Od urodzin bliźniaków próbowałam już chyba wszystkiego, by zrzuć dodatkowe kilogramy. Ograniczałam ilość jedzenia i jadałam tylko zdrowe produkty spędzając godziny na czytaniu etykiet. Zmniejszałam porcje na czuja lub dokładnie wszystko ważyłam. Liczyłam skrupulatnie każdą zjedzoną kalorię albo wsłuchiwałam się w potrzeby swojego organizmu. Ćwiczyłam w domu, a później zapisałam się do siłownię dla zwiększenia mobilizacji. Wszelkie samodzielnie podejmowane przeze mnie inicjatywy związane z odchudzaniem kończyły się fiaskiem. Bo brak czasu, bo [...]
26/04/2016
Przyglądałam się sobie uważnie od dawna. Doskonale wiedziałam, że jeśli nic nie zmienię to moja historia tak się skończy. Moja tolerancja na utrwalenie złych nawyków oraz fatalnych przyzwyczajeń doprowadziła mnie do bardzo złego stanu. Wyrozumiałość ma swoje granice. Powiadają, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Samo staranie się nie wystarczy. Najważniejsze są efekty, które są potwierdzeniem naszej prawdziwej zmiany. Ciągłe, nie ważne jak stanowcze i często powtarzanie frazesy: "Zmienię się", "Jutro będzie inaczej", "Zacznijmy jeszcze raz" [...]
10/02/2016
Gdy w dniu ważenia waga pokazuje taki wynik jak dzisiejszy, to mam ochotę wyrzucić ją przez okno i poprawić sobie humor dużą czekoladą z dużymi orzechami. Jednocześnie wiem, że gdybym się poddała to wpadłabym w błędne koło rozczarowania sobą i znów, gdy po miesiącu przyszłoby opamiętanie, okazałoby się, że jest jeszcze gorzej niż poprzednio. Do bani z takim systemem! Dziś na wadze przywitało mnie zaklęte 87kg Czyli bez zmian. Po moich cierpieniach matki ćwiczącej liczyłam na coś więcej. Niekoniecznie musiało to być [...]
28/11/2015
Jestem otyła - to już wiecie. Chcę schudnąć - to też już wiecie. Idzie mi to jak krew z nosa - śledzicie moją drogę ku zdrowej sylwetce, więc to też wiecie. A najgorsze jest to co JA doskonale wiem. Mianowicie, że nie ważne jak będę skrupulatnie pilnowała diety, nieważne jak będę zaklinała rzeczywistość pozytywnym nastawieniem, to bez regularnych ćwiczeń nie będę w stanie osiągnąć wymarzonego celu. Tylko jak się zmusić do treningu?! Najlepiej się nie zmuszać Tak właśnie jest napisane we wszystkich mądrych poradnikach [...]
25/11/2015
Tak bardzo chciałabym Wam napisać, że wraz z dniem swoich 28. urodzin zobaczyłam na wadze upragnione 85,9kg. Tak bardzo chciałabym nagiąć internetową rzeczywistość do swojej idealnej wizji postępu. Ale po co? Z każdą fałszywą pochwałą czułabym się jeszcze gorzej. Trudno, trzeba iść dalej. Dziś na wadze zobaczyłam 87,0kg Jak mój rocznik '87. Tym samym od zeszłego tygodnia zaliczyłam +0,5kg. Przyznam szczerze, że nie wiem dlaczego. Od zeszłotygodniowego przeżarcia jadłam bardzo racjonalnie, nie objadałam się i nie zjadłam [...]
21/11/2015