Gdy w dniu ważenia waga pokazuje taki wynik jak dzisiejszy, to mam ochotę wyrzucić ją przez okno i poprawić sobie humor dużą czekoladą z dużymi orzechami. Jednocześnie wiem, że gdybym się poddała to wpadłabym w błędne koło rozczarowania sobą i znów, gdy po miesiącu przyszłoby opamiętanie, okazałoby się, że jest jeszcze gorzej niż poprzednio. Do bani z takim systemem! Dziś na wadze przywitało mnie zaklęte 87kg Czyli bez zmian. Po moich cierpieniach matki ćwiczącej liczyłam na coś więcej. Niekoniecznie musiało to być [...]
28/11/2015
Tak bardzo chciałabym Wam napisać, że wraz z dniem swoich 28. urodzin zobaczyłam na wadze upragnione 85,9kg. Tak bardzo chciałabym nagiąć internetową rzeczywistość do swojej idealnej wizji postępu. Ale po co? Z każdą fałszywą pochwałą czułabym się jeszcze gorzej. Trudno, trzeba iść dalej. Dziś na wadze zobaczyłam 87,0kg Jak mój rocznik '87. Tym samym od zeszłego tygodnia zaliczyłam +0,5kg. Przyznam szczerze, że nie wiem dlaczego. Od zeszłotygodniowego przeżarcia jadłam bardzo racjonalnie, nie objadałam się i nie zjadłam [...]
21/11/2015
Dziś na wadze zobaczyłam 86,5kg Czyli -0,4kg od zeszłego tygodnia. Szkoda tylko, że spadek wagi, to efekt wtorkowego zatrucia, a nie wzorowej diety i aktywności fizycznej... Moje porażki Między Bogiem a prawdą, to cały zeszły tydzień był porażką... Już w sobotę po sprawozdaniu byliśmy na spotkaniu u znajomych, gdzie uraczyłam się słodkościami. W niedzielę była dietetyczna szarlotka. W poniedziałek chyba spokój, ale z wtorku na środę napchałam w siebie tyle syfu, że pokutuję do dziś... W środę mąż dobił mnie jeszcze [...]
14/11/2015
Dziś na wadze zobaczyłam 86,9kg. W ciągu zeszłego tygodnia ubyło mnie -0,4kg. Jest to sukces, ale mogło być lepiej. Moje porażki Największą porażką zeszłego tygodnia było zakończenie wtorku czipsami i colą... Uważam, że to już bez żadnych "ale" można podciągnąć pod uzależenie. Wiecie, że te kupione czipsy już nawet zdążyły wylądować w koszu zanim je zjedliśmy? Niestety wyrzucone zostały całe opakowania, więc bez uszczerbku na jakości mogliśmy je wyjąć z kosza... Aż wstyd się do tego przyznawać... Trzeba było [...]
7/11/2015
Minął tydzień, a konkretnie 5 pełnych dni mojej wewnętrznej mobilizacji. Czas na pierwsze (nie ostatnie!) sprawozdanie. Długo myślałam nad grafiką uwidaczniającą moje efekty, aż w końcu wymyśliłam. Czerwone cyfry oznaczają wagę wchodzącą w zakres otyłości według BMI. Analogicznie - pomarańczowe oznaczają nadwagę, a zielone wagę w normalnie dla mojego wzrostu 170cm. Liczba wzięta w nawias oznacza moją aktualną wagę dwucyfrową. Podoba się Wam grafika? :) Dziś na wadze zobaczyłam 87,3kg Czyli -1,3kg od [...]
31/10/2015