Kwietniowe podsumowanie miesiąca wyjątkowo pojawia się pierwszego dnia maja, bo jak dobrze już wiecie wczoraj obchodziliśmy z Ojcem Polakiem 5. rocznicę ślubu :) W tym miesiącu działo się dużo w moim pozablogowym życiu, więc i systematyczność wpisów trochę kulała. Mam nadzieję nadrobić niedociągnięcia w maju. BLOG W kwietniu popełniłam tylko 9 wpisów! Sama jestem w szoku, że było ich tak mało! Czyżby początek wiosny działał na mnie tak wybitnie demotywująco? Zdecydowanie nie! W maju obiecuję solidną [...]
1/05/2016
Dokładnie 2 lata i 8 dni od naszego poznania się w realnym świecie stanęliśmy na ślubnym kobiercu. 30 kwietnia 2011 roku miałam 23 lata, a On 25. Zaręczyliśmy się w dniu naszej pierwszej rocznicy związku, a datę ślubu wybraliśmy pod koniec maja. 5 lat temu pogoda była dla nas łaskawa. Świeciło słońce, a na niebie nie było ani jednej chmury. To był jeden z najcudowniejszych dni w moim życiu! Jak wyglądały przygotowania do ślubu? Przed przystąpieniem do sakramentu małżeństwa musieliśmy odbyć 10-cio tygodniowy kurs [...]
30/04/2016
Od urodzin bliźniaków próbowałam już chyba wszystkiego, by zrzuć dodatkowe kilogramy. Ograniczałam ilość jedzenia i jadałam tylko zdrowe produkty spędzając godziny na czytaniu etykiet. Zmniejszałam porcje na czuja lub dokładnie wszystko ważyłam. Liczyłam skrupulatnie każdą zjedzoną kalorię albo wsłuchiwałam się w potrzeby swojego organizmu. Ćwiczyłam w domu, a później zapisałam się do siłownię dla zwiększenia mobilizacji. Wszelkie samodzielnie podejmowane przeze mnie inicjatywy związane z odchudzaniem kończyły się fiaskiem. Bo brak czasu, bo [...]
26/04/2016
Jestem na wakacjach i czuję się cudownie. Aby zrelaksować w jak największym stopniu muszę odrzucić myśli dotyczące naszych dzieci w głąb podświadomości. W innym wypadku zwariowałabym z tęsknoty. Nie zmienia to jednak faktu, że będąc w hotelu obserwuję jego przygotowanie pod względem obsługi najmniejszych gości. Robi mi się ciepło na sercu, gdy widzę krzesełka dziecięce w hotelowej restauracji i nóż się w kieszeni otwiera, gdy w menu śniadaniowy widzę tylko kiełbaski, boczek o jajko sadzone. Moje dzieci nie miałyby tu co jeść! Jak dobrze by było [...]
23/04/2016
Gdy jestem w nowym miejscu po raz pierwszy lubię mieć plan zwiedzania. Wiem wtedy, gdzie znajdują się wszystkie miejsce "must see", bez zobaczenia których równie dobrze moglibyśmy siedzieć w domu, bo i tak poczulibyśmy danego miejsca "tak naprawdę". Odhaczenie listy obowiązkowych miejsc do zwiedzania zajmuje nam zazwyczaj jeden dzień, a późniejsze zwiedzanie, to kwestia naszej przyjemności i możliwości chodzenia po przypadkowych uliczkach bez celu. Podczas takich wędrówek znajdujemy prawdziwe perełki turystyczne, o których zwykli śmiertelnicy nie mają pojęcia. [...]
13/04/2016