"Schudnę!" - najpopularniejsze postawienie noworoczne kobiet na całym świecie. Moje też. Wstając 1 stycznia z łóżka czułam jak motywacja pozwala mi płynąć nad podłoga (a nie jak do tej pory twardo po niej stąpać), a odczuwalna w tym dniu waga była mniejsza o 5kg (co zapewne nie miało żadnego uzasadnienia w rzeczywistości). Po piątku nastała sobota - 2 stycznia. Dzień, w którym musieliśmy przemieścić się z miejsca A do miejsca B środkiem transportu publicznego. Wiecie, że przejścia w pociągach są dużo ciaśniejsze niż ostatnio? W [...]
2/01/2016
Gdy w dniu ważenia waga pokazuje taki wynik jak dzisiejszy, to mam ochotę wyrzucić ją przez okno i poprawić sobie humor dużą czekoladą z dużymi orzechami. Jednocześnie wiem, że gdybym się poddała to wpadłabym w błędne koło rozczarowania sobą i znów, gdy po miesiącu przyszłoby opamiętanie, okazałoby się, że jest jeszcze gorzej niż poprzednio. Do bani z takim systemem! Dziś na wadze przywitało mnie zaklęte 87kg Czyli bez zmian. Po moich cierpieniach matki ćwiczącej liczyłam na coś więcej. Niekoniecznie musiało to być [...]
28/11/2015
Jestem otyła - to już wiecie. Chcę schudnąć - to też już wiecie. Idzie mi to jak krew z nosa - śledzicie moją drogę ku zdrowej sylwetce, więc to też wiecie. A najgorsze jest to co JA doskonale wiem. Mianowicie, że nie ważne jak będę skrupulatnie pilnowała diety, nieważne jak będę zaklinała rzeczywistość pozytywnym nastawieniem, to bez regularnych ćwiczeń nie będę w stanie osiągnąć wymarzonego celu. Tylko jak się zmusić do treningu?! Najlepiej się nie zmuszać Tak właśnie jest napisane we wszystkich mądrych poradnikach [...]
25/11/2015
Tak bardzo chciałabym Wam napisać, że wraz z dniem swoich 28. urodzin zobaczyłam na wadze upragnione 85,9kg. Tak bardzo chciałabym nagiąć internetową rzeczywistość do swojej idealnej wizji postępu. Ale po co? Z każdą fałszywą pochwałą czułabym się jeszcze gorzej. Trudno, trzeba iść dalej. Dziś na wadze zobaczyłam 87,0kg Jak mój rocznik '87. Tym samym od zeszłego tygodnia zaliczyłam +0,5kg. Przyznam szczerze, że nie wiem dlaczego. Od zeszłotygodniowego przeżarcia jadłam bardzo racjonalnie, nie objadałam się i nie zjadłam [...]
21/11/2015
Dziś na wadze zobaczyłam 86,5kg Czyli -0,4kg od zeszłego tygodnia. Szkoda tylko, że spadek wagi, to efekt wtorkowego zatrucia, a nie wzorowej diety i aktywności fizycznej... Moje porażki Między Bogiem a prawdą, to cały zeszły tydzień był porażką... Już w sobotę po sprawozdaniu byliśmy na spotkaniu u znajomych, gdzie uraczyłam się słodkościami. W niedzielę była dietetyczna szarlotka. W poniedziałek chyba spokój, ale z wtorku na środę napchałam w siebie tyle syfu, że pokutuję do dziś... W środę mąż dobił mnie jeszcze [...]
14/11/2015