„Zaczynam od poniedziałku!” – koronne postanowienie wszystkich, którzy chcą się rozpocząć swoją przygodę z odchudzaniem. Niestety, odchudzanie nie możne być przygodą, bo stracone kilogramy wrócą do Ciebie w szybkim czasie i ze zdwojoną siłą. Jeśli chcesz skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów to powinnaś postawić na zmianę nawyków żywieniowych. Przy stosowaniu zdrowej, zróżnicowanej diety nadbagaż kilogramów zniknie. Nie z dnia na dzień, ale zniknie. A tego właśnie chcesz, prawda?

Więc nie szukaj kolejnej wymówki, mamy kolejny poniedziałek! Wprowadź w życie poniższe wskazówki i chudnij ze mną!

SCHUDNIJ!Wskazówka pierwsza: Jedz regularnie

Co to znaczy jedz regularnie? Z regularnym jedzeniem mamy do czynienia wtedy, kiedy przerwa między posiłkami nie wynosi więcej niż 3-4 godziny. Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ musimy dać organizmowi znać, że już nie musi się bać głodu i magazynować tkanki tłuszczowej. Dostarczając organizmowi porcje jedzenia w jednakowych odstępach czasu regulujemy metabolizm i usprawniamy jego działanie, a to wpływa pozytywnie na pozbywanie się nagromadzonego tłuszczu.

W moim wypadku regularne jedzenie wygląda następująco (+/- 30min):
– 6.00 – pobudka,
– 7:00 – śniadanie
– 11.00 – II śniadanie
– 14.00 – przekąska
– 17.30 – obiadokolacja
– 20.00 – przekąska.
– 23.00 – sen

5 posiłków z 3-4 godzinnymi przerwami między nimi. Założenia są proste, tylko co jeść?

Wskazówka druga: Zaplanuj posiłki

Ile dni pod rząd można jeść na II śniadanie serek wiejski, a na śniadanie jajka? A co na obiad? Nie ważne, byle szybko! A przed obiadem jeszcze z 2 solidne kanapki, bo do obiadu jeszcze godzina! A żołądek przyrasta nam do kręgosłupa… Znacie ten obrazek, prawda? Ja też… Z racji tego, że wraz z Ojcem Polakiem chcemy wprowadzić na stałe zdrowe nawyki żywieniowe i jednocześnie zadbać o finanse domowe, postanowiliśmy zacząć planować wszystkie posiłki z tygodniowym wyprzedzeniem.

Co nam daje planowanie posiłków?

  • różnorodność posiłków – spisanie posiłków na kartce sprawia cuda! 5x w tygodniu jajko na miękko czy kanapki z sałatą, szynką i serem…. Nieciekawie to wygląda, prawda? Monotonia to porażka. Dotyczy to każdego aspektu życia. Dlatego, gdy zapisujesz i planujesz coś z wyprzedzeniem, w jeden dzień wpiszesz na śniadanie owsiankę, w drugi jajko na miękko, w trzeci kanapkę z szynką, w czwarty twarożek ze szczypiorkiem itd. Ta zasada dotyczy wszystkich posiłków. Od razu inaczej to wygląda, prawda?
  • czas na przygotowanie potrawy – wiele osób twierdzi, że przygotowanie dietetycznych potraw wymaga dużego nakładu czasu. Nic bardziej mylnego. Najwięcej czasu zajmuje planowanie posiłków! Przecież i tak poświęcisz czas na gotowanie! Czemu więc nie ugotować czegoś zdrowego? Gdy masz wszystko zaplanowane możesz część potraw przygotować sobie dzień wcześniej. Wtedy wyeliminujesz wrzucanie w siebie co popadnie.
  • oszczędności – zdarzyło Ci się wyrzucać przeterminowane lub zepsute jedzenie? Mi niestety tak. Niby nie było tego wiele – tu twarożek, tam jogurt, jakieś spleśniałe jabłko czy zwiędła sałata. Ale tak nie powinno być! Jedzenia nie można marnować! Dlatego właśnie przydaje się planowanie – porządne zakupy robimy raz w tygodniu i kupujemy wtedy wszystko co będzie nam potrzebne do przygotowania posiłków w tygodniu. No i dzięki temu oszczędzamy czas, bo nie musimy codziennie chodzić do sklepu!

Wskazówka trzecia: Nawadniaj organizm

Według wszelkich prawideł każdy z nas powinien wypijać dziennie minimum 2 litry płynów. Najlepiej wody. W ferworze dnia często jednak o tym zapominamy, dlatego ja korzystam z pomocy aplikacji Water Drink Reminder. Ostatnio autorzy wprowadzili do tej aplikacji ciekawe aktualizacje (np. możliwość dodania objętości swojej ulubionej szklanki, bo nie wszyscy piją herbatę z 250ml szklaneczki).  Polecam! Według wytycznych aplikacji powinnam wypijać 3litry płynów. Wypijam około 2-2,5l. Uważam to za super wynik.

Wskazówka czwarta: Nie ulegaj

„A może dokładkę?”, „Ciasteczko?„, „Deser?”. Nie, nie, nie. Jeżeli nie miałaś w planach zjedzenia łakoci, to odmawiaj. Wiem, jest to trudne i nie zawsze wychodzi. Jesteśmy tylko ludźmi! Ale zadbaj o to, by tych niezaplanowanych wpadek było jak najmniej. Jednocześnie nie popadaj w skrajności. Nie odmówisz zjedzenia kawałka tortu na urodzinach najbliższych, prawda? Tylko niech ilość zjedzonych łakoci nie przekroczy zaplanowanej ilości.

Wskazówka piąta: Motywuj się

„Dam radę!”, „Chcę być zdrowa”, „Uda mi się!”, „Jestem najlepsza!” – którekolwiek zdanie daje Ci motywację do działania powinno zostać Twoją mantrą w najcięższych chwilach. Moje pierwsze 9 dni zmiany nawyków żywieniowych to była droga przez mękę. Byłam ciągle głodna. A raczej ciągle czułam głód, bo doskonale wiedziałam, że nie mój organizm nie potrzebuje jedzenia. Chodziłam wtedy po pokoju i sobie śpiewałam „jestem głooodnaaa, jestem głodna!” i paradoksanie mi to pomagało. Wykorzystałam swoją przekorną naturę. Ty też znajdziesz na siebie sposób.

To jak? Schudniesz w 2016?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
monitor staniu zdrowia wskazuje u mnie zagrożenie zdrowia
Noszę w sobie 35kg
muffinki czekoladowe
Muffinki czekoladowe
Zamknij oczy
Wizualizacja celu: s
historia_odchudzania
Moja historia odchud
Pożegnanie
Pożegnanie z obrąc
fast-food-438659_1280
Jestem na diecie! Id
20kgmniej1
20kg mniej #5
training-998351_1280
Cierpienia matki ćw
20kgmniej1
20kg mniej #4
20kgmniej2
20kg mniej #3
20kgmniej2
20kg mniej #2
20kgmniej1
20kg mniej #1
1301837107_by_darus88kalisz_600
Głupia szklana sucz
  • Muszę wreszcie wdrożyć punkt 2!

  • Jaga A

    Pewnie że bym chciała bo balastu mam sporo – ale od 2 lat jakoś opornie mi to idzie 🙂 Gdy widzę słodyczę to kwiczę

  • melanii

    Kiedyś chyba tutaj pisałam 1-2 kg i się z powrotem zmieszczę w dwie kiecki, które miałam jeszcze 2 lata temu na sobie 😉

    • A to ja z 19-20kg i zmieszczę się w kiecki z podróży poślubenej… 😉

  • Ola, bardzo dobrze, że tak wcześnie jesz śniadanie – oby było królewskie 😉 Ja niestety chodzę bardzo późno spać, ok. 2.00 i w związku z tym później jem śniadanie.
    A co do przekąsek i grzeszków, to z czasem i one wypadną, bo tak Ci zasmakują zdrowe nawyki, że nie będziesz miała potrzeby ich spożywania. Zresztą, kiedy osiągniesz już to na czym Ci zależy, mniej będą Cię kusić rzeczy, które niweczą Twój wysiłek. Tak to działa #sprawdzoneinfo 😉
    Trzymam kciuki Olka za konsekwencję i wytrwałość 🙂

    • Póki co jest okej. Właśnie policzyłam, że walczę już 15. dzień, a to i tak więcej niż w zeszłym roku. Chyba dorosłam do tego trzeciego podejścia 🙂 Na chwile obecną ciągle najgorsze są dla mnie wieczory, gdy wiem, że w pokoju mam barek wypełniony słodyczami. Ale dzielnie z tym walczę 🙂 I z ćwiczeniami porannymi o dziwo też 😀

      • Pierwsze dwa-trzy tygodnie są najgorsze, bo walczysz z przyzwyczajeniami, a i organizm domaga się tego, co dostawał do tej pory. Pytanie po co Ci w domu barek wypełniony słodyczami? 🙂 Oddaj sąsiadce 😉 Serio, to pierwsza zasada – pozbądź się rzeczy, które Cię kuszą.
        Walcz Ola, walcz, a z czasem przestanie to być walka, a jedynie normalne funkcjonowanie.

  • Schudnę , a co! Może nie dużo, bo łatwiej mi było jak miałam więcej nadprogramowych kilogramów, ale schudnę, już raz mi się udało to dam radę jeszcze 🙂

    • Im mniej kilogramów do zrzucenia tym trudniej. Potwierdzam! Ale z drugiej strony gdy o tym nie wiesz, to kilogramy spadają równie szybko jak na początku, więc zapomnij o tej niedogodności 😉

  • Fajny i pomocny wpis :). Jestem pewna, że jeśli ktoś chce to z Twoimi radami mu się uda :).
    Ja na diecie nigdy nie byłam, ale kiedyś chciałam wprowadzić w życie jedzenie 5 małych posiłków, ale z marnym skutkiem. Już ponad 10 lat nie jem śniadań i przed 12.00 nie jestem w stanie niczego przełknąć.

    • Mój mąż też nie jadał śniadań, a później poznał mnie 😉 Próbowałaś postawić na koktajle na śniadanie? Albo może szklanka soku z grejfruta? To pomoże wzmożyć głód i może pierwszy posiłek wpadnie szybciej do zołądka 🙂

      • Rano jedynie woda, albo kawa 😉. Nie czuję po prostu potrzeby, żeby coś zjeść, nie smakuje mi o tej porze.

  • To jak? Schudniesz w 2016? MUSZĘ! Przybyło mi już 10 kg, co prawda mam wytłumaczenie bo jestem w 7 miesiącu ciąży, ale jeszcze tych kilogramów mi trochę przybędzie do porodu. A później zaczynam stosować Twoje wskazówki. Aa dopisuję jeszcze zdrowe, zbilansowane posiłki bo zamierzam karmić piersią 🙂

    • Jak karmiłam piersią Pierworodnego to w pół roku schudłam 16kg 🙂 Mam w planach notkę o mojej przygodzie z odchudzaniem to pokażę zdjęcia jak mi ładnie wtedy poszło 🙂

  • Konsekwencja, to słowo klucz. Bo to wszystko legnie w gruzach, kiedy będziemy podżerać cichaczem albo jednak któregoś dnia się wyłamiemy (i tak co 3 dni). Powodzenia! 🙂

    • Dziękuję i również trzymam kciuki 🙂

  • Ilość spożywana kalorii wciągu dnia też jest istotna.

    • Zgadzam się. Gdy odchudzałam się pierwszy raz faktycznie liczyłam kalorie. Mieszkałam wtedy z rodzicami i całymi dniami siedziałam w domu (studiowałam zaocznie i akurat nie miałam pracy). Nie jadłam mniej niż 1200kcal. Schudłam 16kg w pół roku.

  • Ja przyjęłam zasadę mniej żreć i kilogramy spadają. Za bardzo lubię jeść żeby być na diecie 🙂

    • U mnie póki co taka zasada nie zadziałała. A przez tyle lat nauczyłam się jeść nie tłusto 🙂

  • Ale jak tu nie ulegać jak wokół tyle pyszności? 😀

    • Silna wolna rządzi!
      Szkoda, że u mnie z jej siłą dość marnie.. 😛

    • (nie)normalnie! Raz mi ciebie pokazali w kolejce przed Blogowigilią i uważam, że ty możesz sobie na pyszności pozwalać 😛 Ale nie za dużo, bo szkoda wątroby 😉

      • Potrafisz poprawić człowiekowi humor na koniec dnia 😀

        • A ja jeszcze jej przytaknę! Też Cię widziałam na blogowigilii! 😛

  • Ja w 2015 schudłam dychę 🙂 Teraz też mam taki plan 🙂 Twoje rady miałam w pełnym użyciu i powiem Ci, że faktycznie jest tak jak piszesz.

    • Gratulacje! I trzymam kciuki za dalszą realizację postanowienia. I Wytrwałości życzę! 🙂

    • WOW!!!! Gratuluję 🙂

  • Dobre rady, kierowałam się takimi, kiedy sama byłam na diecie. Teraz jestem zablokowana ciążowo, ale po porodzie wezmę się za siebie. Konsekwencja przy odchudzaniu też jest ważna :). Mnie niestety często jej brakowało.

    • Już dwa razy mi się udało i wierzę, że teraz też się uda 🙂 Jakieś mam takie wewnętrzne przekonanie 🙂

      • To przekonanie pozwoli Ci wygrać! 🙂