Trzylatek to bardzo charakterna istota. Potrafi w klarowny sposób przedstawić swoje potrzeby. Jednocześnie potrafi w sposób głośny i stanowczy zaprezentować swoje niezadowolenie z powodu braku natychmiastowej reakcji na jego „prośby”. Aby uniknąć tego typu sytuacji należy uświadomić młodego człowieka, że jego sprzeciw – choć mile widziany – jest w pewnych sytuacjach bezskuteczny. Jeżeli opór ze strony dziecka podszyty jest strachem w kwestii rodzica leży pomóc dziecku w uporaniu się z nim. Tylko jak przeprowadzić rozmowę z rozwrzeszczanym trzylatkiem?

JAK ROZMAWIACCo to jest drażliwy temat?

Dla trzylatka drażliwym tematem może być wszystko. Niechęć do zjedzenia śniadanie/zupki/jogurtu. Niechęć do ubierania się. Niechęć do wyjścia do przedszkola. Okazji do dramatu jest bez liku. Wszystko zależy od pomysłowości dziecka.

W naszym przypadku ostatnim najcięższym do udźwignięcia tematem była potrzeba obcięcia włosów Pierworodnemu. Wizyta u fryzjera nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań. Niestety trzy razy pod rząd ten sam numer nie przejdzie. Jeśli fryzjer nie pomógł, musieliśmy podjąć próbę obcięcia włosów w domowym zaciszu. Pierwsze podejście do obcięcia włosów w domu skutkowało żywą paniką zakończoną krwawieniem z nosa (zdajecie sobie sprawę jak wielkie i straszne coś siedzi w głowie naszego syna, że reaguje w taki sposób?).

Urzeczywistnij problem i pokonaj go

Jako matka miałam serdecznie dość widoku tej paniki i całkowitą pustkę w głowie. Nie miałam żadnego pomysłu jak w kreatywny sposób podejść do rozmowy na temat obcinania włosów. Każda najdrobniejsza wzmianka o obcinaniu włosów była zbywana klasycznym „Jutro”, a na każde stwierdzenie „Może jednak dzisiaj?” włączała się syrena. Ręce mi opadły… Na szczęście w naszej rodzinnej drużynie nie jestem sama i na pomoc przyszedł z odsieczą Ojciec Polak, który przeprowadził z Pierworodnym męską rozmowę.

Rozmowa polegała na tym, że Ojciec Polak zapewnił Pierworodnego, że wiemy o tym, że się boi. To wszystko była wina Robaczka Strachaczka. Ale przecież Pierworodny jest odważny i ma też w główce Robaczki Odważniaczki, które są w stanie pokonać Robaczka Strachaczka. I zamknąć go w pudełku, by nie przeszkadzał Pierworodnemu w obcięciu włosków. Przecież mamusia nie pozwoli na to by Pierworodnemu zrobiła się jakaś krzywda.

Wiem, że dla dorosłych pomysł na robaki w głowie w celu przekonania dziecka do obcięcia włosów może wydawać się obrzydliwy, ale w naszym przypadku taki manewr zadziałał. Pierworodny wybrał sobie nożyczki do obcięcia włosów (nożyczkami do papieru), a ja w efekcie obcinałam go nożyczkami do paznokci (nie pytajcie…). Pierworodny siedział na stołku godzinę (!) i zaczął kwękać dopiero jak włosy zaczęły spadać mu na twarz.

Problem nazwany, problem zamknięty w pudełku, problem pokonany! Jest sukces!

Przenieś ciężar rozmowy na kogoś innego

Rodzice (a zwłaszcza matki) mają tendencje do tego by wiercić dzieciom (i nie tylko) dziury w brzuchu do momentu wyjawienia przez rozmówców informacji, które chcemy wiedzieć. „Jak było w przedszkolu? Dlaczego się smucisz? Dlaczego nie chcesz go przytulić? Boli cię coś?”. W niektórych sytuacjach do gradobicia pytań brakuje tylko lampy w oczy i przesłuchanie gotowe.

Niestety, w rzeczywistości występuje jeszcze gorsza odmiana tej sytuacji. Ubieracie się do wyjścia. Dziecko odmawia włożenia kurtki. Nalegasz bezskutecznie. Dziecko nakręca się w swym uporze, a Tobie rośnie ciśnienie. Gdy dochodzi do momentu wrzenia pytasz się „DLACZEGO nie chcesz założyć tej kurtki?!” – afera nieadekwatna do sytuacji, dziecko się na ciebie obraża, ty masz wszystkiego dość. Wychodzicie z domu z rozpaczą na ustach. A może się okazać, że cały dramat rozszedł się o metkę na karku.

A może by tak wyciągnąć od dziecka informacje sposobem? Oczywiście nie w momencie wychodzenia z domu! Ale w ciągu dnia, podczas zabawy, przerzucić ciężar rozmowy na kogoś innego. Kogo? Polecam ulubionego pluszaka. Albo zaopatrzenie się w pacynkę na rękę, bo można nią lepiej manewrować. Korzystając z okazji brania udziału w Pocieszakowym Wyzwaniu wczoraj dokończyłam maski, które okazały się bardzo pomocne do przeprowadzania trudnych rozmów. Pierworodny opowiada im wszystko!

zwierzaki pocieszaki

A Wy jak sobie radzicie w podbramkowych sytuacjach? Podzielcie się swoimi pomysłami na rozmowy. Inspiracje zawsze pożądane!

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
jakie mleko dla noworodka
Gratulacje! Jesteśc
kurwa na podwórku
Antykultura podwórk
pieniądze to nie wszystko, dzieci t najcenniejszy skarb
Pieniądze to nie ws
Mój Ty...(1)
Mój Ty… pącz
homofobia, nie dla homofobii, wychowanie w tolerancji
Tolerancja od małeg
ŚWIĘTY
Poślubiłam święt
RODZICU2
Dziecko zostało w d
Czy Twoje dzieckoma już zaplanowanezajęcia dodatkowe_
Zajęcia dodatkowe d
ZOSTAW MNIE!
Mamusia teraz pójdz
mamatatatablet
Wychowujesz jeszcze
dzieci_i_prezenty
Nie kupiłam dziecio
sasiad
Odpoczywam, bo bliź
cactus-194404_1280
Syndrom Matki Idealn
rodzicielstwo
Mieszanka dumy i wst
DSC_0665
Dzień z życia rodz
www.pixabay.com
Razem czy osobno 
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
DSC_0410
Rozstanie z dzieckie
20150916_135553
Synu, zapalisz?
DSC_0218
10 błędów popełn
woda
5 zasad udanego wypo
tata_blizej_dziecka
Tato Polski –
Tata bliżej dziecka, Warszawa
Tato Polski –
W ogródku
Identycznie ubrani b
DSC_0513
Rodzice, gdzie jeste
  • Te robaczki to bardzo fajny pomysł. Pogratuluj Ojcu Polakowi, bo sobie ten patent podkradam do prywatnego życia.

  • kocia_dama

    Myślę, że szczerość to podstawa, jeśli chodzi o trudne tematy 🙂 My jeszcze dzieci nie mamy, ale pamiętam, że moja mama nie oszukiwała mnie w żadnym aspekcie. Nie wmawiała mi, że znalazła mnie w kapuście, tylko wytłumaczyła, że rodzice bardzo się kochali i dlatego się urodziłam. Nie kłamała, kiedy zmarła ukochana prababcia, mówiąc, że wyjechała, tylko spokojnie wytłumaczyła mi, że prababcia zasnęła. Nie byłam łatwym dzieckiem, tym bardziej więc doceniam ten fakt 🙂 Do młodego człowieka można dotrzeć 🙂

    • Ja też sobie nie przypominam by rodzice mnie okłamywali czy wymyślali alternatywną prawdę w jakimkolwiek temacie.

  • Czterolatek to też drażliwa istota i u nas też wybuchają histerie o wszystko. Niestety teraz czeka nas bardzo trudna rozmowa na temat operacji, którą będzie miał i nie mam pojęcia, jak ogarniemy temat :/
    A Pocieszaki superowe 🙂

    • Pierworodny w kwietniu będzie miał 4 lata, więc domyślam się, że z dnia na dzień się nie wyciszy. A szkoda, bo momentami przechodzi samego siebie…
      Biedactwo z tą operacją 🙁 Może po prostu ograniczyć się do minimum najważniejszych operacji, a w szpitalu i tak mu pewnie dadzą coś na uspokojenie tuż przed. Bardzo trudna sytuacja.

      • Niestety, bardzo trudna, ale jakoś musimy przez to przejść 🙁

  • Rozmawiam z córka dośc dużo 🙂 Kiedy miała niespełna 3latka musiałam z nią rozmawiać o śmierci, gdyż zmarł mój dziadek. Kiedy zaczęła „marudzić” o rodzeństwo tez odbyłam z nia kilka rozmów. Zawsze mówię szczerze jak jest, bo najgorzej, gdy za parę lat pomylą mi się zeznania, a ona poczuje się wprowadzona w błąd 🙂

    • Oj tak, budowanie „bajek” by załagodzić temat to chyba najgorsze rozwiązanie. Ty to mądra matka jesteś 😀