W dniu 12 marca 2016, pod hasłem Babski Dzień, zostały zorganizowane na warszawskim Torwarze targi dla kobiet. Cała masa wystawców została rozlokowana na płycie Torwaru oraz holu głównym. Około 80. stoil było rozlokowanych w 6 strefach: showroom & handmade, strefa medyczna, uroda i pielęgnacja, moda, sport i zdrowe odżywianie oraz strefa be activ. Idąc na targi miałam w planach skupić się na darmowej wizycie u podologa i dietetyka. Ponadto chciałam z jak największą dokładnością zapoznać się z ofertą wystawców w strefie sport i zdrowe odżywianie. Jednak rzeczywistość tradycyjnie zweryfikowała moje plany i podczas Babskiego dnia natrafiłam na perełki z branż, które nie leżały w sferze moich zainteresowań.

BABSKI DZIEN

Biust i Gust – styl i szyk w rozmiarze 40+

Na chwilę obecną kupowanie dla siebie ubrań jest ostatnią rzeczą, o której myślę. We wszelkich sieciówkach rozmiarówka kończy się na rozmiarze 42, który aktualnie nie zawsze jest w stanie opiąć mój solidny tyłek a bluzki nie zawsze ogarniają 105cm biustu… Chodzę więc w elastycznych spodniach i szerokich bluzach, by czuć się wygodnie i  jednocześnie wyglądać szerzej niż w rzeczywistości.

Dlatego gdy zaraz przy wejściu na targi natrafiłam na stoisko Biust i Gust (rozmiary 40-52) podeszłam do niego z wielkim zainteresowaniem. Na wieszakach zobaczyłam rewię kolorów, kwiecistych wzorów i lejących się materiałów. „To nie dla mnie.” pomyślałam i już miałam odchodzić gdy zatrzymał mnie sympatyczny właściciel i zaproponował przymierzenie ubrań zapewniając, że „one tylko źle wyglądają na wieszaku”.

Pomyślałam „No dobra, przecież mam czas”, wzięłam z wieszaka sukienkę, która wpadła mi w oko i… zniknęłam w przymierzalni. Przyznam szczerze, że nie miałam ochoty z niej wychodzić – tak mi było dobrze! Zdaję sobie sprawę, że blogerka modowa ze mnie żadna, ale zobaczcie tę sukienkę! Zakochałam się w niej!

biust i gust

Wygodna, kolorowa i kobieca. Mając ją na sobie nie byłam w stanie dopatrzyć się u siebie żadnej niedoskonałości figury (poza ramionami) i gdyby nie to, że poszłam na targi z pustym portfelem to moja szafa wzbogaciłaby się o nowy nabytek. To była moja pierwsza przymiarka, dlatego przytomnie zrobiłam zdjęcia. Później było lepiej, ale ja straciłam blogerskie myślenie i aparat poszedł w odstawkę. Po poznaniu tej formy wiem jedno – nie jestem skazana na noszenie ubrań, w których wyglądam jak ludzik Michelin! Mogą czuć się seksi w swoim rozmiarze!

Sylveco – nowa seria Vianek

Markę Sylveco znałam tylko z reklam w prasie. Kiedyś polowałam na ich preparat do cery trądzikowej, ale w żadnym z uczęszczanych przeze mnie sklepów nie spotkałam się z ich preparatami. Z tego też powodu z  zatrzymałam się przy ich stanowisku.

Pooglądałam sobie kosmetyki, poczytałam składy i doszłam do wniosku, że gdy moja kosmetyczna szafeczka zacznie świecić pustkami zapoznam się z produktami tej firmy. Czuję, że polskie produkty na bazie brzozy mogą podbić moje serce.

Vianek to nowa seria kosmetyków wypuszczona przez Sylveco. Owocowe peelingi tak apetycznie mi pachniały, że miałam ochotę je zjeść!

Ciekawe Szycie

W dziale handmade miałam okazję usiąść pierwszy raz przy maszynie do szycia i uczyć swoje pierwsze dzieło – pokrowiec na telefon!

ciekawe szycie

Mam talent, prawda? Firma Ciekawe Szycie posiada w swojej ofercie zajęcia z Wstępu do szycia (coś dla mnie!) a także zajęcia dla zaawansowanych. Jeśli atmosfera zajęć jest taka swobodna i przyjazna jak na targach to z chęcią wzięłabym udział w takich warsztatach. Kto wie, może właśnie odkryłam swoje nowe powołanie? 🙂

A Wy trafiliście ostatnio na jakiś nowy produkt warty polecenia?

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
spotkanie blogujacych mam trojmiasto 1
Gdynia gości bloger
  • Sylveco szukaj w aptekach! 🙂

  • Świetna sukienka!!! Przede wszystkim bardzo twarzowo Ci w niej 😉

  • Bożena Jędral

    Ale fajne targi, czemu o nich nie wiedziałam?

  • Kupiłaś tą sukienkę ?

    • No właśnie nie, bo nie bardzo mam w tym miesiącu wolną gotówkę, ale liczę na to, że zasili ona moją szafę niebawem 😀

      • A tam, kupować, musisz sama uszyć w Ciekawym Szyciu 🙂

        • Rany, nawet mi przez głowę nie przeszło by takie cudo uszyć 😉 Póki co zastanawiam się nad projektem pieska z przetartych body mojego syna 😉 Co prawda bez użycia maszyny do szycia, ale jednak uszyję 😀