- Synu ubieraj się. - powiedział zdecydowanie Ojciec Polak. - Ale ja nie chcę wychodzić! - dosadnie odpowiedział Pierworodny. - Proszę, ubierz się. Idziemy na spacer. - Nie idę. - Dobrze. To zostaniesz w domu. - po tym spokojnym stwierdzeniu uruchomił się w ojcu tryb sarkazmu - Ugotujesz obiadek, wstawisz ziemniaczki do piekarnika, super! Jak będziesz miał czas to jeszcze odkurzysz, dobrze? Cieszę się, że w końcu ktoś mi pomoże! - Dobrze, zostanę w domku. - a szczęście [...]
19/01/2016