam się, że każdy robi postanowienia, że to jakiś przymus. Ja się nauczyłam już nie planować, bo życie i tak nam przyniesie cosś innego, niż byśmy chcieli, co zakładalismy. Ten rok mnie tego nauczył, wydarzenia, porażki i wiele innych.
    widzisz, jak się zmienia myslenie, gdy samemu się znajdzie w jakiejś sytuacji? nie każdy kto jest gruby jest leniem. Fakt, można samemu się ‚zapaść’, wpaść w efekt jojo, zażreć się do stanu masakrycznego, ale są też ludzie, którzy są tacy nie z własnego wyboru.
    Ja teraz siebie nie bronię, bo wpadłam w efekt jojo, ale najzwyczajniej w świecie wpadłam w młyn, w kołowrotek i spiralę problemów, z którymi sobie nie poradziłam i po prostu zajadałam kolejne pasma problemów.
    nie zakładam na ten rok nic, co ma być, to po prostu będzie, nieezależnie od nas!

    • Trzymam kciuki by ten rok był dla ciebie łaskawszy :-*

  • Zwykła Matka

    A ja autentycznie nie robię postanowień, czy planów, bo życie już nie raz pokazało mi, że z tych planów wychodzi jedna wielka d… 😉 Data 01 stycznia jest dla mnie dość sentymentalna, bo dokładnie 7 lat temu została poczęta moja księżniczka 🙂

    • Dlatego staram się teraz stawiać na realizację drogi do celu niż na samo jego osiągnięcie. Może to mi pomoże nie obudzić się z ręką w nocniku za pół roku 😉

  • Ola, doskonały plan. Trzymam kciuki za wytrwałość, upór, cierpliwość i odwagę w dążeniu do celu. Pierwsze kroki masz już za sobą. To świadomość tego czego się chce lub w którym kierunku chce się podążać. Metoda małych kroczków jest doskonałym pomysłem w wytrwaniu do celu, więc pamiętaj o niej szczególnie w chwilach zwątpienia. I nie daj się stereotypom – zabijają w człowieku radość, chęci rozwoju i wprowadzenia zmian w swoim życiu, kreatywność i wolę zwyciężania.
    Olka jesteś super, uwierz w to! 🙂

    • Ostatnie zdanie zapisze sobie na kartce i przykleję w bardzo widocznym miejscu :-*

  • Trzymam kciuki. Musi być dobrze 🙂

    • No pewnie, że będzie 🙂 Mam też nadzieję, że nic mi drastycznie tych planów nie pokrzyżuje 🙂

  • A ja mam nadzieję, że po porodzie nie zostanie mi zbędnych 20 kg :). A tak na serio, to wierzę, że będzie dobrze. Do Siego Roku!

    • A ja ci tego z całego serca życzę! Posiadanie ciążowego nadbagażu to żadna przyjemność. Mam nadzieję, że Kruszyna wyssie z ciebie to co będzie Ci przeszkadzać 😉