Nieważne jak daleko próbuję sięgać pamięcią, nie przypominam sobie bym kiedykolwiek pisała listy do św. Mikołaja z jakimś szczególnym namaszczeniem. Owszem, pamiętam czasy, gdy koślawym pismem prosiłam rodziców-mikołajów o najprzeróżniejsze zabawki (a ich lista nie była wcale taka długa). To jest nieodłączna część dzieciństwa. Jednak szybko zauważyłam, że jedyne o co zawsze i niezmiennie proszę to zdrowie dla najbliższych. Dojrzałam, a listy przestały być potrzebne. Na dzień dzisiejszy, w taki dzień jak Mikołajki, spisuję swoje [...]
4/12/2015