Dobre kilkanaście lat temu. Pukanie do drzwi. Ojciec wstaje by otworzyć. Za drzwiami stoi sąsiadka z piętnastoletnim synem. Mówi coś do ojca zciszonym glosem. Ojciec odpowiada oburzony i zamyka drzwi. Zniesmaczony siada na kanapie. "Co sie stało?" pyta matka. "Sąsiadka była prosić o pieniądze, bo jej syn nie ma na papierosy. Że też jej nie wstyd. Kilkanaście lat później. "Poczekajcie z wyjściem. Muszę iść kupić synowi fajki. Po co ma płacić 14zł za paczkę skoro może mieć za 7zl?" Człowiek ten sam. Jego syn ma lat 25. Czy jemu nie [...]
16/09/2015