Gry zegar wybił godzinę 17.30 wiedzieliśmy, że to już czas. Podekscytowani założyliśmy na siebie zimowe kurtki, czapki i trzymając się za ręce ruszyliśmy w noc. Śmialiśmy się podróżując zatłoczonym autobusem na jego ostatni przystanek. Gdy drzwi autobusu otworzyły się, porwała nas rzeka ludzi, która zaniosła nas pod same drzwi Torwaru. Byliśmy na miejscu. Tak długo na to czekaliśmy. Nic już nie było ważne. Żadne odpustowe zapiekanki, popcorn czy pachnąca kawa nie odciągneła nas od celu. Okraszona szmaragdowym światłem płyta Torwaru wzywała nas. [...]
18/12/2015