Homoseksualizm to jedna z trzech, obok heteroseksualizmu i biseksualizmu, sklasyfikowanych orientacji seksualnych. Tak to już jest na tym świecie. Nie mnie z tym walczyć. Błąd natury? Może. Jednak to nie jest dysfunkcja (o ile można to tak nazwać) społeczna, która w jakikolwiek sposób zagrażałaby heteroseksualnej większości. Ja nie mam nic przeciwko osobom homoseksualnym. Co więcej, życzę wszystkim, by żyło się im jak najlepiej w naszej Polsce! Jak będzie trzeba stanę z Tęczowymi Ludźmi po jednej stronie barykady, by walczyć o prawa ułatwiające im życie w społeczeństwie. Mi to nie zaszkodzi, a ich może tylko uszczęśliwić. Marzę o tym, by nasze społeczeństwo w końcu stało się w pełni tolerancyjne dla homoseksualistów. Dołożę do tej idei swoją cegiełkę – wychowam synów w duchu tolerancji.

homofobia, nie dla homofobii, wychowanie w tolerancjiHomofobia jest wpisana w naturę Polaków

Tak samo jak chrześcijaństwo. Coraz częściej nikt nie praktykuje religii chrystusowej, ale każdy z należnym namaszczeniem obchodzi święta. Coraz rzadziej jest to kwestia religii – coraz częściej to zasługa tradycji. Tak samo jest z postrzeganiem osób homoseksualnych. „Homoseksualiści są źli!”. Dlaczego? Bo od zawsze tak mówiono – taka polska tradycja.

Kiedy zacząć rozmowę?

Według mnie nie ma odpowiedniego terminu na rozpoczęcie takiej światopoglądowej rozmowy. Nawet w sytuacji, gdy rodzice są najbardziej tolerancyjnymi osobami na świecie, to żadnym wypadku nie należy uświadamiać dziecka na siłę. Pomimo mojego poparcia dla środowiska homoseksualistów, nie będę na wyrost zaopatrywała dziecięcej biblioteczki w książeczki, w których są dwie mamusie czy dwóch tatusiów. Nie chcę narzucać się ze swoją poprawnością i poglądami. Na wszystko przyjdzie czas.

Czas, czyli kiedy? Odpowiedni czas nadejdzie wtedy, gdy dziecko samo przyjdzie do mnie i zapyta się: „Mamo, a kto to jest gej/lesbijka/homoseksualista?”. Idealny punkt startowy, prawda? Jednak nie wydaje mi się by nastąpiło to wyjątkowo szybko. Z moich obserwacji rodzicielskich wynika, że jednak prędzej usłyszę pierwszy raz słowo „gej” lub „homo” z ust mojego dziecka podczas zwykłej zabawy. Wtedy zareaguję. Przystanę wtedy i zapytam „Synku, a wiesz co to znaczy?”. W ten sposób rozpocznę rozmowę o różnorodności i tolerancji.

Nie neguj różnorodności

„Synku, ludzie różnią się od siebie. To nic złego, bo dzięki temu każdy z nas jest wyjątkowy. Zawsze Ci powtarzam, że to co jest najbardziej wartościowe, to jest w środku człowieka. W jego sercu. Mamusia jest kobietą, a tata jest mężczyzną. Jesteśmy razem, bo bardzo się kochamy. Czasami zdarza się tak, że kobieta pokocha kobietę, a mężczyzna mężczyznę. To właśnie nazywamy homoseksualizmem. Miłość osób tej samej płci.”

Homoseksualizm to nie choroba

„Synku, jeśli kiedykolwiek ktoś ci powie, że homoseksualizm to choroba, to powiedz mu, że się myli. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu jako ludzie. Ty masz brązowe oczy, Niebieskooki niebieskie, a ja zielone. Tak samo jest w przypadku homoseksualistów. Z orientacją seksualną po prostu się rodzimy. W większości przypadków kobieta łączy się z mężczyzną, by mieć dzieci. tak zbudowała nas natura. Jednak czasami jest inaczej. Nie mamy na to wpływu. Tak po prostu jest. To nie jest powód do wstydu. Każdy z nas jest inny i warto to uszanować.”

Gej to nie pedofil

„Synku, nie można używać zamiennie słów gej i pedofil. To jest błąd. Wiem, że dla dużej liczby osób to ciągle to samo, ale tak nie jest. Większość nie zawsze ma rację. Gej to mężczyzna, który zakochał się w mężczyźnie. Pedofil to osoba, która robi wykorzystuje seksualnie małe dzieci. Zakochanie się w osobie tej samej płci nie jest przestępstwem. Wykorzystanie seksualne małego dziecka to przestępstwo, które jest karalne.”

Homoseksualista nie zrobi ci nic złego

„Synku, to, że ktoś jest homoseksualistą nie oznacza od razu, że jest niebezpieczny. Orientacja seksualna nie jest wyznacznikiem dobra czy zła. Każdy człowiek, niezależnie od tego kogo kocha, może okazać się złym człowiekiem. Dlatego pamiętaj o tym, by zawsze na siebie uważać.”

Homoseksualista to taki sam człowiek jak my

„Synku, homoseksualiści niczym się od nas nie różnią. Mają głowę, dwie ręce i dwie nogi. Cieszą się i robi im się przykro jak nam. Nie mają żadnych znaków szczególnych. Zapewne do momentu, aż ktoś ci powie, że ta osoba jest gejem/lesbijką, to nie będziesz o tym wiedzieć. Może też nastąpić taka sytuacja, że jakaś osoba sama powie ci o swojej orientacji. Nie odwracaj się wtedy od niej, bo zrobi jej się strasznie przykro. W naszym społeczeństwie takie osoby są ciągle nielubiane, chociaż nie dają nikomu ku temu powodów.”

Każdy ma prawo do szczęścia

„Synku, każdy człowiek ma prawo do szczęścia. Jeśli twój kolega będzie chciał być z kolegą, to nie rób mu przykrości z tego powodu. Nie przezywaj go. To jego wybór. Jeśli ty nie będziesz chciał mieć z nim bliższych kontaktów, to nikt nie będzie cię do tego zmuszał. To twój wybór. Wszyscy różnimy się od siebie. Każdy z nas jest wyjątkowy, ale tylko razem i w zgodzie, możemy stworzyć coś dobrego.”

A Ty w jaki sposób uczysz swoje dziecko tolerancji?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
kurwa na podwórku
Antykultura podwórk
JAK ROZMAWIAC
Jak rozmawiać z dzi
Mój Ty...(1)
Mój Ty… pącz
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
RODZICU2
Dziecko zostało w d
Czy Twoje dzieckoma już zaplanowanezajęcia dodatkowe_
Zajęcia dodatkowe d
mamatatatablet
Wychowujesz jeszcze
dzieci_i_prezenty
Nie kupiłam dziecio
sasiad
Odpoczywam, bo bliź
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
DSC_0665
Dzień z życia rodz
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0410
Rozstanie z dzieckie
20150916_135553
Synu, zapalisz?
DSC_0218
10 błędów popełn
woda
5 zasad udanego wypo
W ogródku
Identycznie ubrani b
20150628_180252
Geje i lesbijki, wal
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
  • jestemmmmja.blogspot.com

    Poszanowanie innych, to święty obowiązek każdej osoby. A jak nauczyć tego dzieci? Jest na to tylko jeden pewny i sprawdzony sposób: samemu trzeba szanować!
    Bardzo potrzebny temat.

  • Wiele rzeczy trzeba zaakceptować i tyle 🙂 Świat jest wielki, kolorowy, nawet jeśli nie zawsze wszystkie kolory się komuś podobają to one nada są 🙂

  • Jeśli moje dziecko okaże się gejem, to najpewniej będę w szoku i zaakceptowanie tego nie będzie dla mnie w pierwszej chwili łatwe. Ale nie wyobrażam sobie bym wychowała dziecko w przekonaniu, że bycie gejem to fanaberia. Jak wtedy dziecko miałoby się przede mną otworzyć? Chciałabym, żeby taka „pierdoła” jak orientacja seksualna nie stanęła na drodze naszych kontaktów ani szczęścia dziecka.

    Faktycznie nie ma genu gejostwa. Genu odpowiedzialnego za temperament też nie mamy a jednak jacyś już się rodzimy, więc tak, dalej uważam, że homoseksualistą się rodzi.

    • Obie tak naprawdę macie rację. W wielu kwestiach zgodzę się Thora, natomiast tak jak Gulbaska uważam, że dzieci trzeba uczyć akceptacji dla pewnych zachowań choć właśnie bardziej w kontekście: nie wolno ci zatłuc geja na ulicy za to, że jest gejem, ale nie jest to zachowanie naturalne. A co gdy mój syn przyjdzie i powie, że jest gejem? Pewnie się zdziwię bo dziś tylko non stop słyszę o nowych koleżankach,ale nie będę zła i ne będę robić awantur. Kocham obu takich jakimi są i wierzę, że potrafię kochać ich pomimo wszystko.

      • Też nie uważam, żeby homoseksualizm był naturalny i muszę się zgodzić z Thora. Natomiast warto powtarzać, że ci ludzie nie są w żaden sposób dla nas zagrożeniem, nie są źli, nie zasługują na prześmiewcze komentarze czy agresję. Mam przyjaciół gejów i lesbijki, serio, uwielbiam ich i znają moje poglądy, które mówią, że to nienaturalne i sprzeczne z podstawowymi potrzebami człowieka, ale akceptuję, toleruję ich. Bo tolerancja i akceptacja to nie wychwalanie, a właśnie pozostawienie ich w spokoju.

        • Idealnie ujęte! 🙂

        • A wiecie, że ja w żadnym ze zdań nie napisałam, że to naturalne? 😀
          Ale pozostawienie w spokoju to też pozostawienie poza poza uregulowaniami prawnymi dotyczącymi praw i obowiązków wynikających z bycia w związku (bo całą resztę praw jako obywatele oczywiście mają).

          • Napisalas ze sie z tym rodza. A to byloby naturalne.
            Ja osobiscie nie uwazam, ze trzeba z nich na sile robic rodziny. Co wiecej, zadne z moich znajomych homoseksualistow tez tego nie oczekuje. W szpitalach okresla sie, kto ma prawo do wgladu w dokumentacje medyczna, w naglych przypadkach lekarze udostepniaja ja takze partnerom, a w razie smierci wystarczy oswiadczenie. Natomiast jesli chodzi o spadki, to istnieje przeciez testament. Nie ma wiec zadnych powodow do legalizowania zwiazkow, ktore tworzylyby rodziny wbrew naszej konstytucji.

            • Ale napisałaś też, że w większości przypadków kobieta łączy się z mężczyzną, bo tak nas stworzyła natura, ale czasami zdarza się inaczej 🙂 Czyli to wyjątek od reguły.
              Owszem, twoim znajomym to nie przeszkadza, ale też jest znaczna liczna osób, którym takie regulacje są potrzebne do szczęścia. Konstytucja? Ważny dokument, ale uchwalony już jakiś czas temu, a czasy się zmieniają.

              • Wyjatek, ale stworzony naturalnie, bo ktos sie taki urodzil. Tak wynika z Twoich slow.
                Konstytucja konstytucja, po prostu nie ma co na sile robic rodziny ze zwiazku, ktory nie jest w stanie utworzyc rodziny. A dwoch mezczyzn czy dwie kobiety nie maja takiej mocy. Ponadto, nawet w przypadku adopcji, nie przekaza dziecku wzorcow potrzebnych do normalnego, natyralnego zidentyfikowania i zaakceptowania swojej plci i osobowosci. Bo tak, dziecko od malucha potrzebuje obydwu wzorcow i widac to bardzo na przykladzie dzieci, ktore wychowywane byly przez jednego rodzica. Potwierdzi Ci to kazdy psycholog.

  • Tolerancja homoseksualizmu jest zła. Tolerować można tylko to, co uważa się za złe – jeśli coś jest ok, tego nie trzeba tolerować (znosić), to po prostu sobie jest.

    • Masz rację. Tolerujemy to co uważamy za złe. Czyli dla mnie to nie jest kwestia tolerancji tylko zaakceptowania odmienności.

  • Niestety, w Polsce z tym trudno :/ Właśnie dlatego trzeba poruszać takie trudne od małego, a nawet i w otoczeniu starszych. Bardzo fajnie to wszystko ujęłaś!

    • Wśród starszych to.pewnie bym się dowiedziała, że od tego zachodu w głowie mi się poprzewracało 😀

  • Świetny wpis. Przydałoby się przeczytać nie jednemu dorosłemu. Przystępnie przybliżyłaś ten trudny temat 🙂

    • Starałam się 🙂 chciałabym by kiedyś te rozmowy tak wyglądały 🙂

  • Bardzo ważny temat. Myślę, że trzeba przede wszystkim zacząć od tego, żeby wpoić dziecku szacunek to drugiego człowieka.