Jako przywódczyni i główna organizatorka życia rodziny wielodzietnej cierpię na zbyt dużą ilość wolnego czasu. W końcu mieszkanie sprząta się samo, pranie pierze się samo, a naczynia same się myją. Dzieci zajmują się same osobą przez cały czas od powrotu z placówek do samodzielnego zaśnięcia, a mąż nie potrzebuje mojego towarzystwa. No i blog! No przecież! On też sam się pisze! Czujecie ten sarkazm? I akurat w dniu, kiedy miałam dla siebie bardzo dużo czasu (na prawdę miałam czas!), całkowicie przypadkiem, obudziła się we mnie fascynacja nowym tematem – szyciem.

Dlaczego matka szyje, uczę się szyć

 

Szycie dopadło mnie na targach Babski Dzień na Torwarze

Było to ostatnie stoisko, które odwiedziłam w ten wyjątkowy dzień. Ten krótki moment przy maszynie tak mnie oczarował, że od wczoraj jestem posiadaczką swojej pierwszej maszyny do szycia! Nazwałam ją Niunia. Mam nadzieję, że będziemy ze sobą długo i owocnie pracować, więc lepiej było od początku być z nią po imieniu 🙂

Dlaczego matka szyje?

Przyznam szczerze, że jeszcze nie do końca rozumiem moją fascynację tematem szycia. W mojej najbliższej rodzinie nikt nie przejawiał zafascynowania szyciem na maszynie. Nawet gdy mój ojciec siadał do maszyny, to wydaje mi się, że byłam ostatnią osobą, która chciałaby się nauczyć tej tajemnej sztuki. Więc dlaczego teraz?

Szyję, bo szyje dla dzieci

Gdy sobie przypomnę mojego pierwszego pieska, to już w chwili obecnej chce mi się śmiać. Bardzo cieszę się, że ta „maskotka” została już zapomniana przez chłopaków i w chwili obecnej w ich ramionach królują dinozaury, które uszyłam tuż przed wyjazdem na Maltę.

Dzieło ukończone 😄 #dinozaur #handmade #peppa #peppapig

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Aleksandra G. (@gulbaska)

Wiecie co jest najpiękniejsze w szyciu dla dzieci?

Dzieci docenią starania. Zawsze. Nie powiedzą, że tu krzywo, tam ostaje i jeszcze nitka wychodzi, a materiał się marszczy. Czasami mam wrażenie, że gdy dostają ode mnie kolejną przygotowaną dla nich rzecz, to mają mnie za bohatera 🙂 Tak niewiele trzeba, by sprawić dzieciom radość 🙂

W przypływie szaleństwa jakiś czas temu kupiłam swój pierwszy materiał – przesławne minky. Gdy Pierworodny zobaczył te skrawki, to stwierdził, że materiał jest milusi i on chce fioletowego pieska. Więc kolejnym moim dziełem będzie fioletowy piesek. Już w formie 3D. I będzie ogromny! Nie myślałam, że moja wyobraźnia jest tak skąpa gdy kazałam Mężowi drukować szablon 😉 To będzie moje pierwsze działo stworzone na maszynie, więc liczę na oklaski gdy przyjdzie czas 😉

Chcę szyć, bo szycie mnie wycisza

Gdy szyłam dinozaury dla chłopaków Ojciec Polak powiedział mi, że „szycie Cię uspokaja”. Na początku o tym nie myślałam, ale faktycznie zauważyłam, że szycie mnie wycisza. Takiemu cholerykowi jak ja czasami ciężko usiąść na dupie i uspokoić nerwy. Gdy muszę skupić się na szyciu wszystkie złe myśli muszą odejść na bok, bo jednocześnie jestem perfekcjonistką, więc szycie generuje u mnie 100% skupienia.

Szyję, bo czuję, że mogę być w tym dobra

Przyznam szczerze, że im dłużej siedzę w domu (a to już będzie dobre dwa i pół roku) coraz mniej wyobrażam sobie powrót do pracy na etacie. Z tego też powodu staram się robić wszystko, by znaleźć sobie źródło dochodów, które mogłabym wykonywać z domu. Może właśnie szycie mi to umożliwi? Fajnie by było dorabiać sobie w ten sposób 🙂

Czy nowa pasja wpłynie na bloga?

Nie! Obiecuję, że nie będę Was zamęczać moją nową pasją! Jeśli jesteście zainteresowani moim rozwojem i moimi dziełami zapraszam na nowo powstały Fanpage Gulbaska Szyje. Tutaj będziecie na bieżąco i jeśli coś się Wam spodoba, to nie zapomnijcie dać znać. Chętnie Wam coś uszyję 🙂 Zawsze to milej robi się coś mając cel przed oczami 🙂

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
maskotka-pieska-zrob-to-sam
DIY: maskotka pieska
DZIENNIKZYWIENIOWY
Dziennik kalorii
konsultacja dietetyczna
Dla mnie – ode
Zamknij oczy
Wizualizacja celu: s
balwany_na_drodze
Omijaj bałwanów na
fireworks-978887_1280
1 stycznia – D
training-998351_1280
Cierpienia matki ćw
Jestem Wyjątkowa!
Każdy bloger to wyj
spacer z bliżniakami
5 powodów, dla któ
  • melanii

    Ale obłędne dinozaury!

  • Pierwsze zdanie mnie rozwaliło 🙂 😉

  • kocia_dama

    Kurczę, podziwiam Cię, autentycznie 🙂 Od dziecka mam wstręt do szycia 🙂 Najpierw babcia próbowała mnie uczyć prostych ściegów, a potem panie w szkole, ale nic z tego, do dziś nawet guzika nie umiem dosztukować 🙂

    • Guziki to pikuś 😉 po dwóch dniach walki z maszyną mam serdecznie dość. Chyba postawiłam sobie zbyt wysoko poprzeczkę 🙁

  • Jak talent zaczyna męczyć to nie ma wyjścia, trzeba działać 🙂

  • Dobrze miec pasję 🙂 Ja nie mam żadnych tego typu zdolności, choć czasem chciałabym umieć szyć, przydałaby się taka zdolność! 🙂

  • Powodzenia, oby zapał pozostał ten sam do szycia 🙂
    Również uwielbiam szyć. Dla mojej Hani uszyłam już teletubisia, sowy, Sarę z bajki Sara i kaczorek, sensoryczne miśki, wkręciłam się także w opaski dla dziewczynek… oj dużo tego 🙂
    Maszynę również posiadam- prezent od męża, ale niestety nie miałam czasu by dobrze zacząć szyć.
    ALE! W Naszym nowym domku już jest mój kącik do szycia, więc niebawem i ja będę mogła zacząć działać 🙂
    Jakbyś była ciekawa moich „Szyjątek” to zapraszam na insta 😉