Niedawno, podczas rodzinnych rozmów, padł temat zakupu biurka dla Pierworodnego. Podnoszymi argumentami za tym rozwiązaniem było - bo to przedszkolak i musi mieć swoje miejsce. Doprawdy? Znam swoje dziecko i widzę jak "długo" jest w stanie skupić uwagę na pracach manualnych. Na tyle ile jego cierpliwość pozwala mu porysować, równie dobrze może posiedzieć z nami przy stole. Dla mnie zakup nowego biurka do tak niestandardowych mebli był całkowicie od czapy. Poza tym Pierworodny jest na tyle towarzyski, że i tak ktoś musiałby z nim siedzieć przy tym nowym [...]
11/09/2015
Niedawno wspominałam, że cała nasza gromada ruszyła od września do swoich placówek. Bardzo się z tego powodu cieszyłam. Jednak pierwszy weekend września już odkrył przed nami ciemną stronę przebywania w większej grupie dzieci. Pierworodny miał zielony katar, Niebieskooki miał zaczątki zapalenia krtani, a Brązowooki miał oczy czerwone niczym chomik i chrypę godną wokalisty zespołu metalowego. Wtedy wróciły do mnie wspomnienia zeszłorocznej jesionno-zimowo-wniosennej przeprawy, gdy jeden syn zarażał się od drugiego. Nigdy więcej! Na szczęście w [...]
9/09/2015
"Cesarka to nie poród. Oni wydobywają z Ciebie dziecko! Nie urodziłaś swojego dziecka!" - takie i wiele innych komentarzy można odnaleźć na forach dotyczących macierzyństwa. Jeśli wierzyć statystykom, to w zeszłym roku 41% ciąż zakończyło się przez cesarskie cięcie. Prawie połowa dzieci nie została urodzona! Ot, stworzona i wyczekana w inkubatorze, a później wyjęta bez emocji by rozpocząć własną egzystancję. Taka postawa jest podwójnie podła Ofiarą takiego podejścia jest w pierwszej linii matka. Nikogo nie interesuje to [...]
14/08/2015
Żar leje się z nieba. Wszyscy bez wyjątku szukają sposobów na znalezienie chociaż odrobiny wytchnienia w ten niesprzyjający gorący czas. Nic więc dziwnego, że większość osób decyduje się na wypoczynek w pobliżu wody.  Nie ważne czy jest to rzeka, staw, jezioro, morze, czy basen na świeżym powietrzu. Słońce skutecznie potrafi rozleniwić nasze szare komórki. Automatycznie do wielu rzeczy możemy podchodzić z większą dozą wyrozumiałości niż na co dzień, ale pamiętajmy jednak by nie zwariować w tym szaleńczym upale. Wybierając się z dzieckiem nad [...]
12/08/2015
Gdy chodziłam do szkoły, zapewne jak każdy z nas, spotkałam się na lekcji historii ze stwierdzeniem, że człowiek rodzi się jako "tabula rasa". Czysta tablica. Nowo narodzona istota jest białą kartką, którą możemy zapisać w dowolny sposób. Obserwując swoje dzieci muszę z przykrością stwierdzić, że nie do końca to tak wygląda. Bo o ile niemowlak rodzi się z "czystą kartą swojej historii", to jednak w swojej głowie ma już coś zapisane. O co mi chodzi? O charakter! Nie jestem psychologiem rozwojowym, ale w taki właśnie sposób [...]
5/08/2015