Podczas uczestnictwa w spotkaniu blogujących mam w Gdyni miałam okazję zaopatrzyć się w pełny pakiet kosmetyków z nowej serii Cupuacu (czyt. kupasu) proponowanej kobietom przez firmę Ziaja. Testowanie produktów rozpoczęłam w dniu idealnie pasującym do tego typu przedsięwzięć, czyli w Dzień Kobiet. Po miesięcznych testach dzielę się z Wami wyrobioną opinią na ich temat. Zapraszam!

Seria Cupuacu – pierwsze wrażenia

Opakowania nowej serii Cupuacu charakteryzują się brązowo-złotą kolorystyką. Wyjątkiem od reguły są suchy olejek krystaliczny i  krem do twarzy, które znajdziemy w białych opakowaniach. Całość doskonale komponuje się z doskonale nam znanymi, minimalistycznymi i czytelnymi, opakowaniami kosmetyków produkowanych przez firmę Ziaja.

Głównymi składnikami nowej serii kosmetyków są:

  • masło cupuacu (stąd nazwa nowej serii),
  • masło karite (masło shea),
  • olej z orzechów brazylijskich,
  • olej z orzechów makadamia,
  • DHA.

Zapach prezentowanych kosmetyków jest odurzający. Ojciec Polak wyczuwał w nim migdały i wanilię. Ja czuję w nich ciężki, słodki zapach zmielonych orzechów. Koniecznie musicie ich powąchać gdy spotkacie je w sklepie! Chętnie poznam Wasze odczucia i skojarzenia związane z tym aromatem.

W skład serii Cupuacu wchodzi 7 kosmetyków:

ziaja cupuacu krystaliczny peeling cukrowy złuszczająco wygładzający

1. Krystaliczny peeling cukrowy złuszczająco-wygładzający

Oferowany peeling faktycznie spełnia swoją rolę – wygładza, nawilża i zapewnia efekt miękkiej skóry. W peelingu cukrowym fajne jest to, że peelingujące drobinki rozpuszczają się w wodzie, więc po oczyszczeniu skóry nie musimy od razu wyskakiwać z wanny, żeby ustrzec nogi i pośladki przed uczuciem dyskomfortu. Jeśli zdecydujecie się na zastosowanie tego peelingu to pamiętajcie, że stosowne natłuszczenie znajdzie się też na powierzchni wanny/prysznica, więc dokładnie spłukujcie specyfik po kąpieli, by nikomu nic się nie stało! (Ojciec Polak raz się przejechał na dnie wanny).

ziaja cupuacu krystaliczne mydło pod prysznic i do kąpieli2. Krystaliczne mydło pod prysznic i do kąpieli

Konsystencja tego kosmetyku skojarzyła mi się od razu z płynnym bursztynem. Mydło dobrze się pieni, więc jest bardzo wydajne. Po jego użyciu skóra jest miękka i delikatna, jednak mniej nawilżona niż przy użyciu peelingu. Idealnie sprawdza się do pielęgnacji skóry podczas szybkiego prysznica.

ziaja cupuacu balsam pod prysznic3. Balsam pod prysznic (twarz, ciało, włosy)

Przyznam szczerze, że tylko raz użyłam tego balsamu jako balsam do ciała. Nie jest to wina kosmetyku – po prostu wolę kąpać się w wannie niż brać prysznic. Jednak z wielką przyjemnością używałam balsamu do pielęgnacji włosów. Przy pierwszej aplikacji bardzo ciągnęłam się za włosy (balsam należy nakładać na suche włosy i pozostawić na minutę), ale z każdym kolejnym razem nakładanie balsamu było przyjemniejsze. Praktyka czyni mistrza, ot co. Po zastosowaniu balsamu włosy przestały mi się puszyć, łatwiej się rozczesywały, a końcówki włosów nawilżyły się.

Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku, chociaż muszę zaznaczyć jedną ważną rzecz, o której nie każdy pomyśli podczas zakupu. Jak wspominałam na wstępie kosmetyki z serii Cupuacu mają charakterystyczny zapach, który może nie zgrać się z zapachem używanego przez nas szamponu. Dyskomfort zapachowy trwa krótko, ale jednak jest.

ziaja cupuacu odżywczy krem regenerująco wygładzajacy na dzień i na noc

4. Odżywczy krem regenerująco-wygładzający na dzień i na noc

Moja cera bardzo polubiła się z kremem do twarzy z serii Cupuacu. Po jego długotrwałym stosowaniu nie miałam żadnych problemów ze skórą, nie zanotowałam też żadnych odczynów alergicznych. Co więcej, jestem zachwycona kremową konsystencją kremu. Odpowiada mi ona dużo bardziej niż te „lejące się”. Dodatkową zaletą tego kosmetyku jest to, że mogłam go stosować na dzień i na noc.

ziaja cupuacu suchy olejek krystaliczny twarz ciało włosy5. Suchy olejek krystaliczny (twarz, ciało, włosy)

Suchy olejek Cupuacu jest dla mnie absolutnym odkryciem, bo nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z suchym olejkiem. Wygodna forma aerozolu pozwala na rozprowadzenie kosmetyku po całej skórze bez potrzeby wylewania kosmetyku na dłoń. Po aplikacji kosmetyku możemy bez przeszkód założyć ubranie, bo nie zostawia mokrych śladów na ubraniach. Uwielbiałam go stosować na ciało po kąpieli. Odnoszę wrażenie, że suchy olejek pachnie łagodniej w porównaniu z resztą kosmetyków z tej serii, ale to nie jest żaden problem. W moim przypadku olejek nie sprawdził się na włosach, bo po aplikacji włosy (nawet po umyciu) wyglądały na ciężkie i przetłuszczone.

ziaja cupuacu brązujący krem odżywczy spf10 ochrona niska na dzień

6. Brązujący krem odżywczy SPF 10 ochrona niska na dzień

ziaja cupuacu brązujące mleczko do ciała nawilżająco odżywcze7. Brązujące mleczko do ciała nawilżająco-odżywcze

Ostatnie dwa kosmetyki jeszcze czekają na otwarcie. Za półtora tygodnia będziemy wygrzewać swoje blade ciała na słonecznych plażach Malty, więc będę miała idealne warunki do przetestowania brązujących produktów Ziaja Cupuacu! Oczywiście podzielę się z Wami wrażeniami jeszcze w tym miesiącu 🙂

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
arbone, arbonne, spa
Piękna mama –
  • hehe a my z siostrą byłyśmy pewne, że to się czyta „kupakupa” 😉

    balsam pod prysznic jak dla mnie wręcz śmierdzi. peeling cukrowy pachnie powalająco, bardzo słodko ale na dłuższą metę może aż zemdlić. za to pozostawia skórę super miękką, gładką i natłuszczoną za co ogromny plus.

    • Przyznam szczerze, że podobnie myślałam na temat nazwy tej serii, ale dowiedziałam się prawdy na spotkaniu blogerek. Dlatego też się podzieliłam tą wiedzą 😀