Urodziłam się w listopadzie 1987 roku. „Końcówka PRLu!” jak raczyli powtarzać mi z uporem maniaka wszyscy historycy. Nie zapomnę im tego do końca życia. Jednak jest też coś, co będę równie dobrze pamiętać z czasów pierwszego dziesięciolecia po obaleniu komunizmu. Będzie to powiew koloru, magii i dziewczęcej siły. Będzie to kreskówka (ku ścisłości anime), która przypłynęła do nas z dalekiej Japonii i zjednoczyła wszystkie małoletnie dziewczęce serca w miłości do Tuxedo! W czasach podstawówki nie było w moim otoczeniu żadnej koleżanki, która oparłaby się czarowi Czarodziejki z Księżyca!

https://dwgkfo5b3odmw.cloudfront.net/img/promo_image/2930-1600x600_sailormoon.jpg

Sailor Moon, czyli Usagi Tsukino (w Polsce – Bany Tsukino)

Autorką serii o Czarodzieje z Księżyca jest Naoko Takeuchi (Japonia). W Polsce mogliśmy zetknąć się z tą kultową serią podczas emisji telewizyjnej w terminie 6 września 1995 do 8 lutego 1997. Mnóstwo czasu! Przyznać się, kto oglądał przygody dzielnych czarodziejek w marynarskich mundurkach? Dodatkowo w ramach serii wydano w Polsce 18 tomów mangi (komiksu) o tym samym tytule. Nieskromnie przyznam się, że mam wszystkie 18 tomów! A pierwsze 15 sztuk, to egzemplarze z pierwszego wydania! Mam nadzieję, że kiedyś będą warte miliony 😉

Zawsze chciałam być czarodziejką z Jowisza

Sailor-Jupiter-sailor-moon-25130944-1280-800Była do mnie najbardziej podobna z charakteru (chłopczyca, zdystansowana i samodzielna). Do tego była najwyższą z wojowniczek i miała taki sam kolor włosów jak ja. No i te podległe jej błyskawice! Do dziś je uwielbiam! Poza tym, jako jedyna z czarodziejek nie nosiła pantofli tylko sznurowane trzewiki 😉

Potęgo Jowisza działaj!

Przyznam się, że już jako mężatka chciałam wrócić do obejrzenia tej serii jeszcze raz. Chciałam znów poczuć się jak mała dziewczynka i rozbudzić w sobie te emocje, które towarzyszyły mi podczas oglądania, gdy byłam dzieckiem. Niestety, mój plan się nie powiódł. Nie dlatego, że nie znalazłam dostępu do serii, bo bez problemu można znaleźć do niej dostęp online i to z polskimi napisami. Po prostu ta animacja jest… skierowana do małych ludzi na poziomie szkoły podstawowej. Nienagannie prosta, jednoznaczna, powtarzalna konstrukcja każdego odcinka odmóżdża dorosłego człowieka po pierwszych dwóch odcinkach. Tego nie da się przetrawić na pewnym poziomie poznania otaczającego nas świata.

Nie zmienia to jednak faktu, że polecam wszystkim stęsknionym sagi i osobom chcącym ponownie poczuć klimat czarodziejek obejrzenie wszystkich odcinków specjalnych! Ja uwielbiam „Promise of rose”. 50 minut bajki, a pod koniec wodospad łez murowany 😉

Jednak czy to nie jest wspaniałe, że wychowaliśmy się na takich bajkach?

Nie jest to bajka bez przemocy, bo przecież dobro walczy ze złem i je zwycięża, ale to nie jest główne przesłanie tej bajki. Czarodziejka z Księżyca jest pełna pozytywnych przesłań, które są istotą tej opowieści:

  • przyjaźń to najważniejsza wartość, dla której można poświęcić siebie.
  • prawdziwa miłość nie umiera i nic nie może jej zniszczyć.
  • dobro zawsze zwycięża.
  • wiara w siebie i innych potrafi zdziałać cuda.
  • każdy z nas ma swoje mocne strony i nie we wszystkim musimy być dobrzy.
  • zgrana uzupełniająca się grupa jest w stanie pomóc nam przetrwać najgorsze życiowe zakręty.

Cieszę się, że mogłam wychować się na tej bajce.

Nawet nie zdawałam sobie sprawy ile jej zawdzięczam 🙂 W tej chwili żałuję, że nie mam córki, bo mogłabym jej przemycić małe co nieco do oglądania!

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
przesilenie wiosenne
Przesilenie wiosenne
pieniądze, program rodzina 500+
Na co wydamy pienią
wielkanoc, o wyższości wielkanocy
O wyższości Wielka
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
DO KOLEJKI!
Kolejka na poczcie
historia_odchudzania
Moja historia odchud
5 powodów
5 powodów, dla któ
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
LAST MINUTE!
Zazdroszczę Wam pod
balwany_na_drodze
Omijaj bałwanów na
fireworks-978887_1280
1 stycznia – D
rose-490947_1280
Czy wiesz, co to jes
girl-677576_1280
Blondynka jest naga!
santa-claus-223446_1280
Panie M. zrób mi w
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
empik_konkurs
Konkurs wyobraźni
Jestem Wyjątkowa!
Każdy bloger to wyj
20151111_165237
Opuszczamy dzidziusi
DSC_0647
5 rzeczy, których n
haloween
Halloween, idź do d
20151028_114524
Wyobrażam sobie ży
WM
Wyrodna matka? Dzwon
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0534
Pogoda życia
DSC_0389
KDR – Krajowa
DSC_0825
Dzieci z (nie)urodze
DSC_0010
Drzewo mojego dzieci
Brązowooki - Mały Buntownik
Trzy charaktery
pampersy
„Dziwi mnie
tylkojeden
Gdyby był tylko jed
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
DSC_0155
„Nie odkładaj
  • kocia_dama

    Kochałam Czarodziejkę z Księżyca! Wraz z koleżankami w szkole podstawowej bawiłyśmy się na przerwach w Czarodziejki! Ja byłam Ami i to zawsze, bo kochałam niebieski kolor i najlepiej z całej klasy się uczyłam 🙂 Miałyśmy nawet różdżki z patyków, oklejone sreberkiem po czekoladzie 😀
    Piękne czasy!

  • Nie wiem czy zauważyłaś to, że dzisiaj dzieci oglądając podobne bajki zachowują się… no – niestosownie. Są agresywne.
    My oglądając kiedyś takie bajki, byliśmy normalnymi dziećmi.

    • Może dlatego, że więcej czasu spędzaliśmy z realnymi ludźmi a nie przed komputerem?

  • Jest między nami tylko rok różnicy, też nie mam córki i uwielbiałam tą bajkę równie mocno jak Ty 🙂 Różni nas jednak to, że ja podczas zabaw podwórkowych byłam Księżniczką z Marsa:)

    • Rei była najbardziej sexi 😉 I jednocześnie najbardziej opanowana co całkowicie się kłóci z moim charakterem 😛

      • OO sexi to mi odpowiada hehe ale z tym opanowaniem niekoniecznie, bardziej dobierałyśmy się wyglądem, kolorem włosów i moja miłość do czerwieni od dzieciństwa jest niezmienna 🙂

  • W życiu tej bajki nie oglądałam :). Uwielbiałam „Czarnoksiężnika z Krainy Oz” i oglądałam go z wypiekami na twarzy . To był hicior :).

    • Ja to ogólnie bardzo mało telewizji oglądałam jako dziecko, a jak już coś oglądałam, to na długo zapamiętywałam 😀

  • Ja za ta bajka nie przepadałam

  • Dla tej bajki pędziłam ze szkoły do domu. Dla niej wynegocjowałam, że nie będę chodzić na świetlicę i że jestem dość dorosła i odpowiedzialna by wracać po lekcjach do domu. Dla niej walczyłam z babcią, która nie rozumiała dlaczego „oglądam te potwory” <3
    Ale może ktoś z tu obecnych pamięta co było przed "Czarodziejką…"?
    "Generał Dajmos" to była historia miłości ponad podziałami: ona Baamisjanka, siostra przywódcy i zarazem wroga głównego bohatera i on, człowiek walczący w obronie Ziemi.

    • Ja „Generałą Dajmosa” akurat nie pamiętam, ale za to doskonale pamiętam Dragon Ball’a 😀

  • Załapałam się na końcówkę Czarodziejek z księżyca.
    Zazdrościłam im krótkich, plisowanych spódniczek 😀

    • Zawsze można sobie takie kupić i nosić 😛 Są nawet specjalne sklepu z cosplay’owymi ciuszkami 😀

      • Teraz to ja jestem za stara na takie ciuszki 😀 😀

        • Oj tam, można je zawsze nosić z łazienki do sypialni 😉

  • Z Czarodziejką jest jak z disco polo, nikt nie oglądał, nikt nie słucha, a każdy zna i śpiewa 😉

  • He he, Tuxedo był prawie jak Zorro 😉

  • Teraz to pewnie by się ktoś czegoś w niej doszukał i by stwierdził, że się dla dzieci nie nadaje. Z resztą… przyjaźń tych dwóch lasek w późniejszych seriach jest podejrzana.

    • Oj tak! Przecież ich nagie transformacje na pewno byłyby ocenzurowane 😀

    • Tam były takie dwie laski co jedna miała bardzo męskie cechy druga mega kobiece. Jak już w którejś serii dołączyły to i tak trzymały się we dwie, z boku. To dopiero postępowy układ 😉

      • Bo Japończycy to w ogóle super naród i powinniśmy się od nich uczyć tolerancji 😉

  • Zwykła Matka

    Oj tak, pamietam , jestem rocznik ’80, ale rwaz z siostrą starszą od Ciebie o rok oglądalam ten serial namiętnie!!!! Zawierał o wiele więcej wartości w sobie niż dzisiejsze bajki. Jeszcze tylko gdyby nie te ich wielkie oczyska…. 🙂

    • A ja uwielbiam te wielkie oczyska 😀 Nie bez powodu przez wiele lat fascynowałam się tego rodzaju animacją i samą Japonią 🙂

  • Ja też przepadałam za czarodziejką z Jowisza, choć wszystkie koleżanki uwielbiały czarodziejkę z Księżyca. I każda chciała nią być. To była kultowa bajka mojego dzieciństwa.

  • melanii

    Też oglądałam, ale przyznawanie się do tego w tamtych latach było obciachem. Oglądał każdy, ale nikt się tym nie chwalił 😉
    Mimo to chyba znacznie starsze bajki były pełne morałów, czy lepszego przesłania. Dla mnie „Czarodziejka z Księżyca” nie przekazuje żadnych większych wartości.

    • Jak dla mnie wszystkie bajki mają morał – jedne głębszy, drugie płytszy. Ja chyba we wszystkim doszukuję się głębszych treści.