Od urodzin bliźniaków próbowałam już chyba wszystkiego, by zrzuć dodatkowe kilogramy. Ograniczałam ilość jedzenia i jadałam tylko zdrowe produkty spędzając godziny na czytaniu etykiet. Zmniejszałam porcje na czuja lub dokładnie wszystko ważyłam. Liczyłam skrupulatnie każdą zjedzoną kalorię albo wsłuchiwałam się w potrzeby swojego organizmu. Ćwiczyłam w domu, a później zapisałam się do siłownię dla zwiększenia mobilizacji. Wszelkie samodzielnie podejmowane przeze mnie inicjatywy związane z odchudzaniem kończyły się fiaskiem. Bo brak czasu, bo [...]
26/04/2016
Kalorie, to takie małe zielone włochate kulki, które mieszkają w szafie i zmniejszają nam ubrania - to jedna z moich ulubionych teorii dietetycznych, która poprawia mi humor podczas najcięższych dni. Włochata kaloria jest słodka - ale wredna. Ta prawdziwa kaloria też jest słodka. I bywa słona. I tłusta. I wredna jest po stokroć, bo potrafi zasiać spustoszenie pod wygodnymi legginsami i ulubioną luźną tuniką. Jak mawiają fizycy - nic w przyrodzie nie ginie. Energia, którą sobie dostarczamy może powinna zostać wykorzystana, bo inaczej skumuluje się w organizmie [...]
12/03/2016
Wizualizacja to technika, która ma nam pomóc w poradzeniu sobie z nieokreślonymi, niewypowiedzianymi problemami. Jak to działa? Wyobrażamy sobie własny problem nadając mu realny rzeczywisty kształt, np. czarnej kuli, i zamykamy go w wymyślonym pudełku. Taki "trudny pakunek" odkładamy na Regał Spraw Nieważnych i... czujemy ulgę. Gdy wizualizacja nie zadziała możemy przenieść "rozprawienie się z problemami" do świata realnego - wyrzucamy z siebie wszystkie złe emocje, lęki i wątpliwości przez krzyk czy rzucanie talerzami, na których spisaliśmy swoje [...]
17/02/2016
Jestem kobietą, więc statystycznie 3 razy w roku powinnam przechodzić na dietę. Nie licząc incydentów tygodniowych (czy to w ogóle można nazwać przejściem na dietę?) przechodziłam na dietę redukcyjną dwa razy. Dwa podejścia do pozbycia się otyłości zakończyły się spektakularnym wynikiem -16kg za każdym razem. Kilogramy te nie powróciły. To były moje sukcesy, którymi szczycę się do dziś. Szkoda, że na chwilę obecną po tamtej figurze nie ma ani śladu. Do 20 roku życia w ogóle się nie odchudzałam Nie wracałam uwagi na [...]
12/02/2016
Przyglądałam się sobie uważnie od dawna. Doskonale wiedziałam, że jeśli nic nie zmienię to moja historia tak się skończy. Moja tolerancja na utrwalenie złych nawyków oraz fatalnych przyzwyczajeń doprowadziła mnie do bardzo złego stanu. Wyrozumiałość ma swoje granice. Powiadają, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Samo staranie się nie wystarczy. Najważniejsze są efekty, które są potwierdzeniem naszej prawdziwej zmiany. Ciągłe, nie ważne jak stanowcze i często powtarzanie frazesy: "Zmienię się", "Jutro będzie inaczej", "Zacznijmy jeszcze raz" [...]
10/02/2016