Przestępcą określamy potocznie człowieka, który dopuścił się dokonania czynu zabronionego i został skazany prawomocnym wyrokiem przez sąd powszechny. W języku prawniczym taką osobę nazywamy skazanym. Oznacza to, że przestępcą określimy tego, kto dopuścił się zabójstwa, dzieciobójstwa, znęcania się, oraz taką osobę, która uchyla się od płacenia alimentów, jest bigamistą, jest osobą, która obraziła uczucia religijne innych bądź uporczywie unikała zapłacenia zaległego mandatu za przewinienie drogowe. Tak jak zróżnicowany jest ciężar poszczególnych przestępstw, tak kary za ich dokonanie są różne: od najcięższej kary przewidzianej w polskim prawie, tj. kary dożywotniego pozbawienia wolności, do kary ograniczenia wolności i/lub grzywny. Skazany, po odbyciu kary, ma prawo zacząć nowe życie w społeczeństwie jako pełnoprawny obywatel. Dodatkowo w polskim prawie mamy wymienione środki pomagające „odpracować karę”. Gdzie więc pracują przestępcy?

przestępcy w przedszkolu

Przestępcy na usługach przedszkoli

4 maja 2016 natrafiłam na artykuł, z którego dowiedziałam się, że niektóre samorządy, na mocy projektu aktywizacji więźniów przygotowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości, korzystają z możliwości zatrudnienia osób skazanych. Jako że przedszkola i szkoły podlegają pod organy samorządowe mogą być miejscem, do którego skazani zostaną przydzieleni do pracy. Co do zasady osoby skazane są obsadzane na stanowiskach kucharzy, dozorców czy sprzątaczy.

Rodzicu, czy wiesz kto pracuje w placówce, do której posyłasz swoje dziecko? Czy Dyrekcja placówki ma z Tobą (i innymi rodzicami) na tyle dobry kontakt, że poinformowałaby Was o takim przedsięwzięciu? Pamiętaj, w żadnych przepisach nie ma umieszczonego obowiązku informowania rodziców o takich okoliczność zatrudnienia pracowników.

Czy przestępca zresocjalizuje się w przedszkolu?

Rozumiem, że każda osoba – nawet ta, której koleje losu zaprowadziły ją przed sąd – ma prawo do drugiej szansy. Jednak czy tereny przedszkoli i szkół sąnajlepszym miejscem do resocjalizacji jakichkolwiek skazanych?

Dzieci zmieniają, jako rodzice doskonale o tym wiemy. Pobudzają w nas uczucia i postawy, których moglibyśmy w sobie nie odkryć, gdyby nie przyszło nam stać się opiekunem i mentorem małej istoty. Ale czy w podobny sposób obecność dzieci wpłynie na osobę, która zboczyła z moralnego kursu? Śmiem wątpić.

Skazani, kierowani do pracy w placówkach oświatowych, nie pracują bezpośrednio z dziećmi. Domyślam się, że w 99% przypadków dobrowolnie omijają dzieci z daleka. Zakładam, że praca w ramach resocjalizacji ma dla nich minąć szybko i sprawnie, a tym samym doprowadzić do skutecznego skrócenia wyroku za dobre zachowanie. Więc jaki jest sens zatrudniania przestępców w przedszkolach?

Głównym celem wdrożenia tego projektu jest generowanie oszczędności samorządowych. Właśnie po to pracujemy i płacimy podatki, by brakujące etaty konserwatorów i sprzątaczek przedszkolnych uzupełniali skazani. To jest Polska właśnie.

Skazany w przedszkolu – nie, dziękuję

Jako rodzic przedszkolaka nie jestem zadowolona z tego rozwiązania. Chcę, by moje dziecko, które przez 5 dni w tygodniu znajduje się przez 7 godzin pod opieką obcych ludzi, miało zapewnioną najlepszą opiekę z możliwych. Marzy mi się, by wszyscy pracownicy przedszkola byli zgrani jak jedna wielka rodzina. Chciałabym by każdemu pracownikowi przyświecał jeden cel – rozwój powierzonych pod ich opiekę dzieci. Nie chcę, by grupa pracująca w przedszkolu była zlepkiem przypadkowych osób, które jedyne co ma ze sobą wspólnego to miejsce pracy. Nie oszukujmy się, osoba która dopuściła się popełnienia czynu przestępnego już straciła zaufanie społeczne. Teraz musi na nie zapracować.

Uważam, że przedszkole nie jest miejscem na resocjalizację skazanych. Moim zdaniem jest wiele miejsc, w których skazani mogliby odpracowywać swoje przewinienia. Doskonale pamiętam kładzione mi do głowy przez ojca obrazy, w których więźniowie byli kierowani do prac związanych z pielęgnacją zieleni miejskiej czy kładzeniem chodników. Nie widzę w tym rozwiązaniu nic złego. Myślę, że mogłoby się ono sprawdzić w dzisiejszych czasach.

Czy jest jakaś sytuacja, która skłoniłaby mnie do zmiany zdania?

Tak. Jest to sytuacja, w której rodzice są świadkami pełnej jawności informacji dotyczącej takiej współpracy. Jak miałaby ona wyglądać?

  • Informacja o zatrudnieniu więźniów powinna być przekazana rodzicom na zebraniu rozpoczynającym rok szkolny. Zwłaszcza rodzicom, których dzieci zaczynają swoją przygodę z przedszkolem, by rodzice nie dowiadywali się o takich newsach w przypadkowej rozmowie z innymi rodzicami.
  • Wszyscy skazani powinni być przedstawieni rodzicom. Zdaję sobie sprawę z tego, że takie rozwiązanie nie będzie dla nikogo przyjemne. Dla niektórych z Was może być nawet nieludzkie, bo jak można zmusić człowieka do przedstawienia się i „pochwalenia” się wszystkim, że jest się osobą odpracowującą wyrok za jakieś przewinienie? Jednak w tej sytuacji upieram się przy swoim – stracone zaufanie społeczne należy odbudować i nikt nie mówił, że to będzie łatwy proces.

Te dwa kroki wystarczyłyby bym, jako rodzic, czuła się komfortowo oddając swoje dziecko do przedszkola.

Autor Gulbaska

Podobne wpisy

Wybrane na podstawie tagów
jakie mleko dla noworodka
Gratulacje! Jesteśc
Mój Ty...(1)
Mój Ty… pącz
child-577010_1280
Trendy prezentowe na
adaptacja
Dwóch żłobkowicz
  • A ja nie miałabym nic przeciwko temu, by w przedszkolu moich dzieci pracowali skazani (oczywiście za „niegroźne” czyny!) Praca dla osadzonych w ZK jest nagrodą i z pewnością wywiązują się z obowiązków znakomicie.Stanowisk pedagogicznych i tak nie mogą piastować osoby karane,więc bezpośrednio z dziećmi by nie pracowali.

  • kocia_dama

    Zgadzam się z Tobą. Nie wolno nikogo piętnować i każdemu trzeba dać szansę, ale jednak przedszkole to przedszkole i już 🙂

  • Iwona Ogonowska

    Ja także uważam ze osoby skazane powinny pracować fizycznie przy drogach czy innych budowach chclociazby dlatego ze ciężką fizyczną pracą dużo bardziej daje w kość i proces resocjalizacji będzie szybszy i skuteczniejszy a od dzieci wara.

  • Zdecydowanie mówię „PAS” 🙂

  • Mam w tej kwestii takie samo zganie jak Ty

  • My mamy prywatne przedszkole, więc chyba mogę odetchnąć z ulgą 😉